życie prywatne

Wystawa w galerii Synagoga.

By on Kwiecień 28

Kolejny raz wzięliśmy udział w otwarciu sezonu artystycznego w galerii w Barczewie.
Jak zwykle sympatycznie i wesoło. Zdjęcia robił nasz przyjaciel Marek.

to my z całym dobrodziejstwem inwentarza ;)
a tu Klaudyna z paniami malarkami, (pewnie zupełnie przypadkiem się napatoczyła ;))

a tu mała zapowiedź pewnej słoninki, którą przedstawimy następnym razem, bo padamy ze zmęczenia… :)

Pozdrawiamy wiosennie!

Continue Reading

Bez kategorii

Lady Kina odsłona 1.

By on Kwiecień 21

Zrobiłam kolejny sweterek. Mam wrażenie, że ekspresowo. Przyczynił się do tego na pewno pobyt w szpitalu, bo dziergałam tam jak szalona.
No i jest. Za duży na mnie, za duży na Krystynę. Ale mam pomysł na kogo może pasować, więc może nie trzeba będzie pruć. ;)
Kolor na żadnym zdjęciu nie jest taki jak w realu, ale nic na to nie poradzę.

Tu kolor guzika zupełnie nie pasuje, ale w rzeczywistości bardzo ładnie pasują do siebie. :) Guzik kupiłam od pani z Giżycka, która miała ich całą walizkę (tych guzików) z myślą o innym sweterku (robionym w czerwcu, ale światła dziennego w tej formie nie ujrzy, bo włóczka jest już inaczej spożytkowana ;)).

i rękawek, bo ja lubię takie małe rękawki ;)

wielka szkoda, że wyszedł za duży, bo bardzo mi się podoba i będę musiała machnąć jeszcze jeden. Włóczka już przygotowana, trzeba tylko uporać się z zaległościami, żeby Tomaszek krzywo nie patrzył ;)

Wzór stąd, w tłumaczeniu Truskaveczki.
Włóczka: Beyza, 3,5 motka
Druty: 4,5

Continue Reading

Bez kategorii

ulga.

By on Kwiecień 14

Przychodzi kiedy kończę coś co zaczęłam baaaardzo dawno temu, a do tego, jeśli to coś wychodzi fajne, to i radocha jest! :)
a mówię o sweterku, który ciągnął się za mną lata świetlne, zajmował połowę walizki z włóczkami i tylko się plątał przy przetrząsaniu zasobów. ;)
Wzór to Dahlia, w tłumaczeniu Truskaveczki, z lekkimi modyfikacjami, bo dekolt wyszedł mi do pasa ;)

i detale:

włóczka: Jasminum (50% wełny, 50% akrylu), 3 motki
druty: 5, 5,5

Continue Reading

Bez kategorii

Pauliny berecik.

By on Kwiecień 11

Miała go dostać w święta, ale zakręcona jestem i coś nie poszło! ;)
Ale beret jest. a co. Miał być dziurawy, żeby i latem się sprawdził. Spodobał mi się i chyba zrobię sobie podobny.

Nie macie wrażenia, że Krysia na jakąś zmęczoną wygląda?

i jeszcze bardzo dziurawy tył:

a technicznie:
włóczka: Puchatka
druty: 4
szydełko: 5,5
wzór: z głowy

Continue Reading

krok po kroku

Krok po kroku, czyli jak uszyć misia.

By on Kwiecień 10

Ten tutorial uczestniczy w konkursie pod patronatem Craftladies.pl :)

 Co nam będzie potrzebne:

1) tkaniny – my użyliśmy futerka (ok 0,5 metra) i  kawałka filcu w lilijki (wielkości arkusza A4)
2) śrubki i nakrętki (Tomasz mówi, że to M6 i że mają być nie dłuższe niż 30mm :)) 4 komplety
3) podkładki metalowe – 8 sztuk
4) nożyczki, szpilki, nici, igła, mydło krawieckie – jeśli ktoś posiada maszyna do szycia.
5) wycięty szablon misia – załączony niżej.
6) wypełnienie – my użyliśmy silikonowych kulek (czyli tego czym wypełnia się poduszki)

Gotowi? Można zaczynać? :)
Odrysowujemy misia na tkaninie:
– wewnętrzne części łapek, uszy i stopy z filcu (pamiętajcie, że wewnętrzne części łapek odrysowujemy w odbiciu lustrzanym)

pozostałe części szablonu na futerku:
głowa, i łapki w odbiciu lustrzanym:

wierzch głowy potrzebny będzie tylko jeden. Po odrysowaniu wycinamy. Dobrze sobie ułożyć misia z części, żeby przy zszywaniu nic nam się nie pomieszało:

no i szyjemy!
Na rozgrzewkę brzuszek, zaczynamy przy „szyi”, zostawiając dziurkę do wywinięcia. Wywijamy na prawą stronę.

