życie prywatne

Jesienne przyjemności

Wrzesień 23


„Przepełnieni sobą wzajem pod stopami mamy świat.

Może zrodzi się pytanie” Czemu kocham cię aż tak…

Odpowiedzią będzie cisza oszalałych niemych ust.

Większej ciszy nikt nie słyszał, teraz wiem gdzie mieszka Bóg”

Coma Jesień

Dla większości jesienne przyjemności to pałaszowanie szarlotki, ciepły koc, gorąca herbata i wyśmienita książka. I tak, takie przyjemności są też dla nas – ale tylko wtedy kiedy pada deszcz!

Jeśli tylko pogoda pozwala pakujemy w plecak termos z herbatą, małą przekąskę i ruszamy na podbój świata.
Spacerujemy po parku, szalejemy na placach zabaw, a czasem tak jak dziś jedziemy do lasu.

Uwielbiamy obserwować jak się zmienia – pojawiają się żółte i czerwone liście, na ziemi można znaleźć żołędzie i kasztany.Tymek ze swoim aparatem tropi grzyby, czasem spotkamy jakiegoś dzikiego zwierza.

Mamy taki swój zaprzyjaźniony las, w którym znamy wszystkie ścieżki, więc Tymek może sobie swobodnie odkrywać świat, a my nie boimy się, że się zgubi albo wpadnie pod samochód. Wyprawa w te okolice to trochę też podróż sentymentalna – jako młode małżeństwo mieszkaliśmy w uroczym domku, za płotem którego rozciągał się las.  Właśnie tam spacerowaliśmy snując plany na przyszłość – wyobrażając sobie nasze dzieci, które dziś możemy znów tu przywieźć. Spacerując dziś tymi samymi ścieżkami doszliśmy do wniosku, że cudownie byłoby zamieszkać na Słonecznym Stoku.

Nasze leśne wyprawy to dla Tymka okazja do wybiegania się. W tygodniu możemy sobie pozwolić na godzinkę w parku, a wiadomo, że energiczny czterolatek mógłby szaleć cały dzień. Sobota pozwala nam korzystać ze świeżego powietrza dużo dłużej.  Dla nas to też chwile głębokiego oddechu i oderwania od codzienności. Zapominamy o telefonach, fejsbukach i innych rozpraszaczach, trzymamy się za ręce i cieszymy sobą. Ładujemy rodzicielskie baterie na kolejny długi tydzień pełen wyzwań.

Ta jesień jest wyjątkowa – czekamy i czekamy. Dni z jednej strony ciągną się w nieskończoność, a z drugiej zlewają w rutynę codzienności. Weekendy w miarę możliwości urozmaicamy, spędzamy ze sobą czas na 100%, dom pachnie cynamonem i pieczonymi jabłkami. Jesień ma też zapach palonych liści i wilgoci, która zwiastuje zimę i obietnicę podwojonego szczęścia. Jednym z moich ulubionych cytatów jest ostatnio stwierdzenie:

„Miłość się mnoży, kiedy się ją dzieli.”

Jeszcze chwila i będziemy mogli sprawdzić to na własnej skórze.

Jak Wy spędzacie jesienne dni? Też na coś czekacie?

Zapisz