ciąża

Takie same, każda inna.

Czerwiec 3

Czym się może różnić jedna ciąża od drugiej? Niby niczym, czas taki sam, dolegliwości podobne. Ale… świadomość zupełnie inna.

W pierwszej ciąży przecierałam szlaki, jako pierwsza z moich koleżanek rodziłam. Wszystko było nowe, rad i wskazówek szukałam u lekarza i w internecie. Przez jakiś czas to ja byłam tą „doświadczoną” i uspokajałam koleżanki, którym wyszły dwie kreski. W związku z tym, że ciąża była zagrożona byłam też mocno skupiona na jednym problemie medycznym, a reszta jakoś mnie nie obchodziła.

Aktualnie nic z poprzedniej ciąży nie pamiętam! Serio – złego samopoczucia, mdłości (a w kalendarzu mam, że męczyły mnie do 20 tc!), nawet uziemienia w domu… Każda dolegliwość jest dla mnie w zasadzie nowością – każdą niepokojącą sprawę omawiam z przyjaciółką. Jestem typem panikary, a w głowie milion scenariuszy, że na pewno dzieje się coś złego! Nawet wczoraj zapewniała mnie, że dokładnie taki stan emocji towarzyszył mi nosząc pod sercem Tymka. :)

Brzuch mi szybko wyskoczył. To mnie troszkę zdziwiło, ale z drugiej strony ciążę zaczęłam z nadwagą, więc czemu się dziwić. Wszystkie spodnie mam za ciasne, na szczęście za oknem wybuchła gorąca wiosna, więc letnie sukienki poszły w ruch. :)

Dzięki nowej ustawie o ciężarnych udało mi się szybciutko umówić wizyty u specjalistów – jeszcze w tym samym tygodniu i to na NFZ! Bardzo mnie to cieszy, bo nie dość, że odzyskuję trochę spokój psychiczny (że będę pod okiem specjalistów) to i aspekt ekonomiczny jest dla mnie ważny. Postanowiłam zapisywać wszystkie wydatki związane z ciążą i jestem bardzo ciekawa jaki wynik osiągnę. Z Tymkiem niestety takich zapisków nie prowadziłam, więc nie będę potrafiła porównać, ale zastanawiam się jakiego rzędu może to być kwota.

W tej ciąży towarzyszy mi dużo nerwów. I zdrowotnie, bo ciąża z chorą tarczycą to nie przelewki… Ale i życiowe – brakuje mi cierpliwości do foszków Tymka i wzajemnie się nakręcamy jak dwie sprężynki. Chwilowo mięliśmy problemy z mieszkaniem, więc rwąc włosy z głowy przeszukiwałam ogłoszenia w poszukiwaniu najlepszego M4, na szczęście problem sam się rozwiązał i możemy zostać gdzie jesteśmy.
Faktem jest, też to, że w pierwszej ciąży bardzo się oszczędzałam, według zaleceń leżałam i odpoczywałam. Tym razem, choć zalecenia są, żeby prowadzić oszczędny tryb życia, nie oszukujmy się – nie da się. Czterolatek potrzebuje zainteresowania, zabaw, opieki, dodatkowo praca, więc w okolicach 17 czuję, że moje baterie się wyczerpały.

Liczę na to, że pierwszy trymestr, który dobiega ku końcowi przyniesie mi więcej energii i mniej zmartwień.

 

Zapisz