zabawki | zabawy | życie prywatne

Mądre klocki Olsztyn

By on Listopad 10

Jesienne popołudnia ekspresowo zamieniają się w wieczory, a do tego kiepska pogoda nie zachęcają do aktywności poza domem. Pomysłów na zabawy w domu zaczyna nam powoli brakować, wszystko się szybko nudzi…

Co na to poradzić? My odwiedziliśmy Mądre klocki – salę zabaw, ale nie typowy małpi gaj z tunelami, torami przeszkód i basenami z piłkami – choć i tutaj to znajdziemy, jednak w drugiej części sali znajdziemy coś o wiele ciekawszego! Pudła, pudełka, szuflady, stoliki pełne różnorodnych klocków! Do tego wielkoformatowe klocki gąbkowe, magnetyczne i plastikowe, z których można zbudować domki, forty, kryjówki, całe miasteczka.

Continue Reading

gry planszowe | prezenty | zabawki

Kukuryku! Rodzinna gra.

By on Październik 24

Zapowiadałam Wam cykl postów z grami dla maluchów.  Na pierwszy ogień idzie Ku-ku-ryku! wydana przez firmę Adamigo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gra jakiś czas temu niedoceniona przez Tymka, odstała swoje na półce, ale kiedy Tymek trochę podrósł i opanował przeliczanie okazała się emocjonującą rozgrywką. :)
Zasady gry są bardzo proste – po odkryciu na stole 3 takich samych wizerunków zwierząt trzeba wykrzyknąć dźwięk, jaki wydaje to zwierzę. Osoba, która była najszybsza otrzymuje robaczkowy punkt.

kukuryku, tymoszko.pl, graplanszowa

Rozgrywka jest szybka, nie zdążymy się znudzić, a mamy też kupę śmiechu, kiedy np. tata zamiast szczekać chrumka. ;)

Przedział wiekowy to 3-99 lat. Tymek dostał ją właśnie na 3 urodziny i u nas sprawdziła się dopiero pół roku później.
Cena: bardzo przystępna propozycja, można ją kupić już za ok. 20 zł.

Wykonanie: przyjazne, kolorowe grafiki na sztywnych foliowanych kartonikach. Malutki minus – w naszym egzemplarzu nie były zbyt dokładnie wycięte elementy, więc w trakcie wytłaczania naderwały się niektóre kółka. Nie waży to jednak na rozgrywce.

 

W naszej 6 punktowej skali gra otrzymuje mocną czwórkę.

tymoszko-pl

Continue Reading

Tymko | zabawki

Urodzinowa lista marzeń trzylatka.

By on Luty 21

Nie wiem skąd w Tymku miłość do urodzin, przecież raczej nie pamięta swoich 2 urodzin, faktem jest, że dość mocno je przeżywa! Codziennie urządza wyimaginowane przyjęcia, zamawia tort, zaprasza gości i śpiewa sto lat.

Do trzecich urodzin został troszkę ponad miesiąc, „urodzinowe” niespodzianki Tymek wybrał już jakiś czas temu i jestem zaskoczona, że wciąż trwa w tych malutkich marzeniach, a nie wymyśla coraz więcej i więcej. Na nic się jednak zdają negocjacje, że podobną rzecz ma (pociąg), bo ten, który ma nie jest na pilota! To się nazywa stanowczość. :)

A o czym marzy? Rządzi przede wszystkim Myszka Mickey i przyjaciele.

Jakiś czas temu wypatrzył w sklepie z zabawkami zestaw Play-Doh. Wtedy nie byłam przekonana, że taka zabawka ma sens, ale od jakiegoś czasu zestaw fryzjerski od Mikołaja jest codziennie w użyciu, więc i ten na pewno się sprawdzi (w końcu z ukochanym Cośkiem).

Kolejny prezent to gra planszowa, Tymek uwielbia gry tak jak rodzice, więc ta koniecznie musi się znaleźć w naszej kolekcji.

Plecak, niezbędny na każdy, nawet najkrótszy spacer, niestety aktualny jest już trochę za mały.

plecak[zaklepany]

Oprócz tego marzy o gitarze (różowej!). Przez jakiś czas miał swoją małą gitarkę, ale zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach, Tymek przypomniał sobie o niej, kiedy na nowo poczuł pasję do muzyki i komponowania. (Bez żartów, gra na swoim małym pianinku i śpiewa wymyślone piosenki!). Gitary mu do muzykowania zdecydowanie brakuje.

gitara

[zaklepana]

„Pudło nie nudno” to moja propozycja, Tymek bardzo lubi zabawy plastyczne, a mi  już czasem brak pomysłu na nowe zabawy, więc mam nadzieję, że pudło nas kreatywnie rozrusza. :)

pudłonie nudno[zaklepane]

Książka z naklejkami wielorazowego użytku, bo czy znacie dziecko, które nie kocha naklejek? ;)