Czas na „rączki”. Zszywamy dłoń i resztę do kupy:

a następnie zszywamy całą łapkę (nie zostawiamy żadnej dziury)

z drugą postępujemy identycznie. Następnie nacinamy jak na zdjęciu po stronie „dłoni” i wywijam na drugą stronę.

Teraz nogi.
Zaczynając od pięty doszywamy stopę, jeśli brak Wam wprawy, zróbcie to ręcznie.

i druga część nogi:

i zaszywamy całość – znów bez dziury:

podobnie jak przy rękach wycinamy dziurki i wywijamy na prawą stronę.

Głowa.
Przypinamy część owalną do jednego z elementów pyszczka:

i szyjemy aż do nosa.

 Z drugiej strony postępujemy identycznie.

następnie zszywamy część z noskiem:

i resztę głowy – pozostawiając dziurę w szyi.

na koniec deser w postaci uszek:

wywijamy wszystko na prawą stronę. Miś powinien wyglądać mniej więcej tak:

Wypychamy wszystkie łapki, następnie zaszywamy dziurki umieszczając w nich wcześniej przygotowane śrubki:

podkładka musi wylądować w środku łapki. ciasno zaszywamy.

w korpusie robimy malutkie dziurki, w miejscu, w którym chcemy umieścić nasze nogi:

w brzuszku zakładamy drugą podkładkę na śrubkę, nakrętkę i bardzo ciasno zakręcamy.

z drugą nogą postępujemy identycznie. Wypełniamy brzuszek do połowy, następnie w taki sam sposób montujemy ręce.
Zaszywamy misiowy brzuszek i  przechodzimy do łebka.
Jeśli posiadamy „bezpieczne oczy” montujemy je przed wypchaniem głowy:

jeśli nie mamy takich oczu wypychamy głowę, haftujemy pyszczek i oczy, doszywamy do ciała głowę, a do głowy oczy i miś gotowy! :)

i szablon do wydrukowania*:

Jeśli przydał Ci się nasz tutorial misia prosimy o komentarz i zalinkowanie źródła z jakiego on pochodzi.
Czy już wiecie jak uszyć misia? ;)

* Szablon po lekkich modyfikacjach pochodzi z książki „Making Teddy Bears”

Continue Reading

Bez kategorii

Dzień piąty i żabinek.

By on Kwiecień 5

Dziś będzie o planach. Robótkowych. Tych mi niestety nie brakuje, co skutkuje milionem zaczętych robótek… :)
Przy biurku zamontowaliśmy kieszonki (od Sylwii:)) na zaczęte prace. I już mniej robótek wala się po calym domu ;)

 no i szkółkowy żabinek – pluszaczek pełen wdzięku :)

Continue Reading

Bez kategorii

Dzień czwarty.

By on Kwiecień 4

Inspiracje „zewnętrzne” dosięgają mnie w zasadzie wszędzie. Lubię patrzeć na przechodniów, zachwycać się ich ubiorem, dodatkami. Największą inspiracją zewnętrzną (i to bez wychodzenia z domu) jest internet.
A strona na której spędzam codziennie sporo czasu to etsy.com, myślę, że nie ma rękodzielnika, który nie zaglądałby tam choć raz na jakiś czas… ;)

Continue Reading

Bez kategorii

Zdjęcie drugie i trzecie.

By on Kwiecień 3

Ciężki mi się było wczoraj zebrać, więc dziś nadganiam.
2. Narzędzia.
Na początku od razu pomyślałam o  drutach, ale robię na najzwyklejszych zwyklaczkach. Zresztą na prawie każdych jest zaczęta jakaś robótka. Ale mam inne narzędzie, z którego korzystam równie często – maszyna. ;)

Kornelia jest moją drugą maszyną, a już ostrzę ząbki na pewną Berninkę ;)
3. Stary projekt.
Sporo tego było, ale jest taki, który zapadł mi w pamięć.

ale mieliśmy ładne niebieskie ściany… ;)
Sweterek też miałam ładny, miałam, bo go do pralki bezmyślnie wpakowałam… ot. i tyle.

Continue Reading