zabawki

Samoloty!

By on Czerwiec 28

A może skarpetkoloty?
Jakiś czas temu Tymko otrzymał skarpetki z grzechotkami, długi czas nie robiły na nim najmniejszego wrażenia… aż tu dziś popołudniu…:

Mama znów coś wymyśla i założyła mi takie śmieszne skarpetki!
zobaczcie jakie fajowe!
wydają dźwięki jak moja grzechotka!

Tym się kłania w pas elbląskim Ciotkom za zapewnienie takiej fajnej rozrywki! :)

Continue Reading

Bez kategorii

Drzemka w dzień?

By on Czerwiec 27

Jak to jest z Waszymi maluchami? Macie problemy z uśpieniem ich w dzień?
Czy tylko mi trafił się egzemplarz szybko regenerujący?

U nas to wygląda tak, że Tym budzi się w okolicach 4-5 rano już wyspany.
Jedno z nas się poświęca i wstaje łazić i kołysać, żeby drugie mogło trochę odespać.
Dziś od 4 do 5 nosiłam ja, Tym odłożony pospał do 5.30, więc wstał Tomek i go nosił…
Ok. 7 spania już nie ma, są uśmiechy i doskonały humor (przynajmniej Tymka).
Do 9 jakoś się zabawiamy i wtedy pojawia się zmęczenie. Udaje mu się pospać do 10-10.30 i już wyspany. Potem aktywność do około 12, ze 40 minut usypiania i z pół godziny drzemki…

I tak wygląda cały dzień. Podsypia godzinkę, czasem nawet nie całą.
Najczęściej kiedy kładę się obok niego wystarcza mu 15 minut snu, a ja nawet nie zdążę usnąć.

Kąpiemy go w okolicach 20, potem je i udaje mu się usnąć ok 21-21.30. I tu jest najdłuższy okres jego spania, bo do mniej więcej 1, potem pobudka o 3, 4 itd…

Może powinniśmy spróbować kąpać go później? Żeby nie wstawał tak wcześnie?
Bo wiadomo, jak uśnie nie kładziemy się razem z nim, bo zawsze jest coś do zrobienia w domu, (a przy krótkich drzemkach w dzień niewiele jestem w stanie zrobić) i kładziemy się ok. 23, więc tego snu mamy strasznie mało…

A Tymek trenuje umiejętność łapania nawet przez sen – ręka rękę trzyma ;)

chyba bardzo przeżywam chrzest Tyma, bo dziś miałam kolejny sen z tym związany, a co jeden to głupszy… ;) Dobrze, że to już za dwa tygodnie!

Continue Reading

Bez kategorii

O temperaturze.

By on Czerwiec 24

Wody w kąpieli.
Pierwsze tygodnie to Tomek przygotowywał kąpiel, ja w tym czasie rozbierałam i zabawiałam Tymka.
Temperatura wody jakoś mnie nie interesowała, skoro Tym nie narzekał to chyba było ok.
Pewnego dnia to ja miałam nalać wody, Tomek do mnie krzyczy, że na termometrze ma być słoneczko.
Ja bezrefleksyjnie posłuchałam, gorąca mi się wydała, ale myślę sobie – zna się. ;)
Zanurzyliśmy Tyma i wielki ryk. Szybko wyciągnęliśmy go na ląd, sprawdzamy termometr – a mu chodziło o uśmieszek… ;)

Teraz to ja najczęściej przygotowuję wodę i odkryłam, że jak mama lubi cieplejszą wodę.
Robi się wtedy taki błogi i odprężony.
Ale Tomek prawie za każdym razem zarzuca mi, że za gorąca…!

Ale to dlatego, że inaczej odczuwamy ciepło…
Dziś przy otwartym oknie było mi chłodno, a Tomek najchętniej wlazłby do lodówki.

a jak jest u Was? Maluchy lubią cieplejszą czy chłodniejszą wodę? Lubią się w ogóle kąpać?
Tymek uwielbia! :)

Continue Reading

Ozi | zabawki

Szalony weekend.

By on Czerwiec 23

Spędziliśmy weekend w Ostródzie. Trochę na Dniach Morza, trochę u rodziców, dziś świętowaliśmy z babcią Jasią. :)
Tymek rozwija się jak szalony.Co chwilę odkrywamy nowe umiejętności.
Kilka dni temu utrzymywał zabawkę włożoną w rączkę:

ale to jeszcze nic! W sobotę już samodzielnie łapał Oball’a i próbował wkładać do buzi:

a do tego odkrył, że kciuka ssie się fajniej niż smoczek, który totalnie poszedł w odstawkę.
Kiedy mocno się rozbawi to nawet piszczy, bo w trakcie zwykłych pogawędek mruczy raczej jak mały niedźwiedź. :)

A na jarmarku Tym albo spał u mamy na rękach:

albo w hamaczku z chusty:

albo czytał książeczki:

albo czarował przechodniów uśmiechami od ucha do ucha :)

żeby na koniec słodko podrzemać w wózku:

Weekend upłynął nam tak szybko i sympatycznie, że aż szkoda, że jutro znów poniedziałek.