No i największe marzenie Tymka, pociąg Tomek z pilotem. Zobaczył go w jakiejś reklamie, nie umiał mi wytłumaczyć co to dokładnie jest, więc z tydzień przeglądaliśmy internet, żeby znaleźć ten właściwy. Czasem prosi, żeby mu go pokazać w internecie, więc miłość szczera. I pozycja obowiązkowa. :)

Na szczęście lista marzeń zbyt długa nie jest, wszystkie marzenia są realne, więc mam nadzieję, że w swoje urodziny Tymek będzie najszczęśliwszym chłopcem na ziemi. :)

 

Ach! Tymek ma jeszcze jedno marzenie. Chciałby dostać windę osobową (chociaż towarową pewnie też by nie pogardził), na szczęście to marzenie dość gładko uda nam się spełnić – zorganizujemy sobie wycieczkę po każdym piętrze naszej klatki z balonami i serpentynami, może nawet jakieś ciasto dla sąsiadów zapakujemy, w końcu Tymek uwielbia przyjęcia! ;)

Continue Reading

gadżety | zabawki | życie prywatne

Siedem prezentów dla naszego dwulatka.

By on Marzec 20

Już tylko dwa tygodnie dzielą nas od drugich urodzin Tymcia.

W związku z tym, że nasz syn nie czyta naszego bloga możemy Wam zdradzić jakie prezenty planujemy (i przy okazji ułatwić sprawę bliskim. ;)).

prezenty

 

 

1. Pierwszy typ – bobas! Ale musi być duży, pełnowymiarowy, bo mniejsze wersje słabo go interesują. Jest natomiast lalka, którą odwiedzamy co tydzień i cieszy się niesłabnącym powodzeniem.

 

2. Pies. Też raczej z tych większych, do prowadzenia na smyczy. Czas dać odetchnąć Oziemu… ;)

Już zamówiony.

 

3. Tablica z zamkami. To będzie wyjątkowy prezent stworzony rękami dziadka Tymka. Zamówienie złożone już dawno, dziadek na pewno już majsterkuje. :)

 

4. Zabawkowe żelazko. Nie mam pojęcia skąd umiłowanie akurat do tego sprzętu, ale zdecydowanie potrzebne na cito! (Albo nowe żelazko dla mnie! ;)).

 

5. Rowerek biegowy. Drewniany koniecznie. Już zamówiony.

 

6. Książki. Teraz największą radość sprawia odszukiwanie szczegółów. PS: Mamy Na budowie! ;)

 

7. Wózek. Nie koniecznie dla lalki. Fajnie jak by był w męskim stylu, oprócz bobasa będzie woził klocki!

Już zamówiony.

 

Jak widzicie nasza lista nie jest typowo chłopięcą listą zabawek. Cytując pewną Panią Rolnik: „Pozwólmy być dziecku dzieckiem.” Niech się bawi czym chce!

 

 

Continue Reading

Tymko | uszyłam | zabawki | życie prywatne

O dorastaniu.

By on Marzec 3

Duma mnie rozpiera kiedy mój syn osiąga nową umiejętność, jakiś trybik zaskakuje i pach! Nagle staje się coraz samodzielniejszy. Jak choćby z rozbieraniem. Odwracam się na chwilkę, a on już bez koszulki! Szalony! W drugą stronę też jest nieźle. Najciężej spodnie naciągnąć, ale mamy czas.

3

Ale to ubieranie to taka drobnostka. Jeszcze kilka tygodni temu pisałam, że Tymek nie wykazuje żadnych zainteresowań – teraz ma trzy pasje – szycie, wycinanie nożyczkami i… świnka Peppa.

I ta bajkowa świnka ostatnio staje się kartą przetargową mojego zbuntowanego prawie dwulatka!

Próba powrotu z placu zabaw kończy się tekstem: chodź sprawdzimy co robi w domu Peppa!

Awantura w sklepie: A może jak wrócimy do domu obejrzymy gazetkę z Peppą?

Totalną szajbę w domu ostatecznie pacyfikuję 5 minutami z Peppą na youtubie…

Oczywiście chrumkanie opanował do perfekcji, a nawet słówko Dżordż nie stanowi problemu.

2

Dorosłość dwulatka związała się również z własnym prawie dorosłym łóżkiem. Nie powiem, że przesypia w nim całą noc, pewnie, że nie, ale jest to dla nas i tak wielki komfort – choćby film w łóżku w spokoju. :D

Łóżko to dzieło Pana Klepki, Tymkowego dziadka, wyszło dokładnie tak jak sobie je wymarzyliśmy. :) A ja uszyłam dziecięciu narzutkę, wracając do pachworkowych początków.

I szyło mi się ją fantastycznie. Nabrałam ochoty na więcej!

1

Efekt wyszedł nam całkiem zgrabny – niezły z nas duet tata i córka jak się zaweźmiemy. :)

 

Continue Reading

zabawki

Samoloty!

By on Czerwiec 28

A może skarpetkoloty?
Jakiś czas temu Tymko otrzymał skarpetki z grzechotkami, długi czas nie robiły na nim najmniejszego wrażenia… aż tu dziś popołudniu…:

Mama znów coś wymyśla i założyła mi takie śmieszne skarpetki!
zobaczcie jakie fajowe!
wydają dźwięki jak moja grzechotka!

