książki

Kuchnia duchów (9/52)

By on Luty 28

Skusiła mnie okładka na półce w księgarni. Spodziewałam się lekkiego romansu z gotowaniem w tle.

O jakże się zdziwiłam!

Główna bohaterka cierpiąca na zespół Aspergera po śmierci rodziców stara się poukładać swój świat na nowo. Pomaga jej w tym Księga Normalności i gotowanie. Gotowanie wprowadza jednak zamęt przywołując duchy zmarłych.

Nie umiałam polubić bohaterki, ale książka jest niesamowita. Tak pięknie opisuje świat jedzeniem, że prawie cały czas byłam głodna!

„Odpycham natarczywy zapach ciasta jakąś silną odmienną wonią: zapachem pieczonego czosnku, miękkiego i złotego, z całą jego ostrością roztopioną w połyskliwej śliskości oliwy.Ostrożnie oddzielam ząbek od papierowej lepkiej łupinki, przyciskam do języka i czuję ciepło połączone ze słodkim smakiem soli. Nie tak zwyczajnie słodkim jak cukier, ale w jakiś bardziej złożony, magiczny sposób.”

Fabuła jest tak wciągająca, że przeczytałam książkę w zasadzie w jeden dzień.

Zakończenie jednak tak mnie zdziwiło, że łzy mi stanęły w oczach.

Jesteście ciekawi dlaczego? Zachęcam do przeczytania!

Continue Reading

rodzinnie | wyjazdowo | życie prywatne

Rowerowy niezbędnik.

By on Luty 26

Wymarzyłam sobie w tym roku wycieczki rowerowe.

rowerowe

Tymek jest na tyle duży, że spokojnie może jeździć w rowerowym foteliku,

Tomek ma swój spadkowy rower, a ja przyjęłam zlecenie, które pozwoli mi na zakup jednośladu marzeń.

W związku z rowerową ekscytacją przygotowałam nasz rowerowy niezbędnik.

1. Przede wszystkim mój „pańciowaty” rower. ;) Zastanawiałam się nad kolorem i… tak! Bardzo chcę, żeby był czerwony! (klik)

2. Kolejny nie mniej ważny zakup czyli fotel dla Tyma. Tu zdjęcie poglądowe, nie wiem czy padnie na ten model, sprawę trzeba będzie gruntowanie przemyśleć, poradzić się mądrych głów, żeby było wygodnie i przede wszystkim bezpiecznie. (klik)

3. Kask rowerowy. Wiadomo, dla bezpieczeństwa. Ale jeśli będzie pasował do mojego czerwonego roweru to będzie ekstra! :) (klik)

4. Rower będzie pańciowy, a to zobowiązuje do odpowiedniego stroju.

Tkanina w rowery już czeka na skrojenie. :) (klik)

5. Butelka WaterBobble od dawna mnie nęci i kusi, ale nigdy się ostatecznie na zamówienie nie zdecydowałam, chyba najwyższy czas! W końcu w trakcie aktywności fizycznej uzupełnianie płynów jest bardzo ważne :) (klik)

6. Miniplecak, moja decathlonowa miłość! Jest o pojemności 10l, czyli nie za duży, nie naładuję w niego zbyt wiele, dzięki temu nie będzie ciążył mi na plecach. Sprawdza się świetnie także poza rowerem, na szybkie zakupy  czy piesze wycieczki. Szczerze polecam! :) (klik)

A Wy dodalibyście coś do listy? :)

 

Continue Reading

książki

„Dłoń” (8/52)

By on Luty 21

Czytanie mnie ostatnio tak pochłonęło, że czytam, czytam, czytam, co chwilę znoszę do domu kolejne książki. Doszłam do etapu, że trzeba zamontować kolejną półkę na książki bo stosy na szafkach i parapecie utrudniają życie i grożą zawaleniem.
W ubiegły weekend wybraliśmy się pociągiem do Torunia, na dworzec dotarliśmy chwilę przed czasem, więc znalazłam moment na mini zakupy książkowe.
W moje ręce wpadła „Dłoń”.
Okazała się na tyle porywająca, że przeczytałam ją w trakcie jazdy.

Książka jest o inności. Bohater rodzi się bez dłoni. Jako małe dziecko nie odczuwa inności, dopiero wczesne lata szkolne uświadamiają mu, że różni się od kolegów. Przyczynia się do tego również druga narratorka – dłoń, której nie ma, ale jednak jest. Żyje w podświadomości chłopaka i tylko czeka by móc zawładnąć jego życiem.
Kreacja pobocznych postaci – rodziców, ciotki, kolegów z klasy, pierwszej dziewczyny czy obcych ludzi poznanych na plaży – każdy na swój sposób radzi sobie z kalectwem głównego bohatera.

Choć książka porusza trudne tematy, bije optymizmem, lekkim humorem.
Przeczytałam z wielką przyjemnością. Książka pomogła mi uświadomić mój stosunek do inności.

Continue Reading

spotkanie | życie prywatne

Szalony czas.

