gry planszowe | zabawki | zabawy

Ulubione gry pięciolatka

By on Kwiecień 30

Jedną z naszych ulubionych aktywności rodzinnych w2 pochmurne i deszczowe dni są gry planszowe. Lubimy zarówno te dla dorosłych – Wsiąść do pociągu, Splendor, Osadnicy z Catanu, Patchwork i wiele innych. Nieste2ty zasady tych gier są dla Tymka jeszcze za trudne. Nie ma na szczęście problemu, bo oferta gier dla dzieci jest równie bogata!

Dziś pokażemy Wam 5 ulubionych tytułów Tymka (nie wszystko pokrywa się z naszymi ulubieńcami, ale nie o tym post ;)).

  1. La Cucaracha Ravensburger

Ta gra to było marzenie Tymka, wypatrzył ją gdzieś w reklamie i długo o niej mówił, aż w końcu ją otrzymał. Ja byłam dość sceptyczna – obawiałam się jakości. I tu miłe zaskoczenie – gra wykonana świetnie, bardzo trwała, wielkim plusem jest to, że gramy w pudełku. W razie potrzeby zamykamy pudełko i już jest porządek. Zasady gry są bardzo proste – musimy zwabić karalucha do swojej pułapki. W tym celu przesuwamy sztućce tworząc drogę do celu, oczywiście możemy utrudniać grę przeciwnikowi. ;) Szybkie rozgrywki i dużo śmiechu.

 

Cena: ok. 120 zł

PS: Jeśli chcecie kupić grę komuś w prezencie warto od razu dokupić baterię do karalucha – ta oryginalna pozwala tylko grę „wypróbować”.

2. Kot Stefan Egmont

Gra zręcznościowa, bardzo ładnie wykonana – tak jak lubię drewniane elementy, co gwarantuje nam trwałość gry.Rozgrywka jest szybka i dynamiczna. Każdy z uczestników w trakcie gry ma okazję być i myszką i kotem, więc nie ma czasu na nudę. Gra daje radę zarówno w wersji 2 osobowej, ale do zabawy możemy zaprosić nawet 7 graczy.

Cena: ok 60 zł

3. Speed cups G3

Kapitalna gra zarówno dla dzieci jak i dorosłych, sprawdzi się w domu, plenerze. Ćwiczymy spostrzegawczość i refleks. Na stole ląduje karta, która jest kluczem do właściwego ułożenia kubeczków, kto pierwszy ułoży je we właściwej kolejności naciska gong. I to jest dla Tymka największa nagroda. ;)

Cena: ok. 75 zł

4. Looupin Louie

Kolejna gra zręcznościowa, jest u nas hitem od ponad roku i wciąż plasuje się w czołówce Tymka (w naszej już troszkę mniej). Louie to złodziejaszek kur, który krąży nad naszymi grzędami. Samolot strąca żetony z kurkami, możemy je jednak obronić podbijając dźwignie i przeganiając go dalej. Przy zręcznych i wprawionych graczach pojedyncza rozgrywka może trochę zająć… ;)

Minusem jest ilość miejsca potrzebna do rozłożenia gry, konieczny jest stolik albo inna płaska powierzchnia.

Cena: ok 70 zł

Club 2% Lemada

Moja ulubiona pozycja z tej listy. Gra logiczna, która jest w zasadzie 1osobowa. oczywiście Tymek chętniej w nią grywa kiedy siedzę obok i zadania rozwiązujemy wspólnie, ale często grywa w nią też sam, np. kiedy usypiam jego młodszego brata. Gra jest bardzo ładnie wykonana, ciekawy design zachęca dzieci go gry, a wzrastający poziom zapewni rozrywkę na długie lata (ostatnie zadania sprawiały mi czasem nielada wyzwanie!).

Cena: ok 75 zł

 

Czy znacie którąś z prezentowanych przez nas gier? Chcecie zobaczyć co jeszcze skrywa Tymka szafa?A może polecicie nam kolejne pozycje?

 

Continue Reading

zabawki | zabawy | życie prywatne

Mądre klocki Olsztyn

By on Listopad 10

Jesienne popołudnia ekspresowo zamieniają się w wieczory, a do tego kiepska pogoda nie zachęcają do aktywności poza domem. Pomysłów na zabawy w domu zaczyna nam powoli brakować, wszystko się szybko nudzi…

Co na to poradzić? My odwiedziliśmy Mądre klocki – salę zabaw, ale nie typowy małpi gaj z tunelami, torami przeszkód i basenami z piłkami – choć i tutaj to znajdziemy, jednak w drugiej części sali znajdziemy coś o wiele ciekawszego! Pudła, pudełka, szuflady, stoliki pełne różnorodnych klocków! Do tego wielkoformatowe klocki gąbkowe, magnetyczne i plastikowe, z których można zbudować domki, forty, kryjówki, całe miasteczka.

