spotkanie | życie prywatne

Szalony czas.

Luty 18

Będąc pewna, że kończę duże zamówienie i mając trochę wolnego czasu podjęłam się organizacji spotkania BlogiWeekend. Miałam być współorganizatorem, zostałam jednak sama.
Od dłuższego czasu to temat, który całkowicie mnie pochłania. Codziennie wysyłam kilkadziesiąt maili, obdzwaniam różne instytucje, planuję zajęcia, układam plan posiłków, organizuję sponsorów i ogarniam sprawy, o których wcześniej nawet by mi się nie śniło.
Czuję z jednej strony niezwykłą radość, bo lubię być w wirze wydarzeń, lubię planować, jednocześnie ręce trzęsą mi się ze zdenerwowania, czy aby przypadkiem nie umknęła mi jakaś ważna sprawa. Zdecydowanie muszę łykać magnez! ;)
Wiem, że na spotkaniu będzie rewelacyjnie dzięki uczestnikom, mam nadzieję, że podołam organizacyjnie i to będzie impreza jakiej nie widział nikt! ;)

Wybaczcie mi tymczasową nieobecność, po prostu po wystukaniu 100 maila wieczorem nie jestem w stanie sklecić już porządnie zdania. Mam nadzieję, że przyszły tydzień przyniesie już powoli spokój, a ja wrócę do trybu slow-life!