firma | Olsztyn | Ostróda

Czym skorupka…

Kwiecień 4

W moje ręce trafiły urocze zdjęcia Tymka z akcji Uszyj jasia.

Jak nic pójdzie w ślady mamy! I odziedziczy firmę. Tymkowy dziadek żartował, że wnuk przejmie jego firmę, ale chyba nic z tego. ;)
Za maszyną czuje się jak wprawiony krawiec!
Były drobne wprawki na mini-maszynie, ale to zdecydowanie nie to samo…
A i na tkaninach świetnie się zna. :)
A jak już mu zabrali maszyny, to nadzorował czy wszystko dobrze zszyte. :)
By na koniec usnąć przy terkocie maszyn do szycia – jednej z ulubionych kołysanek… ;)
Bo nasze życie to… szycie. 
A aktualnie intensywnie krążymy między Olsztynem a Ostródą, bywamy na kawkach, na kawki do nas wpadają, toniemy w papierach i kwitach, a do tego szykujemy niedzielne URODZINY Tymoteusza!