życie prywatne

Jaki był ten rok?

By on Grudzień 30

Kończy się 2015 rok. Jaki był? Czy coś zmienił czy nie?

podsumowanie

Nie mam jednego słowa dobrze go opisującego. Pierwsza połowa roku to dla mnie biała plama, Nie pamiętam nadejścia wiosny, świąt, urodzin Tymka, Tomka, ani tego co robiłam zawodowo.

Jakiś przebłysk pojawia się w okolicach maja i naszego pierwszego urlopu od długich trzech lat. Spędziliśmy go z wspaniałymi ludźmi, czas bardzo inspirujący, ale i otwierający oczy. Pierwszy raz widziałam Śląsk i jak dla mnie to drugie Mazury!

Czerwiec i lipiec upłynął nam pod znakiem przygotowań do Grunwaldu i wielkich zamówień firmowych. Powstały też pierwsze książeczki manipulacyjne, które zdecydowanie zmieniły ten rok.

Śmiało mogę powiedzieć, że od tej pory w zasadzie w głowie, pracowni, rękach mamy tylko książki i książki.

Tymek ruszył z mową. To dla mnie wydarzenie roku. Gada, gada, nawet jak śpi gada. Czasem gada tak, że zaśmiewamy się do łez. Czasem gada tak, że łzy wzruszenia mi płyną po policzkach. A czasem gada tak, że musimy się wstydzić… ;)

Na pewno wydarzeniem roku była niespodziewana zmiana mieszkania (jeszcze 24.07 pisałam o tym, że to moje marzenie, a 1.08 już spędziliśmy pierwszą noc w nowym domu). Dodatkowy pokój zwiększył nasz komfort, spokój ducha, obudził chęć do utrzymywania porządku, dekorowania. No jest po prostu cudownie. Fakt, przydałby się jeszcze jeden mały pokoik, ale to spokojnie, z czasem. ;)

Najgorszy moment roku to połowa listopada. Odeszła moja babcia. Ja chciałam zwolnić, ale świat pędził – kolejne wielkie zamówienie + szaleństwo książeczkowe chyba pomogło mi przetrwać ten bardzo trudny czas.

***

Za chwilę rozpoczyna się nowy rok. Chciałabym, żeby był rokiem pod znakiem samokształcenia – chciałabym znaleźć luźne finanse na zrobienie prawa jazdy, podciągnąć angielski, zadbać o kondycję fizyczną i… nauczyć się malować (w sensie swoją twarz – osobisty Mikołaj wsłuchał się w moje cichutkie marzenia i podarował mi nawet o tym książkę!).

Chciałabym, żebyśmy ten rok przeżyli zdrowo i spokojnie, pamiętając o tym co najważniejsze – czyli po prostu byciu ze sobą. Czego i Wam bardzo serdecznie życzę!

Continue Reading

książki

Moje 59/52

By on Grudzień 29

Pod koniec 2014 roku kliknęłam w wydarzenie „Przeczytam 52 książki w 2015 roku”. Przez pewien czas myślałam, że nie podołam, za dużo pracy, zmęczenia, potem wciągnęłam się kolejny raz w „Jeżycjadę” i myślałam, że utknę do końca roku, ale jakoś poszło. 52 i więcej. Do końca roku dwa dni – zaczęłam dziś kolejną pozycję, ale raczej się nie wyrobię… Będzie pierwszą pozycją z „52 w 2016”. Poniżej lista, bardziej dla mnie niż dla Was, bo to ciekawe zestawienie. Dominowała Musierowicz, (bo czytam całość prawie co rok), za to moim odkryciem jest Magdalena Witkiewicz – już czaję się na kolejne pozycje. Katarzyna Michalak wylatuje z mojej listy „do przeczytania” – nie jest to mój ulubiony styl pisarski delikatnie mówiąc. ;) Do góry przeczytanej beletrystyki dorzucam z setkę ksiązeczek Tymka (niektóre znam już na pamięć), więc mam nadzieję, że poprawiłam statystyki czytelnictwa w Polsce.

