kulinarne

Tłusty czwartek :)

By on Luty 11

Wczoraj złapało mnie natchnienie! I zrobiłam pączki. W sumie zrobiliśmy, bo ja przygotowałam ciasto, Tomek lepił kuleczki (z moją pomocą ;) ) i później ja smażyłam.
Wyszły po prostu pyszne! z dźemem malinowym od babci :). Pred chwilką zjadłam ostatniego…
Zdjęcie z paskudnej oprawie – ale co się dziwić? Studenckie życie… ;) i tak dobrze, że było gdzie te pączki zrobić. :)

Continue Reading

Bez kategorii

Wymiankowe zdjęcia,

By on Luty 10

Dziś się udało. :)
chociaż wczoraj zgubiłam kartę pamięci (tzn. wcześniej ją zgubiłam, ale wczoraj to odkryłam… ;) na szczęście dziś się znalazła.
Dzięki Lucynie do naszego mysiego stadka dołączyły dwa białaski :)

Niestety nie zachowały się słodycze – pożarte przed dwa głodomory!

a tak wygląda cudny szalik na człowieku. Człowiek ucięty, bo nie jest tak cudny jak szalik, więc po co psuć efekt… ;) ale świetnie kontrastuje z kolorem włosów człowieka co strasznie mi się podoba! :D

A do tego listonosz (w postaci młodzianina, który wyglądał na jakieś 15 lat…) przyniósł mi paczkę od Izuss – wygraną w candy. Ile tych cudowności! tak od tych żółci słonecznie się u mnie zrobiło. :)

tylko przepraszam za jakość zdjęć, bo ze mnie k(d)upa a nie fotograf. o.
wracam cieszyć się moimi skarbami :D

Continue Reading

Bez kategorii

:))))))))))

By on Luty 9

Tak na szybko pragnę tylko powiedzieć, że dotarła do mnie cudna wymianka noworoczna od Lucynki! :)
zdjęć dziś nie będzie bo cuda które dostałam wymagają lepszej oprawy, niż zdjęcia robione przy nędznej żarówce!

Cudo, cudo, cudo!
Dziękuję!

i udało nam się wreszcie przełamać złą passę, więc zapisuję się na wymiankę u Lucyny :)

Continue Reading

Bez kategorii

Wymianka noworoczna.

By on Luty 7

Wysłałam i zapomniałam… ;)
Zdjęcia podkradłam Mice, bo sama zapomniałam zrobić.
Na zdjęciach podkładka decu pod notesik, kolczyki i kartka wykonane przeze mnie.

natomiast paczka do mnie nie dotarła… i co się okazało? że jestem pechowa dla Lucyny…
Bo wcześniej u niej w wymiance nie doszła do mnie paczka (mój żal został złagodzony słodką pocieszajką ;) ), a teraz okazało się, że Lucyna do mnie wysłała. Już kilka postów wcześniej pisałam, że paskudna poczta nie dostarcza mi przesyłek. Byliśmy już poskarżyć się na poczcie, ale pani rozłożyła ręce „a co ja mogę”. Strasznie mnie to denerwuje, bo nawet konsekwencji wyciągnąć nie można. A co najdziwniejsze w tej całej pocztowej sytuacji? Że są paczki, które dochodzą bez problemu…

Lucyna znów organizuje u siebie wymiankę. Ale nie wiem. Może lepiej nie ryzykować, bo ja jakaś pechowa jestem.

Piszę w nie najlepszym stanie umysłu, więc za błędy przepraszam (w razie czego rano je poprawię…)
ach!
i chcę powiedzieć, że mój blog zaczyna sprawiać mi radość, kiedy mogę przeczytać tyle miłych komentarzy. Wiem, powtarzam się, ale to dla mnie takie przyjemne…

Continue Reading