Bez kategorii

Początek tygodnia…

Czerwiec 4

dobrze rokuje na najbliższy czas. :)
W poniedziałek z rana złożyłam papiery o dotację. Przydadzą się kciuki, żebym przeszła do kolejnego etapu. ;)
Odwiedziłam też lekarza, wszystko ze mną w porządku. Dostałam tylko skierowanie na morfologię, bo ponoć blada jestem (dobrze, że mnie nie widział zanim się opaliłam! ;))
Dziś załatwiłam wszytko z księdzem w sprawie chrztu Tymka. Udało mi się też kupić aparacik kompaktowy (piszę aparacik bo jest malutki – takiego mi trzeba) i wreszcie przestanę się użerać z lustrzanką robiąc zdjęcia Tymowi.
Samochód naprawiony czeka na odbiór.
A w międzyczasie wpadły nam zamówienia, w tym jedno bardzo duże na już, więc będzie ekstra kasa. :D

A ja Wam zostawiam śpiącego Tymka i siadam do szycia! ;)