zabawki | zabawy | życie prywatne

Mądre klocki Olsztyn

Listopad 10

Jesienne popołudnia ekspresowo zamieniają się w wieczory, a do tego kiepska pogoda nie zachęcają do aktywności poza domem. Pomysłów na zabawy w domu zaczyna nam powoli brakować, wszystko się szybko nudzi…

Co na to poradzić? My odwiedziliśmy Mądre klocki – salę zabaw, ale nie typowy małpi gaj z tunelami, torami przeszkód i basenami z piłkami – choć i tutaj to znajdziemy, jednak w drugiej części sali znajdziemy coś o wiele ciekawszego! Pudła, pudełka, szuflady, stoliki pełne różnorodnych klocków! Do tego wielkoformatowe klocki gąbkowe, magnetyczne i plastikowe, z których można zbudować domki, forty, kryjówki, całe miasteczka.

Na początku Tymek nie mógł się skupić, biegał między różnymi stanowiskami szukając coraz to nowych zabawek, jednak kiedy pierwsza ciekawość została zaspokojona zabraliśmy się za testowanie coraz to ciekawszych egzemplarzy.

Na przykład klocków magnetycznych, nad którymi zastanawiałam się jako prezentem choinkowym dla Tymka. Z jednej strony fajne, łatwo się z nich konstruuje, ale mam poczucie, że przez swoje geometryczne kształty nieco ograniczają konstrukcje. Obawiam się, że Tymek szybko by się nimi znudził.

Klocki cegły to chyba must have każdej sali zabaw, widzę, że dzieci mają dużą frajdę w budowaniu domków i kryjówek, Tymka zachwycają za każdym razem kiedy je spotkamy. Tym razem budował dla mnie więzienie. Czyżbym przesadziła z ilością zdjęć, które mu robiłam? ;)

W sali znajdziemy też bardzo dużo klocków waflowych, którymi Tymek lubił się bawić ok dwóch lat temu – łatwo się je łączy, więc dla małych rączek idealne.

Tu spotkaliśmy też mini wafle gumowe – budowanie z nich wymaga już większej precyzji i siły.

Przez chwilę pobawiliśmy się tradycyjnym lego, ale na tablicy zawieszonej na ścianie. Lego to klocki, które kochają wszystkie dzieciaki. Całkiem niedawno Tomek i Tymek przywieźli od dziadków pudło lego, które należało jeszcze do Tomka. I wiecie co? Uwielbiam jak się nim bawią razem, bo ta godzinka ciszy w domu jest błogosławieństwem. ;)

Znaleźliśmy też szufladę Bumps – mamy je w domu i Tymek tworzy takie konstrukcje, że głowa mała – ostatnie trzy dni w przedpokoju stała rakieta, która kuriera wprawiła w konsternację i zapytał po co nam w domu taka duża klatka – wiadomo – na dzieci. :D

Jest osobny kącik ogromnych klocków gąbkowych, bezpiecznych dla maluchów, dających pole do popisu wyobraźni.

A teraz dwa pudełka klocków dla mnie przepięknych przepięknych – Sensory Blocks, które już są na liście marzeń dla drugiego dziecka:

I wspaniale wyglądające BioBlo, drewniane klocuszki ze wzorkiem plasterków miodu w każdym. Nasze zdjęcie nie oddaje ich uroku, ale klikając w link zobaczycie jakie są ekstra!

A po za tym masa klocków puzzlowych, patyczków konstrukcyjnych, geometrycznych, magnetycznych…

Było też sporo zabawek i klocków dla maluszków, ale o tym napiszemy Wam pewnie za jakiś czas, kiedy znów będziemy się takimi zabawkami interesować. :)

Pytanie ilu nie udało nam się odkryć w ciągu tej godziny? Nie wiem, ale wiem, że na pewno wrócimy do Mądrych klocków, bo każde z nas miało frajdę z zabawy, a do końca zimy jeszcze daleko! :)

Koszt wstępu od poniedziałku do czwartku 15 zł/h, w weekendy 17 zł/h, dzieci do 1 roku życia wejście gratis.

Może przyda się komuś informacja, że można zostawić dziecko w sali i wybrać się na zakupy po Galerii Warmińskiej, ale szczerze polecam Wam wizytę w sali, bo czas spędzony z dzieckiem na kreatywnej zabawie jest bezcenny. :)

Zapisz

Zapisz