Tymko | uszyłam | zabawki | życie prywatne

O dorastaniu.

Marzec 3

Duma mnie rozpiera kiedy mój syn osiąga nową umiejętność, jakiś trybik zaskakuje i pach! Nagle staje się coraz samodzielniejszy. Jak choćby z rozbieraniem. Odwracam się na chwilkę, a on już bez koszulki! Szalony! W drugą stronę też jest nieźle. Najciężej spodnie naciągnąć, ale mamy czas.

3

Ale to ubieranie to taka drobnostka. Jeszcze kilka tygodni temu pisałam, że Tymek nie wykazuje żadnych zainteresowań – teraz ma trzy pasje – szycie, wycinanie nożyczkami i… świnka Peppa.

I ta bajkowa świnka ostatnio staje się kartą przetargową mojego zbuntowanego prawie dwulatka!

Próba powrotu z placu zabaw kończy się tekstem: chodź sprawdzimy co robi w domu Peppa!

Awantura w sklepie: A może jak wrócimy do domu obejrzymy gazetkę z Peppą?

Totalną szajbę w domu ostatecznie pacyfikuję 5 minutami z Peppą na youtubie…

Oczywiście chrumkanie opanował do perfekcji, a nawet słówko Dżordż nie stanowi problemu.

2

Dorosłość dwulatka związała się również z własnym prawie dorosłym łóżkiem. Nie powiem, że przesypia w nim całą noc, pewnie, że nie, ale jest to dla nas i tak wielki komfort – choćby film w łóżku w spokoju. :D

Łóżko to dzieło Pana Klepki, Tymkowego dziadka, wyszło dokładnie tak jak sobie je wymarzyliśmy. :) A ja uszyłam dziecięciu narzutkę, wracając do pachworkowych początków.

I szyło mi się ją fantastycznie. Nabrałam ochoty na więcej!

1

Efekt wyszedł nam całkiem zgrabny – niezły z nas duet tata i córka jak się zaweźmiemy. :)