Bullet Journal | życie prywatne

Polecam te blogi – share week 2017

Marzec 19

Czuję, że przełamałam się na nowo do tymoszkowego kawałka internetu, częstotliwość postów wzrosła zaskakująco, może jeszcze będzie ze mnie rasowa blogerka…? ;) Nie wiem, czy wiecie, ale początki bloga sięgają 2009 roku! Tych postów już nie ma, bo zdjęcia w trakcie przenosin z blogera trafiły w internetowy niebyt, kolejne lata też muszę uporządkować.

Czytacie blogi?

Ja w ciąży i na początku Tymkowego życia spędzałam na blogach wiele godzin, odwiedzałam wirtualne koleżanki i byłam na bieżąco z ich codziennością. Potem większość z nich porzuciła pisanie, a ja nikogo nowego nie szukałam. Obserwuję kilka kreatywnych blogów, lubię pooglądać piękne zdjęcia na zagranicznych stronach, ale dość długo nie miałam żadnego szczególnego faworyta.

Moje ulubione blogi

Krążyłam po sieci, aż trafiłam na wpis Kasi o bullet journalu. Zakochałam się i przepadłam. Tego bloga znałam już wcześniej, ale autorka pisała bardziej o scrapbookingu, do którego jakoś nie miałam wielkiego sentymentu, więc tylko wpadałam pooglądać piękne zdjęcia co jakiś czas.  Tematyka bloga uległa jednak zmianie, a ja się po prostu zakochałam. Jeśli szukacie inspiracji i wskazówek to bardzo serdecznie polecam Wam worqshop.pl.

Kiedy wciągnęłam się bujo facebook podsunął mi grupę Bullet Journal Polska, z której trafiłam do Agaty.

Kolejny blog, który inspiruje mnie do rozwijania nowych zainteresowań. To ona tak pięknie opisuje swoje przygody akwarelkowe, że mam ochotę i tego spróbować, to ona motywuje mnie do ciągłego doskonalenia pisma, a przystępny język i atrakcyjne zdjęcia powodują, że czekam na każdy wpis z utęsknieniem. :)

Jeśli jeszcze jej nie znacie – zaglądajcie: sierysuje.pl

A ostatnia dziś polecajka to blog na który nie mam pojęcia jak trafiłam. Nigdy nie sądziłam, że taka tematyka może znaleźć się w moim kręgu zainteresowań, ale ta dam: microgarden.pl Jeszcze Wam chyba o tym nie mówiłam, ale odkryłam, że sprawia mi radość hodowanie własnych roślinek. Od dwóch tygodni na parapecie stoją mikroszklarenki z dwoma odmianami pomidorów – maskotką na nasz balkon i Noire de Crimee – Czarny Książe, którego zawiozę do ogródka rodziców.  I to właśnie autorka bloga tak zachęcająco pisze o nasionkach, rozsadach, kwiatach i tym całym ogródkowym bałaganie, że powstaje nasz mikro-garden na balkonie! :)

Nie są to oczywiście wszystkie ulubione miejsca w sieci, ale zasady share week pozwalają wskazać te trzy szczególne.

A Wy jakie blogi czytacie najchętniej?

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz