Bez kategorii

Moje buty.

By on Październik 26

Ślubne buty. Jestem w nich zakochana. Mimo, że są najbardziej niewygodnymi butami jakie do tej pory kupiłam. :)

                                                  (Kolory jakoś paskudnie przekłamane!)
Generalnie do zeszłego roku butami nr 1 były trampki. zawsze i wszędzie. Na zimę zmieniane jedynie na glany.
A teraz rządzą baleriny.  Najczęściej kupuję takie urocze „zwyklaczki” za 20 zł, które schadzam w dwa tygodnie, a potem żałuję, że nie kupiłam od razu dwóch par, bo były super wygodne.

A co do ślubnych miałam ich w sumie 4 pary :)
prezentowane na zdjęciu, zwykłe białe satynowe balerinki, skórkowe śmietankowe i ciemnoszare szpilki do drugiej sukienki. Wystąpiłam w trakcie wesela „tylko” w trzech parach ;) czwarta użyta podczas wesela przyjaciół kilka tygodni później :D więc jakby nie było też butki weselne!

:)
a to wszystko przez wyzwanie na Art-Piaskownicy :)

Continue Reading

Bez kategorii

Ostatni raz (chyba… ;) )

By on Październik 24

W sensie, że na niebiesko ;) Przynajmniej na razie.

Koń. Moje marzenie. To znaczy nie dosłownie ten koń, ale taki ludowy drewniany konik mi się marzy… :)
To jest koń z Kreatywnie. Z papier-mache. Miałam inną wizję, chciałam sama malować, ale w końcu się przestraszyłam i takie mini decu wyszło. Lubię mojego konia. i lubię niezapominajki :)

Bardzo to miłe tyle ciepłych komentarzy! ślicznie dziękuję! :)

Continue Reading

prezenty

„Na błękicie jest polana”

By on

Ostatnio złapała mnie faza na błękity. :) Sylwia poprosiła mikusia o niebieskie zawieszki na choinkę, a że mikuś zapracowany to mu pomogłam, (za zgodą pokazuję) ;)
tylko kolor coś nie taki, ale chodzi o zbiorowość ;)

a tu poszczególne elementy zbioru:

i kolor o wiele właściwszy, co prawda zwierzaki nie mają tu jeszcze sznureczków, ale będą. Mój faworyt to gąska. :)

Continue Reading

Bez kategorii

Praca zespołowa.

By on Październik 19

Po bardzo motywującym weekendzie w Tobatkowie praca w naszym pokoiku wrze… ;)
Pierwszym efektem (drugim po przestawianiu ;) ) jest wreszcie wykończone pudełeczko.
Generalnie dzieło Tomka, ja sobie tylko radośnie pocieniowałam – jak na pierwszy raz jestem megazadowolona! :)

i przecierki:

Continue Reading

Bez kategorii

chyba wracam…

By on Październik 13

Dziś jestem, wróciłam wczoraj, jutro znów wyjeżdżam.Czy kiedyś się zatrzymam…?

11 września wyszłam za mąż… :)

później radośnie wyjechaliśmy w podróż.
sam cukier co?

a jednak nie. było w tym miesiącu kilka łyżek dziegciu. część z mojej winy.

Postawiono nową diagnozę przczyny utraty przytomności, z jednej strony pocieszające, a z drugiej strony czy musiało to tyle lat trwać? i co ze stara diagnozą?

Pożegnaliśmy pewną małą istotkę… ;(

Zawaliłam kilka spraw i projektów, w które radośnie się zaangażowałam, licząc na pozytywne skutki a wyszło jak zwykle…

z tego miejsca bardzo chcę przeprosić bardzo dużo osób. Przede wszystkim Alę, bo ją zawiodłam na całej linii i wiem, że nie da się tego już naprawić.

Sylwię i Anię, które czekają od bardzo dawna na spełnienie obietnicy i wywiązanie się z „umowy”.

Dziewczyny z RR, tu też zawaliłam na całej linii i nie mam nic na usprawiedliwienie…

BARDZO WSZYSTKICH KTÓRYCH ZAWIODŁAM PRZEPRASZAM.
Wiem, że zaufanie do kogoś stracić bardzo łatwo, a odbudowuje się je latami, a czasem wcale nie da…
Mam nadzieję, że nie będę u Was skreślona już na zawsze, że jeszcze mi kiedyś zaufacie…

Continue Reading