Niestety trafił nam się też smutny moment.
Poddaliśmy Oza metamorfozie – obcięliśmy mu futro jak co roku latem i okazało się, że skórę ma pokrytą strupkami i czerwonymi plamami. Spakowaliśmy go do weterynarza i okazało się, że ma odpchelne zapalenie skóry. Po pchłach na szczęście ani śladu, ale pani weterynarz powiedziała, że wystarczy jedno ugryzienie i może wyskoczyć taka reakcja…
A on biedak od kilku dni był bardzo niespokojny, pod łóżeczkiem Tymka tak się kręcił i ocierał o szczebelki, że aż całe podnosił…
Stanęło na antybiotyku przez tydzień i mamy nadzieję, że problem odejdzie w zapomnienie…

A! I jeszcze sprawa, która zaczyna mnie martwić, od czterech dni kupy Tyma brak. Wiem, że karmione piersią może kilka dni nie robić, bo mleko jest bardzo dobrze przyswajane, ale Tymcio trochę się pręży i płacze… Nie wiem czy to już czas do lekarza?

Continue Reading

Olsztyn

Drugie dziecko?

By on Czerwiec 19

Przed chwilą Tomek przypomniał mi historię, która rozegrała się o poranku.
Generalnie mamy taki system nocny, że ja karmię, Tomek przewija, Tymek wszystkim zabiegom podaje się z lubością.
W praktyce wygląda to tak, że Tymek płacze, budzę się ja, budzę Tomka i on zabiera Tymka na zmianę pieluchy, przynosi mi go i idzie dalej spać. Ot proza nocnego życia.
Dziś nad ranem obudziłam (ponoć! bo sama mało pamiętam) Tomka krzykiem, że jeszcze drugie dziecko.
Nie, że już chcę, tylko że mamy. Zawinięte w jego kołdrę, którą mu całą porozciągałam w poszukiwaniu tego dziecka. Tomek mi mówi, że żadnego dziecka nie ma, a ja swoje uparcie, że jest w tej kołdrze…

Mówi, że tak go zszokowałam swoją przytomnością, że sam nad ranem zwątpił ile tych dzieci mamy. ;)

Jak mi to wieczorem opowiedział, to aż popłakałam się ze śmiechu. :D

Za to Tymek zaczął łapać przedmioty w ręce i pchać je do buzi.
I utrzymuje włożony mu w rękę leciutki gryzaczek. :)

A i byłam dziś na kontroli bioderek.
Wchodzę na pewniaka do gabinetu, pani pyta o nazwisko, mówi, że nie ma mnie dziś, sprawdziła w komputerze. A ja mam wizytę na jutro. Na szczęście pani doktor zgodziła się przyjąć nas już dziś. ;)
Ale to akurat nie moje nierozgarnięcie tylko ufność mężowi, który powiedział, że wypłatę dostanie w środę, a skoro wypłata to wiadomo, że 20. ;)
A w kalendarzu jak byk zapisane, że 20wizyta. ;)
Ot i tyle radości na dziś.

Continue Reading

Olsztyn

Tymek handlarz. :)

By on Czerwiec 16

Za nami pierwszy duży jarmark Tymka.
I jesteśmy pod wielkim wrażeniem jak dobrze się wszystko układało. :)
Wyruszyliśmy chwilkę przed 9, Tomek autem, my wózkiem, bo wszystko działo się dwie ulice od nas. :)
Tymek usnął zanim doszłam na miejsce, zdążyliśmy się pięknie rozłożyć, a on dalej spał, po przepisowych trzech godzinach obudził się, zjadł i znów zasnął! I tak było do wieczora.
Gdzieś tam w okolicach 16 zaliczyliśmy dłuższą pogawędkę, ale w doskonałym humorze!
Doszliśmy do wniosku, że musimy zamieszkać w namiocie, skoro Tym tak dobrze się w nim czuje. ;)

Coś pustawo się już robi na stoisku!
Bo to ja, Tymek tu sprzedaję! 
Wydaję dyspozycje pracownikom – mama daj jeść!
A ty, tato ogarnij ten nasz biznes!
A ja, jak rasowy kierownik zdrzemnę się chwilkę. ;)

Na dwie godzinki Tymek wylądował w chuście i strasznie fajne uczucie kiedy ludzie uśmiechali się rozczuleni naszym widokiem. :)
Pan z kawiarni naprzeciwko stwierdził, że też nosił, starsza pani zachwycała się, że maluch tak blisko mamy i że taki szczęśliwy. Ogólnie ludzie bardzo pozytywnie reagowali. :)

Continue Reading

Bez kategorii

Mamo już umiem!

By on Czerwiec 14

Unieść i utrzymać głowę! :)))
Wielka radość w naszym domu – poTomek unosi głowę i nawet chwilę się rozgląda. A już się bałam, że to nigdy nie nastąpi. ;)

Dziś trwało taką chwilę czasu, że nawet udało mi się dorwać aparat i zrobić zdjęcia dowodowe. :)

Matka chora, nie ma siły targać Tyma, a rzeczony uznał, że w dzień on będzie spał na rękach bujany, więc dni mijają nam wesoło. Na szczęście dwa dni była moja siostra i nieco mnie odciążyła, ale obre się skończyło i znów walczymy sami.
Do tego muszę jechać w poniedziałek do Ostródy, ponieważ we wniosku o dotację nie wpisałam kdou pocztowego w załączniku i jeśli nie uzupełnię tego osobiście w ciągu 3 ni to odrzucą mój wniosek… Eh.

Continue Reading