leśne życie

Gruba kreska czy sękaty kij?

Listopad 11

Ten dzisiejszy post to trochę początek, trochę zakończenie.
Nie stawiam grubej krechy oddzielającej wczoraj od dziś i jutra, ale zmieniam nieco kurs. Panował tu tematyczny misz-masz. Bo takie jest nasze życie, trochę dzieci, trochę dorosłych, trochę radości i smutku.


Ale mamy nową/starą pasję. Kiedyś ktoś nas rozkochał w lesie, wolności i świeżym powietrzu w płucach. Teraz my chcemy małym ludziom zaszczepić miłość do natury.
Od sierpnia działamy intensywnie tworząc nowe. Nowe dla nas, nowe dla naszej lokalnej społeczności. Otwieramy przedszkole leśne. Takie z prawdziwego zdarzenia, z mchem zamiast wykładziny, szyszkami i patykami zamiast plastikowych zabawek.

Tymek w trakcie leśnych zabawfot. Irek Bogacz
Tu na blogu mam nadzieję uda mi się utrwalić nasze zmagania, budowę bazy, a później będę mogła Wam przynosić leśne opowieści z życia wzięte.
Chcę tu stworzyć skarbczyk pomysłów i scenariuszy na leśne zabawy dla rodziców i opiekunów, recenzować książki wpisujące się we wspomnianą tematykę. Być może pojawią się i jakieś prywatne posty dotyczące naszej domowej codzienności, w końcu to mój wirtualny kawałek podłogi i mogę tu wszystko (albo nic – jak przez ostatnie miesiące! ;)).

No to na dziś tyle i aż tyle.
Z błękitem nieba,
Klaudyna