życie prywatne

Bardzo lubimy…

By on Wrzesień 27

stare walizki… :) Czyli post z cyklu migdałowego domku :)
mamy już maleńką kolekcję.

trzy z pięciu skrywają migdałowe tajemnice:

skórzana zdobyta razem z szafkami służy za dom gramofonu i winyli…;)

i ostatnia, której zawartość dla Klaudyny cenniejsza niż złoto ;)

skromny wycinek włóczek czekających na swoją kolej… ;) a rączki aż się trzęsą… ;) tylko czasu tak mało…

Continue Reading

zabawy

Baktus po raz pierwszy…

By on Wrzesień 25

i na pewno nie ostatni. :) Szybko, łatwo i przyjemnie. :) A żeby nie był taki tylko nudny to szydełkowa koronka. I kwiatek wg. Craftypantek. :)

 
aha zapomniałam o szczegółach włóczkowych ;)
włóczka Camilla, dwa motki czyli 100 g.
druty: 3,5 
wzór: szczerze nie pamiętam skąd opis baktusa (zacząć od 4 oczek i w co 4 rzędzie dodawać jedno, a od środka w co 4 rzędzie jedno odejmować), szydełkowa koronka z ułańskiej fantazji ;), a kwiatek już pisałam.

Continue Reading

Bez kategorii

a żeby nie wyjść z wprawy…

By on Wrzesień 21

w codziennym pisaniu – skrzynka, dzieło Tomka, na wrzosy. Tak w ramach szeroko otwartych drzwi dla jesieni! Więc są wrzosy, kubki z gorącą herbatą, ciepłe światło lampki i robótki do ciemnej nocy (która nadchodzi już tak szybko! :)) Liście już spadają z drzew! :)

a wracając do skrzynki :)

Continue Reading

Bez kategorii

Domowe metamorfozy part I.

By on Wrzesień 20

Szafka zdobyczna :) w sumie to nawet dwie ;) A dorwaliśmy je przypadkiem krążąc z pewnym Panem Młodym ze trzy godziny przed ślubem po elbląskim osiedlu ;)
Zastaliśmy je w takim stanie (tu dokładnie jej siostra bliźniaczka ;)):

po bliższym spotkaniu z opalarką okazało się, że w duszy jest niebieska ;)

my nadaliśmy jej nowy wygląd… ;)

wnętrze:

i gałeczka, która była wybrana już dawno, szafek nie było jeszcze nawet w planach… ;)

pomału ogarniamy nasze gniazdko, co zobaczyć będzie można w kolejnych postach… :)

Continue Reading

Bez kategorii

Na specjalne zamówienie…

By on Wrzesień 19

Agaty – grafitowy komin. Podejścia były dwa, pierwszy wyszedł tak ogromny, że spokojnie mógł uchodzić za sukienkę… ;)


technicznie:
włóczka: Zorza i Kaszmir (który w potoku poczwórnej nitki zorzy gdzieś zaginął ;) ale i tak jest milutko! ), poszło ok 3 motków zorzy i z połowa kaszmiru
druty: 10
wzór – spontaniczny. ;)
Pięknie dziękujemy za odwiedziny i pozostawione komentarze! bardzo nas motywują!

Continue Reading

Bez kategorii

Umilając czas oczekiwania…

By on Wrzesień 18

zrobiłam sweterek. Dla niemowlęcia. :)

wiadomo, firmówka – to i metka musi być dobrze widoczna ;)

i guzik z bliska – może niemowlę zostanie lotnikiem? ;)

 oprócz maleńkości najbardziej zachwycił mnie tym, że nie trzeba było nic szyć! no, dobra, oprócz guzików… ;)

a z danych technicznych:
włóczka – Puchatka, poszło mi dokładnie 146 m – czyli motek bez metra :)
druty: 5
wzór: Ten, tłumaczony przez Truscaveczkę, podrzucony przez Agatę, rozpoczęty na spotkaniu Klubu Molly Weasly,  a skończony w domowym zaciszu ;)

*oczekiwanie dotyczy niestety cudzego niemowlęcia. ;)

Continue Reading