książki

Wytwórnia wód gazowanych (4/52)

Styczeń 24

Ta książka to grube tomisko, czytałam ją z wielką przyjemnością, a im bliżej było końca tym bardziej żałowałam, że nie ma więcej stron.

Wytwórnia wód gazowanych rozpoczyna się śmiercią głównej bohaterki, po to by za chwilę cofnąć się dokładnie o 100 lat, które przeżyła. Jest to typowa saga rody Jareckich oparta na historycznych wydarzeniach. Bardzo łatwo przyszło mi wczucie się w przeżycia Eleonory Pstrońskiej, po mężu Jareckiej. Od początku życia nie miała lekko, wieczne konflikty z matką, ucieczka z domu i samodzielna młodość, wciąż musiała o siebie walczyć. Zakłada rodzinę, czasy wojny zmuszają ją do podejmowania najdziwniejszych zawodów, ma jednak życiowy plan. Wspólnie z Żydem, otwiera tytułową Wytwórnię Wód Gazowanych, która jest interesem nielegalnym. Jednak znajomości i szacunek, który sobie wypracowała gwarantują na jakiś czas bezpieczeństwo biznesu.
W związku z ogromnym zaangażowaniem w zapewnienie rodzinie dobrego bytu, zaniedbuje najbliższych, wychowaniem córki zajmuje się jej mąż Józef, malarz kościelny.
Postać Józefa ujęła mnie najbardziej. Pełen dobroci, oddany rodzinie, pod koniec życia alkoholik, starający się walczyć z nałogiem dla wnuczki. Kiedy odchodził płakałam jak za kimś bliskim.
Niestety starość również nie oszczędza Eleonory – staje się coraz bardziej uciążliwa dla rodziny, nie umie się pogodzić z utraconą urodą, czuje się uwięziona w obcym ciele starej kobiety.

Książka jest po prostu o życiu. Plastyczne obrazy, głębokie charaktery bohaterów, rodzinne tajemnice, romanse, śmierć, oszustwa i intrygi – to wszystko sprawia, że z niecierpliwością czekałam co się wydarzy na następnej stronie.

Polecam każdemu, kto jak ja przywiązuje się na dłużej do bohaterów, lubi ich poznawać od podszewki! :)