Bez kategorii | Tymko | życie prywatne

Najcenniejszy podarunek.

Marzec 12

Czułość i empatia. Tego bardzo chciałam nauczyć mojego małego chłopca.Zasiewam małe ziarenka, codziennie pielęgnuję tuląc, kiedy tego potrzebuje i pomagając zrozumieć emocje.

Choć jest jeszcze dzieckiem odwdzięcza się całą paletą dobra.

Noce są dla mnie zawsze za krótkie, mój syn pewnego dnia o świcie to pięknie dostrzegł:

„Odpocznij, zostań w łóżku, to był ciężki dzień. Ja sam pójdę do pokoju, nie potrzebuję Twojej pomocy.”

Takie słowa w ustach niespełna trzylatka rozczuliłyby chyba każdą mamę, prawda? :)

„Mamusiu jesteś taka smutna, proszę, zjedz mój kisiel.” I rozpływam się nad moim cudem!

download

Jestem człowiekiem, bardzo impulsywnie reagującym, pełnym emocji. Bardzo łatwo się wzruszam, ale i ekspresowo przemieniam się w furię. Czasem zapalnikiem jest głupota, słowo czy zdarzenie, które powinnam zignorować, wzruszyć ramionami i iść dalej. Staram się nad tym pracować, w końcu zawsze mnie obserwuje mój syn, czuje moje emocje nawet wtedy kiedy staram się zachować kamienną twarz.

Nie będę udawać nieskazitelnej matki, kilkukrotnie poniosły mnie emocje przy moim małym człowieku, kiedy już nad sobą zapanuję zawsze staram się przepracować to zdarzenie z Tymkiem. Nie wstydzę się przeprosić go, za swój krzyk czy niemiły ton, jednocześnie tłumacząc co mnie zdenerwowało. Używam prostych słów, pytam czy rozumie. Nie ciągnę tematu w nieskończoność, bo wiem, że oboje tracimy z oczu główny problem.

Nie biję. Nie uznaję bicia. Nie „oddam”, bo on mnie uderzył, w końcu tłumaczę mu, że w naszym domu nikogo nie bijemy. Nie uderzę też go za żadne przewinienie, bo przemocowe rozwiązania udowadniają tylko moją słabość i nieumiejętność radzenia sobie z emocjami. To, że jestem fizycznie silniejsza, nie oznacza, że mogę małego człowieka uderzyć wtedy, kiedy moje możliwości perswazji słownej wyczerpują się.

Wiem, że nasi bliscy mają inne podejście do klapsów, cieszę się, że szanują i akceptują nasz sposób wychowania. Marzę o tym, aby za jakiś czas zupełnie normalnym było wychowanie bez klapsów, bez bicia, bez tragicznych informacji o dzieciach skatowanych przez kochających rodziców. Wierzę, że to marzenie się spełni.