Dziecko na Warsztat

Ale kosmos!

By on Październik 27

Październik w ramach Dziecka na Warsztat upłynął nam pod znakiem kosmosu.

Kosmiczne podróże rozpoczęliśmy od wizyty w planetarium. Obejrzeliśmy film „Ziemia, Księżyc i Słońce”, w którym kojot w zabawny sposób tłumaczył różne zjawiska astronomiczne.

To była już druga wizyta Tymka w planetarium, z wielkim przejęciem oglądał gwiazdy, zachwycał się księżycem, a czasem ze strachem zasłaniał oczy przed nadlatującymi meteorytami. :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na fali wyniesionej wiedzy powstało kilka niesamowitych kompozycji plastycznych – pokażemy Wam jedną – super prostą ziemniaczaną stemplowankę. Wycięłam w dwóch połówkach ziemniaka gwiazkę i księżyc, a Tymek za pomocą farb plakatowych wystemplował cały przygotowany karton.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tymek bardzo lubi zajęcia plastyczne, więc zrealizowaliśmy ich całkiem sporo, ale Tymek zafiksował się na gwiazdki i księżyce, więc na potrzeby Warsztatu uszyłam mu specjalną książkę. Książkę, która opowiada o kosmonaucie Tymku, który wyrusza rakietą na podbój kosmosu, na księżycu nikogo nie spotkał, więc postanowił lecieć dalej. Na różowej planecie spotkał pięciookie ufoludki, które swoim statkiem kosmicznym wysyłają każdej wiosny na ziemię motyle… ;)

Na szczęście okazuje się, że to był po prostu wyjątkowy kosmiczny sen.

ikea

A na koniec miesiąca Tymi dostał od cioci przepiękną książkę o małym niedźwiadku, który bał się ciemności.

Idealnie wpisała się w temat naszych zabaw, ponieważ miś przestał się bać ciemności dzięki KSIĘŻYCOWI! :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A jeśli jesteście ciekawi jak bawili się inni, klikajcie w mapę. :)

Continue Reading

Olsztyn | spotkanie

Randka z teatrem.

By on Październik 14

Okazuje się, że fajne olsztyńskie znajomości procentują w zupełnie nieoczekiwanych momentach!

Marcin z głową pełną pomysłów znów zrealizował świetną akcję – Online2Offline #1. W ramach zderzenia świata social mediów z życiem offline mieliśmy okazję kilka dni temu zwiedzić Teatr Jaracza w Olsztynie. :)

6

Znam te kąty dzięki pani Krysi Spikert, która w ramach zajęć na studiach pokazała nam kawałek swojego świata. Ale to było dawno, jeszcze przed generalnym remontem teatru, więc chętnie skorzystałam z zaproszenia Marcina i wybrałam się na randkę z teatrem.

Przyznam, że to zwiedzanie spodobało mi się o wiele bardziej. Nie wiem czy to za sprawą czarującego Macieja (wyczarował choćby śnieg!), który w naprawdę fascynujący sposób opowiadał nam o tajemnicach teatru, a może aury niezwykłości tego miejsca, która została spotęgowana ciemną nocą.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od tarasu widokowego, miejsca, o którym niewielu ludzi wie. Widok nie jest spektakularny, bo najbliższe kamienice przy Ratuszowej wiele zasłaniają, ale jak ktoś z obecnych słusznie zauważył można zaobserwować jak rozwijało się miasto.

Następnie przeszliśmy do malarni – pomieszczenia, które zainteresowało mnie najbardziej – to właśnie tu powstaje scenografia i wszystkie potrzebne rekwizyty. Zachwyciłam się miniaturą scenografii, a kiedy okazało się, że jest obrotowa, to już przepadłam bez reszty!

2

3

Chwilę później wędrowaliśmy już dalej i dalej odkrywając coraz to nowe zakątki. Jaskółka, kulisy, zapadnie, scena, foyer (w którym straszy!), garderoby, balkony stały dla nas tej nocy otworem.

1

7

8

Nie ominęliśmy też muzeum teatru, w którym zgromadzone są dawne teatralne „przydasie” jak maszynka do produkcji styropianowego śniegu czy wiatru, centralki telefoniczne, wyjątkowe rekwizyty (np. tron), a nawet fotel golibrody czy… stare maszyny do szycia!

4

5

Przy okazji uświadomiliśmy sobie jak wielu ludzi tworzy teatr! Bo przecież to nie tylko reżyser i aktorzy. Scenograf, kostiumolog, fryzjer, inspicjent, sufler, dźwiękowcy, oświetleniowcy, a nawet pani farbiarka! Już nie wspominając o rzeczniku prasowym, który nam o tym wszystkim opowiedział! Hihi!;)

Jeśli przydarzy się Wam okazja do takiego zwiedzania serdecznie polecam! Sama chętnie obejrzałabym wszystko jeszcze raz spokojnie! :)

Continue Reading

życie prywatne

Chwila szczerości.

