Tymko

Osiemnastomiesięczniak.

Październik 6

Dacie wiarę? Taki szmat czasu razem.
Ku pamięci umiejętności opanowane do perfekcji:

– Chodzi, w sumie nie. Biega. Przebiera małymi nóżkami na tyle szybko, że zamiast spacerować truchtam za nim!
– Mówi. Głównie w swoim języku dyskutuje z nami na wszelkie tematy. Po polsku mówi: mama, tata, Ozi, dzidzia, dziadzia, ciocia, baba, daj, siad, Ela, Lila, Lula, kuku
– wydaje dźwięki naśladujące zwierzęta: hau, hau – pies, auuu – świnia (nie daje sobie przetłumaczyć, że świnia tak nie robi! ;)), natomiast kot to nowość – w weekend Tymek odkrył, że kot syczy! a on powtarza. ;)
– od niedawna komunikuje potrzeby nocnikowe z powodzeniem wykonania

Jedne dzieci na spacer zabierają misie, inne autka... a Tym nocnik! #tymko #wlasnawizjaswiata #ktomizabroni
Nocnikowi też się czasem spacer należy.

– w jasny sposób pokazuje, że chce jeść i pić
– Całkiem rozsądnie odpowiada na pytania zamknięte. „Kochasz mamę? Tak!”, „Kochasz tatę? Tak!” „Przytulisz mnie? Nie!”
– Znajomym przybija piątki i żółwia, wszystkim chętnie papa, a buziaki rozdaje najbliższym
– Jazda wózkiem to wielka kara, za to rowerkiem – rewelacja!

#tymko usmiechnij się! ;)
Tu wyjątkowo uśmiech na twarzy na hasło: Tymku uśmiechnij się! :)

– Samodzielnie zjada wszystkie posiłki, częściowo rączkami, częściowo widelcem, kiedy coś jest gorące – dmucha.
– Karmi Oziego karmą z miski, trzyma kubeczki od śmietany, żeby psu było łatwiej wylizać, próbuje go czesać, a na spacerach koniecznie trzyma smycz. (W efekcie Ozi chodzi na dwóch smyczach…!)
– Największą miłością jest pisanie na laptopie, uruchamianie mikrofalówki w ostateczności rozmowy przez nasze telefony oraz robienie zdjęć (w lustrzance znajdujemy serie po 30 ujęć nogi Tymka, bo jest za ciężka, żeby ją wyżej unieść)

O tata chyba nie wyłączył facebooka! #tymko #tyleszczescia
Mina mówi wszystko!

– Niestety nie darzy książek wielką miłością. Tak szybko przekłada strony, że ciężko nawet powiedzieć co jest na obrazku.
– Chętnie pisze długopisem (zwłaszcza po istotnych dla nas kartkach), mniej chętnie kredkami. Kanapę już załatwił, ściany na szczęście jeszcze nieskalane.
– Tańczy od dawna, ostatnio coraz częściej podśpiewuje przy dziecięcych piosenkach
– Od jakiegoś czasu na klatę bierze mycie głowy i nie ma już histerii na pół osiedla.
– Sam próbuje się ubierać – spodnie, skarpetki, buty, koszulki, minęło mu na szczęście motanie sobie wokół szyi różnych przedmiotów (moje staniki, kable, sznurki)
– Ciągle nas naśladuje, powtarza miny, „kicha” zaraz po nas, śmieje się z tych samych żartów co my :)
– Od kilku dni jest strasznym nerwusem, stawiamy na sławny bunt dwulatka, więc napady złości staramy się znosić ze spokojem, a wijące się po podłodze dziecko dużo przytulać!

Taki wspaniały jest nasz półtoraroczny synek! :)
Dzień dobry! :) #tymko