Bez kategorii

Już nawet brak pomysłu na tytuł…

Maj 29

Tomek miał stułczkę. Musimy władować kolejny tysiąc w samochód.
Już nawet nie mam siły się złościć i wściekać…

Mam nadzieję, że zła passa z końcem maja minie…!

A ja dziś troszkę poszalałam i kupiłam sukienkę na chrzest Tymka, koszulkę do karmienia, dwie pary butów… A i jeszcze kolejną paczkę pieluch tetrowych z Biedronki, bo są bardzo fajne.
Oczywiście szał zakupowy był przed południem, a stłuczka popołudniu…

Do tego Tymek trochę mi się rozregulował ostatnio z wieczornym zasypianiem.
Co wieczór serwujemy mu kąpiel, potem karmienie i zawsze usypiał przy piersi. Czekałam z pół godzinki trzymając go na rękach żeby głęboko usnął i odkładałam do łóżeczka, spał potem dłuższą chwilę, ale od kilku nocy tylko odłożony otwiera szeroko oczy i szuka kontaktu z ludźmi pojękując i wiercąc się…

A ja tak się cieszyłam, że chociaż tą godzinkę wieczorem udawało mi się urwać dla siebie…

Cóż jak nie urok to sraczka…