download

  1. Zawołajcie położną Jennifer Worth

2. I co my z tego mamy Dominika Figurska, Agata Puścikowska

3. Wnuczka do orzechów Małgorzata Musierowicz

4. Wytwórnia wód gazowanych Dorota Combrzyńska-Nogala

5. Bloger i social media Tomek Tomczyk

6. Pudełko ze szpilkami Grażyna Plebanek

7. 36 tydzień Sofie Sarenbrandt

8. Dłoń Michał Dąbrowski

9. Kuchnia duchów Jael McHenry

10. Dziewczyna ze śniegiem we włosach Ninni Shulman

11. Dziecko Noego Eric-Emmanuel Shmitt

12. Irena Basia Grabowska Małgorzata Kalicińska

13. Kalendarzyk niemałżeński Dorota Wellman Paulina Młynarska

14. Bezdomna Katarzyna Michalak

15. Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko Opr. zbiorowe

16. Macocha Natasza Socha

17. Szczęście pachnące wanilią  Magdalena Witkiewicz

18. Wbrew sobie Katarzyna Kołczewska

19. Szum Magdalena Tulli

20.  Małomówny i rodzina Małgorzata Musierowicz

21. Szósta klepka Małgorzata Musierowicz

22. Kłamczucha Małgorzata Musierowicz

23. Kwiat kalafiora Małgorzata Musierowicz

24. Ida sierpniowa Małgorzata Musierowicz

25.  Opium w rosole Małgorzata Musierowicz

26. Brulion Bebe B. Małgorzata Musierowicz

27. Noelka Małgorzata Musierowicz

28. Pulpecja Małgorzata Musierowicz

29. Dziecko piątku Małgorzata Musierowicz

30. Nurtia i Nerwus Małgorzata Musierowicz

31. Córka Robrojka Małgorzata Musierowicz

32. Imieniny Małgorzata Musierowicz

33. Tygrys i Róża Małgorzata Musierowicz

34. Kalamburka Małgorzata Musierowicz

35. Język Trolli Małgorzata Musierowicz

36. Żaba Małgorzata Musierowicz

37. Opowieść niewiernej Magdalena Witkiewicz

38. Szkoła żon Magdalena Witkiewicz

39. Milaczek Magdalena Witkiewicz

40. Nielegalne związki Grażyna Plebanek

41. Muchy w zupie i inne dramaty Małgorzata Żurakowska

42. Nie oddam dzieci Katarzyna Michalak

43. Opowieści z miasta wdów i kroniki z ziemi mężczyzn James Canon

44. Francuska oberża Julia Stagg

45. Nie wiem jak ona to robi Alice Pearson

46. Klub kąpielowy angielskich dam Barbara Zitwer

47. McDusia Małgorzata Musierowicz

48. Alibi na szczęście Anna Ficner-Ogonowska

49. Bokserka Grażyna Plebanek

50. E.E. Olga Tokarczuk

51. Niania w paryżu Agnieszka Moniak-Azzopardi

52. Tryb warunkowy Hanna Cygler

53. Okno z widokiem Magdalena Kordel

54. Pokonani Hanna Cygler

55. Latarnik Camilla Lackberg

56. Feblik Małgorzata Musierowicz

57. Szczęście w cichą noc Anna Ficner-Ogonowska

58. Zamki na piasku Magdalena Witkiewicz

59. Ćwiartka raz! Karolina Korwin-Piotrowska

 

A Wy co przeczytaliście w tym roku?

EDIT: Jest 60! Zapomniałam o „Pierwsza na liście” Magdy Witkiewicz! :)

Continue Reading

Dziecko na Warsztat

Nasze świąteczne tradycje.

By on Grudzień 21

Swoich rodzinnych tradycji nie mamy jeszcze mocno zakorzenionych – w końcu małżeństwem jesteśmy raptem od 5 lat, to będą trzecie święta Tymka. Wreszcie wszystko nabrało świątecznej magii, która przypomina mi moje oczekiwania na Boże Narodzenie.

Rozpoczęliśmy od kalendarza adwentowego – nie chciałam, żeby to było pudełko z czekoladkami, które pewnie zjedlibyśmy w ciągu jednego popołudnia (bo Tymek to łasuch po mamie… ;)).

kalendarz

Pod osłoną nocy przygotowałam Tymkowi własny kalendarz – uszyłam makatkę z kieszonkami różnej wielkości, do której każdego wieczoru podrzucamy drobnostkę. Tymek sądzi, że to Mikołaj podrzuca mu co rano drobne prezenciki, żeby umilić czas oczekiwania.