By on Październik 1

1. Co najczęściej robisz, gdy masz chwilę tylko dla siebie?

Ostatnio wyciągam kolorowanki dla dorosłych. Do tego komplet flamastrów, herbata z miodem i ciepły koc. Pełnia szczęścia. A jeśli akurat nie mam jak kolorować czytam, czytam, czytam. Nauczyłam się wreszcie wyrywać chwile tylko dla siebie, wyciszam telefon, odkładam go daleko, żeby nie widzieć mrugających powiadomień. Włączam francuską muzykę i na prawdę odpoczywam. Co w tym czasie z Tymkiem? Najczęściej śpi. Ok. 11 jest czas na drzemkę i ja zamiast sprzątać w tym czasie relaksuję się.

lisjesienny

2. Kawa czy herbata?

Herbata. Tylko w półlitrowym kubku. Najchętniej karmelowa/Irish cream. Z braku laku zwykła czarna z miodem, absolutnie bez cytryny.

3. Gdybyś była w posiadaniu wehikułu czasu przez jeden dzień, w jaki okres historyczny i w jakie miejsce byś się przeniosła i dlaczego?

Myślę, że byłaby to Wyspa Księcia Edwarda. Przełom XIX i XX wieku. Dlaczego? L.M. Montgomery zakorzeniła we mnie pewną krainę szczęśliwości. Właśnie tam. Myślę, że to w takich czasach czułabym się najlepiej.

4. Gdyby jutro był koniec świata, jak byś spędziła dzisiejszy dzień?

Na łące, wylegując się na kocu, łapiąc promienie słońca i jedząc arbuzy. Oczywiście z chłopakami.

5. Jako dziecko wyobrażałam sobie, że w przyszłości będę…

Nauczycielką! No to dla mnie bardzo oczywiste było. Nie widziałam siebie nigdzie indziej. Na szczęście zmieniłam plany. :)

6. Jakie trzy cechy byś w sobie zmieniła?

a) odwlekanie wszystkiego do granic możliwości. Chociaż miałabym dwa tygodnie na zrobienie czegoś i tak usiądę do tego doiero 14 dnia płacząc i jęcząc, że mam tak mało czasu. Oczywiście obiecuję sobie, że to ostani raz… aż do następnego. Najlepiej działają na mnie krótkie terminy.

b) nieśmiałość – nie lubię rozmawiać z obcymi, załatwienie sprawy w urzędzie urasta do rangi wejścia przynajmniej na Rysy, ale przy tym jestem dobrym organizatorem – jesli czuję, że jestem dobrze przygotowana mogę te góry zdobywać.

c) porywczość – ogólnie jestem spokojna. Do momentu, aż ktoś uruchomi mój zapalnik – wtedy wybucham z wielką furią, wstydmi potem, bo często reakcja była na wyrost, ale opamiętanie przychodzi po fakcie. To cecha, która najbardziej mi przeszkadza.

7. Jaki jest Twój najlepszy sposób na chandrę?

Chciałabym napisać, że bieganie, ale nie. hahahaha. Czekolada. Obżeranie się czekoladą.

8. Co byś zrobiła z pieniędzmi, gdybyś wygrała 5 milionów w lotto?

Już kiedyś o tym pisałam – otworzyłabym kawiarnię. :)

9.Gdybyś musiała spakować się w 10 minut i opuścić swój dom, nie wiedząc, czy do niego kiedykolwiek wrócisz, jakie 5 rzeczy zabrałabyś ze sobą?

To bardzo trudne pytanie. Nie jestem chyba do niczego aż tak przywiązana, żeby koniecznie musieć to uratować.

Wzięłabym pewnie teczkę z dokumentami (akty urzędowe, paszporty), telefon, maszynę do szycia, ulubioną zabawkę Tymka i trochę karmy dla psa. Bo rodzina się nie liczy prawda? Ona opuszcza dom ze mną? :)

No dobra, czytnik jeszcze bym jakoś przemyciła. ;)

10. Gdybyś mogła przenieść się do fikcyjnego świata książki lub filmu, jakie miejsce by to było i dlaczego (podaj tytuł)?

Tu odpowiedź pokrywa się z pytaniem numer 3. Czyli stawiam na „Wymarzony dom Ani”.

11. Dokończ zdanie: „Gdy patrzę w lustro, widzę…

siebie. I bałagan na półce w łazience. Bo dalej nie mam dużego lustra w przedpokoju, które odbijałoby piękne chwile naszego życia!

 

Karolina dzięki za zabawę! :) Przemyślałam kilka spraw odpowiadając na Twoje pytania. I muszę uporządkować teczkę z dokumentami! ;)

 

Continue Reading