robótki | świątecznie DIY

Świąteczne DIY – kartki z życzeniami

Listopad 12

Dopiero co publikowałam niedzielny wpis, a tu znów niedziela? Niewiarygodne! No ale skoro niedziela w kalendarzu jest faktem, czas na kolejny post z serii świąteczne DIY – dziś bierzemy na tapetę świąteczne kartki. My bardzo lubimy je robić z Tymkiem wspólnie, co roku jest to jedno z zadań z kalendarza adwentowego – w tym roku na potrzeby projektu kilka zrobiliśmy wcześniej.

Dziś podpowiem Wam super metodę DIY na kartki jeśli nie macie zacięcia do robótek ręcznych. Kluczowy jest jeden składnik niezbędny do zrealizowania przedsięwzięcia – dziecko!
Przygotowałam Tymkowi gotowe elementy – wycięte z filcu choinki, gwiazdki, złote łańcuchy, plastikowe „diamenty” i klej.

Z wielką satysfakcją zabrał się za ubieranie choinek, a ponieważ praca to była dość precyzyjna zajęło mu to prawie godzinę! Rodzice doskonale to zrozumieją – czas na kawkę lub herbatkę! Oczywiście, siedzimy cały czas obok, my wykorzystaliśmy te chwile na omówienie tradycji choinek bożonarodzeniowych, przypomniałam też Tymkowi naszą zeszłoroczną wycieczkę do lasu po choinkę.

Jedyne co nam pozostało, to nakleić ozdobione choinki na sztywniejsze kartki (np. papier wizytówkowy przycięty do odpowiedniego rozmiaru), wypisać w środku życzenia i wysłać do bliskich (na przykład babć i dziadków), którzy docenią kunszt powstałych dzieł. :)

Jeśli jednak lubicie prace ręczne lub zwyczajnie brakuje Wam dziecka pod ręką, a chcecie wysłać kartki od serca – zostaje Wam własnoręczne ich przygotowanie.

Co może się przydać?
❄ kolorowe papiery z motywami świątecznymi (moje pochodzą z Tigera z zeszłorocznej kolekcji, możecie ich szukać w sklepach plastycznych, papier do pakowania prezentów też będzie okej, tylko trzeba się będzie z nim delikatniej obchodzić – jest cienki i łatwo się rwie)

❄ papier wizytówkowy jako baza kartek

❄ wstążeczki, ozdobne sznureczki (ja użyłam brokatowych – kupiłam je w pasmanterii – zostało mi ich jeszcze z poprzedniego postu o wianku)

❄ taśma dystansująca – nie jest niezbędna, przyda się jeśli chcecie uzyskać efekt przestrzenności kartek

❄ klej – ja używam mojego ulubionego kleju w taśmie – trzyma super mocno, a do tego czysto się z nim pracuje, klej w sztyfcie niestety będzie za słaby, za to dobrym wyborem będzie magik (klej magiczny) lub wikol.

❄ nożyczki

❄ ołówek i linijka – w końcu czasem trzeba wyciąć prostą linię :)

❄ u mnie na zdjęciu są jeszcze świąteczne washi tape, które planowałam użyć, ale ostatecznie nie pasowały do moich projektów (kupione w pepco)

Tu nie będę zamieszczać obrazkowych instrukcji krok po kroku, bo jak sami zobaczycie wielkiej filozofii w powstaniu kartek nie było, a jedynie drobne wskazówki jak to powstało. :)

Zaczęłam od wycięcia tekturki w kolorze kremowym (9×14 cm), na nią przykleiłam 4 prostokąty (4×6,5 cm każdy), następnie na łączeniu prostokątów nakleiłam dwa kawałki złotej wstążki – jedna poziomo, druga pionowo –  końcówki podkleiłam z drugiej strony kartonika bazowego, żeby się nie strzępiły, a w miejscu przecięcia zawiązaną wcześniej kokardkę. Na koniec całość nakleiłam na bazę kartki w kolorze zielonym i gotowe. :)

 

Pracę nad kolejną kartką rozpoczynamy podobnie – z kremowego papieru wycięłam prostokąt (9×14 cm), na kolejnym trochę mniejszym (11×7 cm) nakleiłam 4 trójkąty przypominające kształt choinki, nie zapomnijcie o pniu! Dowiązałam czerwono-biały sznureczek i całość podkleiłam taśmą dystansującą, dzięki temu ten ciemny prostokąt odstaje leciutko od kremowej tektury. Całość nakleiłam na granatową bazę kartki i kolejna gotowa.

Ostatnia kartka wymagała najwięcej pracy, ale stopień trudności nie uległ zmianie. ;)

Znów nasz kremowy papier jako początek (9×14 cm) Następnie na nim nakleiłam czerwony kawałek papieru w białe groszki – na dole przycięty jak wstążka, na to srebrna wstążeczka, następną warstwę tworzy zielony papier, wycięty w taki sam kształt jak czerwony, ale jest nieco szerszy i krótszy. W zielonym kawałku wycięłam kształt choinki, który podkleiłam ozdobną kalką techniczną, a cały zielony element taśmą dystansującą – znów dla efektu przestrzenności.
Miałam poczucie, że jakoś pusto na tej kartce dlatego po lewej stronie dodałam srebrną tasiemkę – pamiętając o podklejeniu końcówek z tyłu kremowej tektury. Na koniec całość przykleiłam do czerwonej bazy kartki i cała praca skończona.

Jak widzicie, można stworzyć coś szybko i efektownie i zrobić dobre wrażenie na znajomych. :) A po więcej inspiracji kartkowych zapraszam Was na blogi Kamila i Żanety. :)

 

A Wy wysyłacie kartki świąteczne? Przygotowujecie je samodzielnie czy raczej kupujecie gotowe? :)