Bez kategorii

Stworzonko.

By on Luty 28

Byliśmy wczoraj na spacerze w lesie. I spotkaliśmy stworzonko. ;)

Przypomniał mi się odcinek Muminków, w którym Muminek i Włóczykij znaleźli kapelusz Czarnoksiężnika. Podczas zabawy w chowanego Muminek schował się do niego, a kiedy wyszedł okazało się, że kapelusz go zaczarował w coś innego. Nikt z przyjaciół go nie poznawał.
Mama Muminka zapytała go:
– Czym ty jesteś zwierzaczku?

Takie właśnie pytanie nausneło mi się, gdy zobaczyliśmy „stworzonko”.

Zapytał czy nie znamy jakiejś miłej małej dziewczynki, która by się nim zaopiekowała. A że jedną znamy, to stworzonko jak tylko oswoi się z ludźmi pojedzie do nowej przyjaciółki.
Stworzonko nie rozstaje się z niebieskim szaliczkiem, a w łapce trzyma czerwony balonik, żeby nie uciekł do nieba. Tylko wredotka nie chce nam powiedzieć gdzie rozdają takie fajne baloniki. ;)

i dodam, że warto tutaj zajrzeć:

Continue Reading

Bez kategorii

Narodziny Misia.

By on Luty 26

Z misiem to jest tak. Jak się rodzi, to ma już rozum, mówić też potrafi i ogólnie jest dość samodzielny.
Więc gdy wczoraj narodził nam się miś pytam go:
– Misiu jak masz na imię?
A miś mówi, że jeszcze nie zdecydował. To mówię mu, że skoro jeszcze nie to musi wymyślić sobie imię, które będzie pasowało do mojego nazwiska – w końcu jestem jego mamą ;). Ale miś strasznie się oburzył, zaczął machać łapkami, strasznie się zmęczył, bo jeszcze przecież nic nie jadł, siadł na pupie i wydyszał:
– Nie będę nosił nazwiska po żadnej babie! Nawet po własnej matce!
Oho! Miś buntownik mi się urodził, więc mówię mu, że może zapytamy Tomka czy go przysposobi i tym samym miś dostanie jego nazwisko. Ale miś pokręcił główką i stwierdził:
– Nie zapeszajmy, na razie zostanę bez nazwiska, a wy jak tam sobie życie poukładacie to zobaczymy.

Taki to właśnie miś się u nas wczoraj narodził… To chyba czas na zdjęcie:

Continue Reading

Bez kategorii

(W)Ładek ogrodnik.

By on Luty 21

jednak zanim stał się (W)Ładkiem ogrodnikiem miał być aniołkiem zimowym, później Heidi(roboczo)- narciarką. Wczoraj sobie jednak uświadomiłam, że to jest facet! :)

Tak (W)Ładek prezentuje się bez kapelusza, ale w związku z tym, że z grzebieniem pokłócił się już dawno, to kapelusz nosi prawie zawsze ;)

pierwszy raz zribiłam szydełkowy sweter! :) i szydełkowy koszyczek i szydełkowe marchewki. ;)

Continue Reading