W jednej z kieszonek Tymcio znalazł odzdoby do wykonania kartek z świątecznymi życzeniami, w końcu to bardzo miła tradycja wysyłać i otrzymawać życzenia.

kartki1

kartki2

unnamed

Innym razem do kalendarza Mikołaj podrzucił przepis na świąteczne pierniki. W kuchni czekały już gotowe produkty, więc ochoczo zabraliśmy się do pracy. To jest nasza mała rodzinna tradycja, od kilku lat zawozimy rodzicom (a teraz już dziadkom) pierniki jako wigilijne wkupne. ;)

natasza1 natasza2Zdjęcia są autorstwa Nataszy, nasze domowe pieczenie odbyło się w wielkim bałaganie….

W tym roku pierwszy raz wzięliśmy udział w świetnej inicjatywie – Olsztyńskich Mikołajkach. Z pewnością już wiemy, że to będzie nasza coroczna tradycja. Najpierw napisaliśmy list do Mikołaja, a później to Mikołaj odpisał nam, co możemy przygotować, żeby uszczęśliwić innego uczestnika zabawy. :)

12308523_754420848025001_6408608150794837951_n natasza3

Oprócz tego odbyły się różne ciekawe warsztaty – pakowania prezentów, dekorowania pierników, robienia kartek świątecznych, lepienia wspólnego łańcucha, była też odczytana bajka Czerwony Kapturek (studenci studium aktorskiego z Teatru im. Stefana Jaracza). No cudownie było! Tylu uśmiechniętych ludzi. :)

Wracając do naszych świątecznych tradycji – musimy jeszcze mocno przemyśleć co z choinką. Ostatnie dwa lata z braku miejsca w domu zagościła u nas mała plastikowa paskudka, którą przykrywaliśmy masą kolorowych bombek. To taki kompromis między żywą choinką, która zawsze była w naszym domu rodzinnym, a w ogóle brakiem choinki.

W tym roku na życzenie Tymka paskudka też się rozgościła na salonach  już dwa tygodnie przed świętami – chcieliśmy mieć czas nacieszyć się jej blaskiem. Nie było żywej chociaż bardzo chciałam, ponieważ już tydzień przed świętami wyjechaliśmy z Olsztyna – uschłaby z tęsknoty za nami… ;)

Do świąt zostało już tylko kilka dni… Poświęcimy je na ostatnie przygotowania – troszkę czasu w kuchni, w  Wigilie ubierzemy choinkę u moich rodziców, a później przełamiemy się opłatkiem…

 

Drodzy Czytelnicy wszystkiego najpiękniejszego w Święta!

Niech będą ciepłe, rodzinne, Wasze wymarzone! :)

 

Post powstał w ramach Dziecka Na Warsztat. Jeśli jesteście ciekawi jakie tradycje goszczą w domach innych blogerów klikajcie. :)

Continue Reading

domowo

Chcę zaczarować rzeczywistość.

By on Grudzień 8

W moim życiu bardzo trudny czas.

Odeszła niespodziewanie moja ukochana Babcia. Wszystko dociera do mnie z opóźnionym zapłonem, myśli ciągle biegną w jej stronę – kolejny raz się nie pożegnałam. Tak trudno walczyć z codziennością.

A ta też pogmatwana – zawirowania zawodowe Tomka zdezorganizowały nam rutynę, zarywamy noce żeby wyrobić się z zamówienami świątecznymi. Jak na złość psują nam się wszystkie sprzęty po kolei – padł mój telefon, samochód, laptopy ledwie zipią…

Pośrodku chaosu Tymek. Z dziecięcą niewinnością i radością przygotowuje się do świąt. Pierwszy raz tak rozumnie – odliczamy czas za pomocą kalendarza adwentowego, pieczemy pierniki, robimy świąteczne kartki, nawet na szybach zagościły bałwanki ze sztucznego śniegu. Zaliczyliśmy pierwszy bal mikołajkowy, pamiątkowa fotka z Mikołajem wywołuje mój uśmiech! Muszę pamiętać, żeby zeskanować u rodziców moje pierwsze zdjęcie z Mikołajem – ciekawe jak ja reagowałam na tego przebierańca. :)

Mikołajki Tymekfot. FotoTata Olsztyn

Continue Reading