życie prywatne

Ja 28latka

By on Lipiec 25

Zaskakujące, jako dziewczynka nie mogłam sobie wyobrazić siebie dalej niż 24latkę. A kilka dni temu byłam przekonana, że to już moje 30 urodziny. :)

 

Jaka jestem?

Trochę lepiej poukładana. Wiem co jest dla mnie ważne. Wiem też kiedy odpuścić.

Wciąż mam mało wiary w siebie.

Wzrost bez zmian, waga trochę za wysoka. Włosy pięknie rosną. ;)

Jaki był ten rok?

Szczerze, nie wiem. Zlewa mi się w całość, trochę miesza z poprzednim. Pożegnałam Babcię. To chyba największy cios. Innych kamieni milowych nie umiem określić.

Co z marzeniami?

Największe się nie nie spełniło. Kilka mniejszych tak, kilka nie. Nie płaczę, wierzę, że teraz będzie mój rok.

Jest dobrze.

Continue Reading

Olsztyn

Mum bloga 3.0

By on Lipiec 22

Blogowanie, blogowanie, blogowanie. Dla mnie Tymoszkowy blog to taka pamiątka z wakacji, pocztówka do rodziców, którzy są na co dzień za daleko, żeby podglądać Tymka na bieżąco.

Ale to też doskonały pretekst, żeby brać udział w blogowych przedsięwzięciach. W ostatni weekend czerwca Ola i Sylwia zorganizowały fantastyczną imprezę dla lokalnych blogerek. :)

Spotkałyśmy się w restauracji U Artystów i już od samego początku nie zamykały nam się buzie! Po prostu nie mogłyśmy się nagadać! :) Ale, żeby nie było, że blogerkom tylko plotki w głowie – Sylwia wprowadziła nas w tajemny świat pozycjonowania (altów dalej nie poprawiłam!), zdradzając co robić, żeby dobrze robić ;)

Roksana za to opowiedziała jak dbać o twarz latem i znów się dowiedziałam, że coś robię źle. ;) Ale poprawiłam się, filtrów używam codziennie. :)

Dzięki dwóm wspaniałym Karolinom ze studia  Wizart mogłam w spokoju słuchać, zajadać się pysznościami i plotkować, ponieważ dziewczyny w tym czasie czuwały nad moim smykiem. :)

Na koniec organizatorki zasypały nas taką furą prezentów, że musiałam wzywać na pomoc tragarza w postaci Tomasza :)

                                             Zobaczcie ile wspaniałości podarowali nam:

Tylko jedno mi się nie podobało… że spotkanie trwało tak krótko :(

Continue Reading

życie prywatne

Brzuszkowe psiapsiółki.

By on Lipiec 9

Chodząc w ciąży wraz z powiększającym się brzuchem rosły moje nadzieje na to, że znajdę „brzuszkowe psiapsióły”.

Wiecie, znajome, które będą miały dzieci w podobnym wieku, więc wspólne tematy, rozterki, spacerki.

Jakoś się w ciąży nie udało. Na patologii ciąży leżałam z fajnymi babkami, ale za krótko, żeby znajomość przetrwała. Po porodzie leżałam na sali z jakąś dziewczyną, której imienia nawet nie pamiętam, zamieniłyśmy ze sobą może kilka słów. Ale co tam! Może w trakcie spacerów z wózkiem? Pudło! Łaziłam z Tymem godzinami, ale jakoś tak zawsze samotnie.

Chustonoszenie przyniosło mi Karolinę! :) Ale to szalona dziewczyna, wszędzie jej pełno, nie zawłaszczyłam jej tylko dla siebie. ;)

Po tych prawie czterech latach pogodziłam się z myślą, że widocznie to nie moje klimaty, może jestem niesympatyczna z twarzy? ;)

Na szczęście jest internet. A w nim mam trzy wspaniałe „brzuszkowe”! Bo znajomość zaczęła się kiedy jeszcze Karolina, Szymek, Błażej i Tymi byli w brzuchu.

To takie ekstra babki, że wiem, że z każdą rozterką mogę iść do nich jak w dym. I choć przytulić mogą tylko wirtualnie, to nie zamieniłabym ich na ani jedną „realną” koleżankę!

Przegadane godziny na fejsie, emocje i sekrety ukryte za plastikowymi literkami klawiatury… Nie uwierzyłabym, że takie znajomości mogą być wartościowe, gdybym sama nie stała w ich centrum. Z resztą znajomość z Gosią, chociaż mieszka najdalej, już udało nam się przenieść na namacalny grunt. Z Pauliną jesteśmy umówione w połowie drogi w sierpniu. Tylko jakoś wreszcie muszę się zmobilizować, żeby spotkać Paulę (bo dzieli nas tylko 90 km!).

maszyna

Dzięki Dziewczyny, że jesteście. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że Was mam!

 

Continue Reading

książki

Przeczytane w czerwcu.

By on Lipiec 5

To miał być miesiąc kryminałów. Ale nie był. Boję się po przeczytaniu kilku stron przejść wieczorem korytarzem, nie wspominając o samotnym powrocie wieczorem do domu. Wyobraźnia płata mi figle. ;)

39/52 Miłość raz jeszcze Joanna Kruszewska

Niedobra teściowa i mąż mamisynek nie wróżą szczęścia w małżeństwie. Tak właśnie było.

40/52 Wyjdziesz za mnie kotku? Wioletta Sawicka

Byłam bardzo ciekawa tej książki, akcja rozgrywa się w Olsztynie, byłam ciekawa jak zostanie przedstawiony. No i moim zdaniem nijak. Odniosłam wrażenie, że najważniejsze miejsce to galeria handlowa, która w powieści przewijała się najczęściej. No i okropna postać Patryka, jednego z głównych bohaterów – aż mi się nie chce wierzyć, że można kogoś takiego pokochać! No, ale z ciekawości sięgnęłam po drugą część.

41/52 Babska stacja Fanny Flagg – to moje czerwcowe odkrycie. Najlepsza książka jaką przeczytałam od kilku miesięcy. :)

O poszukiwaniu swojej tożsamości. O dzielnych kobietach, które w trakcie 2WŚ pomagały jak mogły. Książka długo trzymała w napięciu. :)

Mam wrażenie, że dopiero co pisałam podsumowanie maja, a tu już czerwiec się skończył. Pół roku zleciało nie wiem kiedy! Co ciekawego czytacie?

Continue Reading