Bez kategorii

27.

By on Lipiec 24

Dziś mój dzień. Urodzinowy.

Jaką 27latkę widziałam w dziecięcych wyobrażeniach?

Szczerze, wcale nie widziałam. Moje wyobrażenia kończyły się na 24 roku życia, kiedy osiągało się już wiek starczy! ;)

A jaki był ten ostatni rok? Nie był najgorszy, ale cieszę się, że dobiegł końca.

Nie przyniósł nic przełomowego, nic szczególnie wartego zapamiętania.

Dorosłam do etapu zadbania o siebie i zmuszania się do aktywności fizycznej.

Rozczarowałam się kilkoma znajomościami, które uschły jak nasze drzewko granatowe.

Powolutku dążymy do celu, który założyliśmy, a że to plan kilkuletni to na efekty jeszcze muszę poczekać.

Kocham moich chłopaków nad życie, ale marzy mi się jeden dzień z przyjaciółką. ;)

Zapytana o prezent urodzinowy, uśmiecham się, bo mam wszystko czego chciałam. No może kartonik ptasiego mleczka…! Ale przecież chcę nieco stracić na wadze, więc może lepiej małe opakowanie Tofifi…?

Dziś wiele osób życzyło mi większego mieszkania. Tak. Fajnie gdyby to życzenie miało wielką moc!

IMG_20150724_212122
dwudziestosiedmiolatka

Jest mi dobrze ze sobą. A to chyba dobrze, nie? :)

Continue Reading