Bez kategorii

Kuchareczka i kuchcik.

By on Październik 31

Są takie zamówienia, do których nie wiemy jak podejść. Omijamy takie straszydła szerokim łukiem. Ale kiedy pomysł w głowie już się ułoży, od myśli do czynu już baaardzo blisko.
Tak właśnie było z tą parką.

czapka kucharska, z której jestem bardzo dumna! :)

i babeczka dla Was :)

Continue Reading

Bez kategorii

Męska rzecz.

By on Październik 26

Ekspresowe wyzwanie od Tobatki :)
Mitenki męskie. Czarno-zielone. Dla wysokiego mężczyzny. Ze środowiska artystycznego. Z USA.
i jak tu się nie podjąć… :)
Co prawda warunki niesprzyjające, ale ja nie dam rady? ;)
Planowałam zrobić je z Szetlanda, miękkiego i cieplutkiego, ale w pasmanterii okazało się, że nie Szetland zieleni, która mnie satysfakcjonuje… Za to Efsun tak. A że stuprocentowa wełenka to wzięłam bez zastanowienia. A mogłam się zastanowić. BO ciężko się z niej robiło, bo nie jest taka śliska jak mieszanki, mniej sprężysta. Ale za to rękawiczki wyszły cieplutkie! :) grzały mi łapki już w trakcie pracy :)
Tylko zdjęcia marne, marniutkie… bo na poczcie robione, bo czas bardzo naglił, w zasadzie ostatnie nitki też tam chowałam… ;) ale z terminem się udało!

tył podoba mi się szalenie! :)

 

no i jeszcze zbliżenie na wzór z przodu:

nie ma zdjęcia na dłoniach, bo Tomasz odmówił współpracy, ale za to stał dzielnie w kolejce na poczcie, a na moich dłoniach nie prezentowały się za dobrze – sięgały mi aż do łokci i palce wystawały ledwo, ledwo… ;)
z technicznych:
Włóczka – Efsun Himalaya po ok. 3/4 motka obu kolorów
Druty 4,5
wzór własny :)
Czas pracy: ok 14 h. :D

może Tobatka poratowałaby mnie jakimś lepszym zdjątkiem…? ;)

Continue Reading

Bez kategorii

Sanczo-panczo. *

By on Październik 23

A właściwie ponczo dla ulubionej pańci ze starej pracy… :)
robiło się dłuuuuugo i monotonnie, ale tak to już bywa z ponczami :)
 po pozowaniu stwierdzam, że grzeje aż miło i  może kiedyś sobie też takie zrobię. Z podkreśleniem na kiedyś ;)
Zdjęcia nie są rewelacyjne, ale czego można wymagać przy takiej modelce…

drugie ze wstążką, nie wiem czy Pańcia sobie taki kolor i w ogóle wstążkę zostawi, ale przy zdjęciach ujawniły się podejrzane dziurki…

całość jest obszerna, bo tak sobie Pańcia życzyła, żeby do góry nie podnosiło się całe ;)
a z technicznego punktu widzenia:
włóczka: Merino Tweed YarnArtu ok 3,5 motka.
druty: całość 7, stójka z podwójnej nitki 10.
wzór: własny :)
czas pracy: nie do określenia… ;)

* nie wiem skąd w głowie to sanczo panczo, ale się przyjęło w pewnym gronie ;)
a szukając trafiłam na youtube na bajeczki o żabach Sancho und Pancho, co prawda w języku nie należąym do ulubionych, ale… ;)

Continue Reading

Bez kategorii

Follow the white rabbit.

By on Październik 20
„– Proszę, poczęstuj się winem – rzekł bardzo grzecznie Szarak Bez Piątej Klepki.

Alicja spojrzała na stół, ale nie zauważyła na nim nic prócz herbaty. Powiedziała więc:
– Nie widzę tu żadnego wina.
– Bo go wcale nie ma – rzekł Szarak.
– Wobec tego częstowanie mnie winem nie było z pańskiej strony zbyt uprzejme.
– Przysiadanie się tutaj bez zaproszenia nie było również zbyt uprzejme z twojej strony.”

Ten nasz Białasek Bez Piątej Klepki też przysiadł się tutaj bez zaproszenia, ale wcale nie uważamy, że nie było to zbyt uprzejme. Przysiadł i siedzi. To niech siedzi. W sumie to szuka nowego domu, u nas przysiadł jak w poczekalni ;)

i jeszcze z bliska nieco nieśmiały pysio:

Continue Reading

prezenty

Na pożegnanie…

By on Październik 2

dla moich koleżanek z pracy po faworku! ;) a właściwie po muffince i anielince.
Pokażę jedną. Bo tak ;)

wiem, że trafi w dobre ręce… inaczej ciężko byłby mi się z nią rozstać… ;)

dawno nie szyłam, maszyna dogorywa więc szycie woła o pomstę do nieba… zobaczymy… zobaczymy…
zmieniam pracę. Jutro rozstaję się z wstążkami, włóczkami, nićmi i guzikami… na rzecz literatury i prasy ;)

Continue Reading