Tym się kłania w pas elbląskim Ciotkom za zapewnienie takiej fajnej rozrywki! :)

Continue Reading

Ozi | zabawki

Szalony weekend.

By on Czerwiec 23

Spędziliśmy weekend w Ostródzie. Trochę na Dniach Morza, trochę u rodziców, dziś świętowaliśmy z babcią Jasią. :)
Tymek rozwija się jak szalony.Co chwilę odkrywamy nowe umiejętności.
Kilka dni temu utrzymywał zabawkę włożoną w rączkę:

ale to jeszcze nic! W sobotę już samodzielnie łapał Oball’a i próbował wkładać do buzi:

a do tego odkrył, że kciuka ssie się fajniej niż smoczek, który totalnie poszedł w odstawkę.
Kiedy mocno się rozbawi to nawet piszczy, bo w trakcie zwykłych pogawędek mruczy raczej jak mały niedźwiedź. :)

A na jarmarku Tym albo spał u mamy na rękach:

albo w hamaczku z chusty:

albo czytał książeczki:

albo czarował przechodniów uśmiechami od ucha do ucha :)

żeby na koniec słodko podrzemać w wózku:

Weekend upłynął nam tak szybko i sympatycznie, że aż szkoda, że jutro znów poniedziałek.

Niestety trafił nam się też smutny moment.
Poddaliśmy Oza metamorfozie – obcięliśmy mu futro jak co roku latem i okazało się, że skórę ma pokrytą strupkami i czerwonymi plamami. Spakowaliśmy go do weterynarza i okazało się, że ma odpchelne zapalenie skóry. Po pchłach na szczęście ani śladu, ale pani weterynarz powiedziała, że wystarczy jedno ugryzienie i może wyskoczyć taka reakcja…
A on biedak od kilku dni był bardzo niespokojny, pod łóżeczkiem Tymka tak się kręcił i ocierał o szczebelki, że aż całe podnosił…
Stanęło na antybiotyku przez tydzień i mamy nadzieję, że problem odejdzie w zapomnienie…

A! I jeszcze sprawa, która zaczyna mnie martwić, od czterech dni kupy Tyma brak. Wiem, że karmione piersią może kilka dni nie robić, bo mleko jest bardzo dobrze przyswajane, ale Tymcio trochę się pręży i płacze… Nie wiem czy to już czas do lekarza?

Continue Reading

książki | zabawki

Ulubiona książeczka…

By on Czerwiec 7

od dziś Tymek ma swoją ulubioną książeczkę – była to miłość od pierwszego wejrzenia. :)
Próbowałam go zachęcić przy okazji do leżenia na brzuszku – niestety z marnym efektem – tu już woła o pomoc ;)

za to na pleckach albo u mamy na rękach książkę można czytać i czytać!

o zakupie tych książeczek myślałam jeszcze w ciąży, potem nie mogłam na nie trafić, a potem zapomniałam. Ewa o nich ostatnio wspomniała i  o tego gdzie kupiła, więc Tym do wózka i heja po zakupy. :)
Z tej serii są jeszcze trzy, za jakiś czas kupię kolejne, żeby mu się nie opatrzyły.

A Tymek poleguje na macie, którą mu uszyłam. Trochę czasu przeleżała w szafie i jak ją wyjęłam to stwierdzam, że wyszła na prawdę fajnie! Aż mam ochotę uszyć kolejną!

Wczoraj Tym skończył 2 miesiące. Niewiarygodne, jak ten czas leci! Dziś byliśmy kontrolnie u pani doktor i na wadze pokazało się 6200 g! Robi się z niego Tymulinek-Okrąglinek ;)

A dziś pierwszy raz na pupie pieluchy wielorazowe. I oczywiście sześć milionów wątpliwości!
Na pierwszy ogień poszedł otulacz z dopinanym wkładem, po 2 godzinkach snu w chuście miałam wrażenie, że chusta jest wilgotna. I okazało się, że faktycznie, boczkami nieco przeciekło.
I teraz zastanawiam się czy za luźno zapięłam? Czy za słaby był wkład?Czy może już pupa wyrosła z tej pieluchy akurat?
Ta powędrowała do prania, a założyłam otulacz z polaru uszyty przez moją mamę, do środka ręczniczek z ikei. Po godzinie zajrzałam kontrolnie ręczniczek mokry, otulacz dawał radę, więc włożyłam drugi ręczniczek. Teraz Tymek śpi u Tomka na kolanach, więc w razie czego on poczuje, że czas na zmianę. ;)
Kasiu, Liwko – może uda Wam się rozwiać moje wątpliwości?
A może wielo.. trzeba zmieniać co godzinkę? Czy po prostu za mało chłonne wkłady?
Pieluchy chcę prać tylko z pieluchami, kupiłam olejek z drzewa herbacianego, dużo go do wiaderka? Czy może kilka kropli na każdą pieluchę nową?

Cieszę się jak dziecko z tych pieluch normalnie! :D

Continue Reading