Tymko

Język Tymka.

Kwiecień 9

Od jakiegoś czasu Tymek posługuje się kilkoma słowami.

Pierwsze było – mama, swego czasu często używane, aktualnie w chwilach rozpaczy… ;)
Przyszła kolej na „Ozi” – Tymo kocha naszego rudzielca całym serduszkiem, jak tylko go zobaczy woła jak szalony Ozi, Ozi, Ozi w nieskończoność. Radość po powrocie ze spaceru co najmniej jakby się rok nie widzieli. Oczywiście każdy inny napotkany pies to Ozi. ;)
Tata – pojawiło się całkiem niedawno, dosłownie kilka dni temu. Tata chyba się cieszy. ;)

Jest jeszcze nana – czyli lampa.
Da – zarówno kiedy coś podaje jak i chce dostać.
An – po Tymkowemu oznacza halo. Przykłada do ucha telefon, kalkulator, pilota i inne komórkopodobne przedmioty wołając an.
A! I naśladuje dźwięk silnika! Jeżdżąc po podłodze robi brum, brum!

Z komunikacji pozawerbalnej opanował:
przybijanie piątki – ale tylko jak jest w dobrym humorze
papa – coraz częściej sam wychodzi z inicjatywą i macha.
brawo – bije moimi rękami, sam nie.
buziaki – mi i Tomkowi ofiarowuje z wielką chęcią, pozostałym najczęściej nadstawia policzek. ;)
Indianina opanował już dawno, ale zapisuję i tu ku pamięci.