ciąża | Ozi | rodzinnie

Dzień pod znakiem Oza.

Luty 21

Byłam dziś na pierwszych warsztatach w mojej pracowni rękodzieła, przybyły same sympatyczne dziewczyny. Generalnie bardzo miło było oby tak pozostało. :)
Klaudyna przy pracy:

Mąż mnie dziś zaskoczył. Idziemy sobie na warsztaty, doszliśmy na przystanek, coś tam opowiada, nagle ze zdziwieniem na mnie spojrzał i ze mówi: „Jak ty ładnie dziś wyglądasz”…

A dzień pod znakiem Oza, bo dziś nas nieźle urządził. W sumie siebie i Tomka najbardziej. ;)

Zacznę od tego, że jak coś zbroi kiedy nas nie ma, to od wrót pokłada się poddańczo na nasz widok albo ucieka pod stół. Jego przewinienia to spanie w naszym łóżku, zjedzenie czegoś ze stołu czy rozgrzebanie śmieci. Ktoś mógłby pomyśleć, że Oza bijemy, że tak reaguje, ale nigdy od nas nie dostał. Jak już mega nabroi to Tomek na niego krzyknie, mnie tak rozczula, że nie potrafię się złościć.

Ale dziś przeszedł samego siebie. Tomek wszedł do mieszkania, ja jeszcze wpełzałam po schodach, Ozi wyszedł na klatkę i już się pokłada, weszłam do domu, a pies został na wycieraczce i się pokłada, wołam go a on nic, Tomek przyszedł go przywołać Ozi dalej leży, Tomek zamknął za nim drzwi, żeby ten skusił się na powrót, otwiera na chwilę, a pies dalej od drzwi, ale wciąż przy ziemi, T. wciągnął go do domu.
I przeczuliśmy, że coś odwalił…
Zaczęły się oględziny domu. Okazało się, że psina sięgnęła sobie z regału (ok. 75cm od ziemi) paczkę swoich smakołyków i całość pożarł. Tak mnie rozśmieszył, że zapomniałam o zmęczeniu, od razu mu wybaczyłam, tylko zmartwiłam się czy nie zaszkodzi mu taka ilość…
W między czasie z czymś tam zadzwoniłam do mamy* i opowiadam historię, a tu Tomek wyskakuje z tekstem, że Oz zwrócił całość. Na dywan pod stołem. Cóż. Ja już ze śmiechu nie mogłam, mama słuchać śmiechu nie mogła i się rozłączyła, a Tomek zabrał się za sprzątanie…
Domyślam się, że dla postronnych historyjka mało śmieszna. ;)

*mama poza standardowym pytaniem o samopoczucie dopytywała czy spakowałam torbę.
Hm. Włożyłam ręcznik, dwie koszule i japonki pod prysznic. W minimalistycznej wersji w sumie styknie co? ;)