książki

Przeczytane w grudniu.

By on Grudzień 31

W grudniu czasu jak na lekarstwo, wieczorne czytanie ograniczało się do kilku linijek tekstu, po czym na autopilocie odkładałam czytnik w bezpieczne miejsce i błogo zasypiałam.

63/52 Wieści – Wiliam Wharton – ciągnęły mi się jak flaki przez cały grudzień. To zdecydowanie nie był dobry czas na niego, ale zawzięłam się. Kiedyś W.W. należał do czołówki moich ulubionych pisarzy, ale chyba mi się przejadł. A może po prostu to nie ten etap?

64/52 Tancereczka – K.Lolka – trafiłam na nią w Legimi, nie czytając o czym jest wzięłam i przepadłam. Nieco w klimacie Huliganki, przesycona erotyzmem powieść o poddaniu się drugiemu człowiekowi. Bardzo dobrze mi się ją czytało.

65/52 Biuro przesyłek niedoręczonych – Natasza Socha – książka, którą bardzo, bardzo chciałam przeczytać przed świętami, ale nie złożyło mi się. Trochę jestem zachwycona, a trochę rozczarowana. Ogólnie historia bardzo mi się podobała, drażniły detale takie jak wydumana lotołapanka, trochę zbyt mało realizmu czy oczywiste sploty losu bohaterów. Na ale ma to być książka, która ogrzewa serca przed świętami, wiec co się dziwić. ;)

66/52 Pracownia dobrych myśli – Magdalena Witkiewicz – pierwszy raz mam tak, że książki tej autorki skończyć nie mogłam. Nie z żalu, że na następną znów trzeba będzie długo czekać. Jakoś szło mi opornie. Wszystko było zbyt pozytywne, bo nawet jeśli teraz któremuś z bohaterów się nie wiodło, to wiedziałam, że za chwilę i tak będzie dobrze. Może to też kwestia papieru? Odzwyczaiłam się od tradycyjnych książek. Zeszło mi się z nią trzy tygodnie. Odkładam na półkę do przeczytania za jakiś czas ponownie.

Zamykam rok na 66 pozycjach. Wynik całkiem zadowalający, przeczytałam o kilka więcej pozycji niż w ubiegłym roku, a to cieszy. :)
I radość sprawia mi fakt, że czytanie weszło mi w nawyk na tyle silny, że nie potrafię zasnąć bez przeczytania chociaż kilku słów.

A za kilka godzin ruszam z kolejnymi wyzwaniami czytelniczymi. Ponownie 52 książki w 52 tygodnie, dodatkowo z Tymkiem planuję 52 książki dziecięce. I na styczeń i luty wyznaczam sobie taką ciekawostkę:

15741287_10207824001546266_2657954683449138270_nDo tej pory czytałam to co mnie zainteresowało lub mi polecono, teraz szukam tytułów, które wpasują się w wyzwanie. :) 6 nie będzie stanowić problemu, 12 mam już kilka pomysłów, które przeczytam z Tymkiem, najbardziej martwi mnie 2… Ale jakoś dam radę, nie?

Trzymajcie się ciepło w nowym roku i często sięgajcie po książki! :)

Continue Reading

książki

Przeczytane w listopadzie.

By on Grudzień 21

Grudzień się kończy, ale wcześniej nie dałam rady ogarnąć. Ale już w listopadzie udało mi się  przeczytać o kilka książek więcej niż w ubiegłym roku.

58/52 Obietnica Łucji Dorota Gąsiorowska – książka na początku mnie zaciekawiła, ale im bardziej w głąb tym coraz bardziej wydumana fabuła, a zapowiadało się tak ciekawie!

59/52 – Harry Potter i przeklęte dziecko J.K.Rowling – ach jak ja tęskniłam za tym magicznym światem. Króciutko, bo króciutko, ale chociaż na chwilę znów znalazłam się za murami Hogwartu. Wiele osób narzekało, że scenariusz kiepsko się czyta. Szczerze? Nie robiło mi to zupełnie różnicy!

60/52 – Sekrety notatnika Eve Haas – bardzo ciekawa pozycja. Przyznam szczerze, że nie bardzo orientowałam się w powojennej historii Niemiec, więc czytając przecierałam czasem oczy ze zdumienia. Ciekawa historia, podana w bardzo przyjazny sposób, drżałam z niecierpliwości razem z główną bohaterką.

61/52 – Niespodzianki Debbie Macomber – czytałam wcześniej coś tej pani i nie byłam zachwycona, teraz skusiłam się, bo świąteczna książka miała mnie powoli wprowadzać w historię. Cóż. Bardzo oczywiste zakończenie, które znałam już po kilku stronach. Świąt też jakoś niewiele.

62/52 – Wyśnione szczęście Hannah Kristin – o tu dałam się wciągnąć w fabułę, i chociaż początek trochę mi się nie skleił, to zakończenie bardzo na plus. Miało być świątecznie, ale tu też jakoś bez szału.

 

Continue Reading

Dziecko na Warsztat

Filcowe Dziecko na Warsztat.

By on Grudzień 19

Gdzieś niepostrzeżenie uciekł nam listopad i grudzień. Żyliśmy w takt muzyki wybijanej przez maszyny do szycia. Niewielka ilość wolnego czasu spowodowała, że filcowy warsztat jest dość skromny.
Rozpoczęliśmy od filcowego kalendarza adwentowego. Tymek codziennie w kolejnej kieszonce znajduje mały prezencik lub zadanie.

kal

Jednym z kalendarzowych zadań było stworzenie kartek świątecznych. Powstały między innymi takie:

img_20161219_075452

img_20161219_2250121
Chociaż wspólnie z filcu tworzyliśmy wspólnie niewiele, to każde z nas obcowało z nim w tym miesiącu stale. Ja szyjąc książkę za książką, Tymek codziennie od nowa ubierając choinkę i lepiąc bałwana w swojej własnej. :)

img_20161219_081643
img_20161219_081902

Całą książeczkę możecie obejrzeć na naszym instagramowym profilu:

Nasza #świateczna książeczka. Jak Wam się podoba? #tulanki #ksiazeczkamanipulacyjna #olsztyn #quietbook

Film zamieszczony przez użytkownika Klaudyna Distaff (@tymoszko.pl)

 Tuż przed Wigilią  udało nam się wspólnie zrobić bombki na choinkę. :)

 

Użyliśmy grubego szarego filcu, z którego wycięłam koła, na które Tymek naklejał ozdoby z cienkiego filcu. :)

img_20161228_110624img_20161229_105321

Po kliknięciu w obrazek traficie na fanpage całego warsztatu:

dziecko-na-warsztat

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Continue Reading