książki

Wyzwanie czytelnicze – styczeń.

Styczeń 30

Od początku roku ruszyłam z kopyta z czytaniem, sama jestem zaskoczona jak szybko mi idzie. Postanowiłam publikować co miesięczne zestawienia przeczytanych już książek.

  1. Sklep na Blossom Street Debbie Macomber – przyznam, że skusiła mnie okładka z apetycznym koszykiem pełnym włóczek. Nie pomyliłam się, historie głównych bohaterek splatały włóczki. Cztery kobiety, każda z innego świata spotkały się na kursie robótek na drutach. Nie było porywającej akcji, prosta fabuła, w zasadzie już na początku miałam przeczucie jak się skończy.
  2. Magia Sprzątania 0 Marie Kondo – ta książka zmieniła moje podejście do chomikowania, na prawdę zmotywowała mnie do przeprowadzenia gruntownych porządków.
  3. Red Lipstick Monster tajniki makijażu Ewa Grzelakowska-Kostoglu  – niespodziewany gwiazdkowy prezent. :) Mam wrażenie, że dla totalnego laika jakim jestem ja zawiera za mało podstaw, ale może gdy jednocześnie zabiorę się do praktyki wiele spraw okaże się prostszych niż się spodziewałam.
  4. Czarna polewka Małgorzata Musierowicz – z wielką przyjemnością sięgnęłam po nią kolejny raz, na obniżenie nastroju jest dla mnie po prostu idealna.
  5. Mamusiu dlaczego? David Thomas – bardzo mną wstrząsnęła, autentyczna historia opowiedziana oczami małego chłopca molestowanego przez matkę. O tym jak dzieciństwo wpływa na decyzje, ale też o nadziei, że jest szansa przerwać błędne koło. Tylko dla osób o mocnych nerwach.
  6. Pensjonat na wrzosowisku Anna Łajkowska – zaczęłam bez większego przekonania, trochę dlatego, że interesuje mnie temat emigrantów. Wciągnęłam się dość szybko w historię, a tu nagle koniec! Dobrze, że jest drugi tom.
  7. Miłość na wrzosowisku Anna Łajkowska – pochłonęłam w jedną noc. Wczuwałam się w emocje bohaterki, jej trudne wybory, na koniec płakałam razem z Basią. Chyba najlepsza książka w tym miesiącu.
  8. Bielizna i czekoladki. Serial, którego boi się polska telewizja. Dezydery Kowalkowski – zmęczyłam ją, miało być zabawnie o homoseksualistach. Miałam wrażenie, że czytam scenariusz „Ukrytej prawdy” czy innego „Dlaczego ja?”. Fakt, czasem zabawnie, ale czasem żenująco.
  9. Irlandzki koktajl Gosia Brzezińska – znów emigracja. :) O szukaniu swojego miejsca, budowaniu przyjaźni, stereotypach polskich emigrantów. Podobała mi się. Brak tu niespodziewanych zwrotów akcji, to raczej pamiętnik kobiety gotowej odwrócić swoje życie do góry nogami.
  10. Lewa strona życia Lisa Genova – ta książka zajęła mi chyba najwięcej czasu, prawie dwa tygodnie ją czytałam, z przerwami, bo się męczyłam. Chciałam już dać jej ostatnią szansę na dokończenie i wtedy mnie wciągnęła. Opisuje dość ciekawy przypadek neurologiczny „Zespół pomijania stronnego”, ale tak na prawdę książka jest o przebaczeniu, zaufaniu i prawdziwych wartościach w życiu. Moje ulubione zdanie podsumowujące całość: „Mniej pieniędzy, więcej czasu. Jak dotąd, ta wymiana jest warta każdego grosza”.

styczeń

Pierwsza dziesiątka za mną. Luty raczej nie będzie obfitował w takie ilości, bo zmienia się nasze życie dość mocno, więc i czasu na czytanie będzie znacznie mniej. Nie tracę jednak nadziei, że i w tym roku uda mi się przeczytać 52 pozycje. :)

 

Znacie którąś z tych książek? Jak Wam się podobały? A może polecicie mi coś ekstra na luty? :)