By on Luty 18

Będąc pewna, że kończę duże zamówienie i mając trochę wolnego czasu podjęłam się organizacji spotkania BlogiWeekend. Miałam być współorganizatorem, zostałam jednak sama.
Od dłuższego czasu to temat, który całkowicie mnie pochłania. Codziennie wysyłam kilkadziesiąt maili, obdzwaniam różne instytucje, planuję zajęcia, układam plan posiłków, organizuję sponsorów i ogarniam sprawy, o których wcześniej nawet by mi się nie śniło.
Czuję z jednej strony niezwykłą radość, bo lubię być w wirze wydarzeń, lubię planować, jednocześnie ręce trzęsą mi się ze zdenerwowania, czy aby przypadkiem nie umknęła mi jakaś ważna sprawa. Zdecydowanie muszę łykać magnez! ;)
Wiem, że na spotkaniu będzie rewelacyjnie dzięki uczestnikom, mam nadzieję, że podołam organizacyjnie i to będzie impreza jakiej nie widział nikt! ;)

Wybaczcie mi tymczasową nieobecność, po prostu po wystukaniu 100 maila wieczorem nie jestem w stanie sklecić już porządnie zdania. Mam nadzieję, że przyszły tydzień przyniesie już powoli spokój, a ja wrócę do trybu slow-life!

Continue Reading

niedzielne inspiracje

Niedzielne inspiracje – pięć miejsc, które musisz zobaczyć w Toruniu.

By on Luty 15

W związku, z tym, że spędzamy rodzinny weekend w Toruniu postanowiliśmy się z Wami podzielić naszymi ulubionymi miejscami :)

Pierwszym miejscem, które odwiedzamy zaraz po przyjeździe to fontanna Flisaka. Na powitanie głaszczemy każdą żabę i szczerze wierzymy, że spełnią nasze marzenie.

Całe popołudnie zaplanujcie na wizytę w Centrum Nowoczesności „Młyn Wiedzy”, w której nauka jest przemycana za pomocą dobrej zabawy.

*

Jeśli planujesz wieczorny spacer to na drugą stronę Wisły. Przepiękna panorama Gotyku na dotyk.

*

I lokalny rarytas – piekarnia, do której warto przywędrować po chleb na śniadanie. A stojąc w kolejce można zerknąć na zaplecze, gdzie na naszych oczach powstają kolejne bochenki. Polecamy najbardziej prawdziwy razowiec na zakwasie. Podmurna 99.

*
I ostatnie miejsce – raj dla łasuchów. Królestwo piernikowe. Sklep firmowy Toruńskich Pierników to nasz stały punkt wycieczki, zawsze wychodzimy załadowani pysznościami na najbliższe dni.
*
I koniecznie zajrzyjcie do Manufaktury Cukierków. :)

A Wy znacie Toruń? Polecicie nam jeszcze jakieś ciekawe miejsca?

Continue Reading

książki

36 tydzień (7/52)

By on Luty 14

Pierwszy kryminał w tym roku. I bardzo dobry. Na tyle dobry, że bałam się po zmroku wyjść sama z domu. Na tyle dobry, że choć na początku wyczułam podejrzanego, to autorka na tyle igrała z moimi odczuciami, że zakończenie mnie zadziwiło, że to jednak on stał za wszystkim.

Historia porwania młodej ciężarnej kobiety. Dramat najbliższych – męża i córki, ciężarnej przyjaciółki. A do tego przystojny policjant, dziwaczny dziennikarz i sama zaginiona, zamknięta w ciemnej piwnicy.

Tak bardzo się wciągnęłam, że w czasie kiedy nie czytałam książki zastanawiałam się co robi Tobby, Johana, jak sobie radzą ze stratą najbliższej osoby.

Zakończenie nieco mnie rozczarowało, książka nie skończyła się ani dobrze, ani źle. Doczytałam już jednak, że jest kontynuacja, więc muszę koniecznie po nią sięgnąć.

Continue Reading

życie prywatne

Babski tłusty czwartek w środę.

By on Luty 11

Po wspólnej udanej akcji z piernikami nie mogłyśmy przegapić Tłustego Czwartku i wspólnego pieczenia faworków. Co prawda utworzyła się mini frakcja pączkowa, jednak  ograniczenie czasowe zmusiło nas do ustąpienia i wszystkie zgodnie zrobiłyśmy faworki. ;)

Uczciwy podział obowiązków? 

No przecież umyłam ręce!

Czysta perfekcja.

I do oleju.

Praca zespołowa.

Nie żałuj tego cukru pudru!

Córka młynarza? A może cukiernika? ;)

Mniam, mniam!

Czysta radość!

No dobra, skończ już z tymi zdjęciami! ;)

Jak zwykle niezawodnym Fotografem była Alicja. Jak zwykle była kupa śmiechu i dobrej zabawy.
Tylko co? Na Wielkanoc wspólnie jaja malować będziemy? ;)

Continue Reading