Continue Reading

Tymko | zabawy | zwierzaki cudaki

Nietoperze. :)

By on Październik 27

Codziennie rano zastanawiamy się co kreatywnego zrobić. Wczoraj padło na nietoperze (inspiracją był projekt Zwierzaki Cudaki), wyciągnęliśmy pudło koralików i plastikowe podkładki, szybko znalazłam wzór w internecie i zabraliśmy się do pracy.

Przyznam, że do tej pory Tymek koraliki układał bez większego ładu i składu, a na pewno bez wzoru. Dlatego trochę obwiałam się powodzenia naszej misji. Żeby było mu łatwiej najpierw ja układałam wzór na swojej płytce, a potem on odtwarzał każdy z rządków. Ponieważ przeliczanie aktualnie sprawia mu wielką radość, wiec zadanie było ułatwione.

Ostatecznie wspólnymi siłami zrobiliśmy 4 nietoperze.

Po wyprasowaniu i przestudzeniu nietoperze były gotowe do umieszczenia na oknie. :)

A w słoneczne popołudnie słońce zaserwowało nam teatrzyk cieni. :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Continue Reading

gry planszowe | zabawy | zwierzaki cudaki

Ślimaki na start!

By on Październik 9

Kochamy planszówki, kochamy robótki ręczne więc w niedzielne popołudnie połączyliśmy dwie pasje i zrobiliśmy wspólnie grę. :)

Wykorzystaliśmy kartonowe pudełko, wycinanki samoprzylepne i resztkę modeliny. Przyda się też kostka do gry.

W kartonie naszkicowałam ślimaka, którego Tymek wykleił wycinankowymi kółkami i plansza już gotowa.

Teraz przygotowujemy pionki – modelinowe ślimaczki :)

Kostka potrzebna nam z kolorami zamiast cyfr i możemy rozpoczynać rozgrywkę. :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zasady są bardzo proste – ślimak staje na najbliższym kolorze, który wskazała kostka.

A po grze nie ma dużo sprzątania – wystarczy zamknąć pudełko :)

Ślimak powstał w ramach projektu Zwierzaki Cudaki.

 

Continue Reading

papierowe | zabawy | zwierzaki cudaki

Zebra-zebranie.

By on Wrzesień 30

Od pewnego czasu zauważyłam, że Tymek wreszcie czerpie radość z tworzenia. Chętnie zabiera się do każdej zaproponowanej aktywności.

Staram się urozmaicać mu zabawy, żeby ten zapał za szybko nie opadł. :)

Dziś wybraliśmy plastelinę, ale żeby było nieco inaczej to postawiliśmy na wyklejankę – naszkicowałam mu zebrę, której miał wykleić czarne paski. Okazało się, że zadanie przerasta nawet mnie, bo plastelina chciała się kleić tylko do rąk! Trafił nam się chyba jakiś kiepski wyrób plastelinopodobny. ;) Stwierdziliśmy, że się nie poddamy, wyciągnęliśmy z kreatywnego pudełka klej i zwyczajnie plastelinę przykleiliśmy.

Nie ma zdjęć produkcji zebry, bo wszystko wymazane było czarną masą… ;)

plastelinowa zebra Zebra powstała w ramach Projektu Zwierzaki Cudaki. :) Tu znajdziecie naszego psa. :)

Continue Reading

zabawy | zwierzaki cudaki

Pies pana Robótki

By on Wrzesień 14

Dziś pierwszy z zapowiadanych postów – na tapecie Projekt Zwierzaki Cudaki.

Jakiś czas temu nawinął mi się zestaw Pana Robótki (to taki pan z telewizora, który pokazuje dzieciom różne prace plastyczne – klik) w przyzwoitej cenie – 5,90 zł. Lubię takie kreatywne zestawy, więc długo się nie zastanawiałam.  Trochę czasu zajęło mi zmobilizowanie Tymka do zabawy, ostatnio woli jeździć samochodami, a nie tworzyć. Ale dopadło nas poranne znudzenie (za szybko wstaliśmy!) i pomyślałam, że to dobry moment. Nie pomyliłam się.

imag0245

W zestawie znajdziemy wszystko co jest potrzebne do zrealizowania projektu:

imag0246

Oprócz angielskiej instrukcji znalazła się też karteczka z poleceniami po polsku. Zabraliśmy się do pracy – to była szybka robótka.

imag0248

W zasadzie byłaby, gdyby nie fakt, że dołączony klej nie nadawał się do klejenia pomponów, filcu i plastikowych oczu. Ratowaliśmy się kropelką, bo magik akurat gdzieś się zapodział. Skutek był taki, że to ja ostatecznie się bawiłam zamiast Tymka. ;) Ale wynik pracy go zachwycił, piesek to jego nowy najlepszy przyjaciel. :)

imag0253

Efekt osiągnęliśmy całkiem zabawny, mimo wpadki z klejem chętnie sięgniemy po kolejny zestaw. :)

bez-tytulu

 

Continue Reading

Tymko | zabawy

Wolna sobota?

By on Marzec 1

Rzadko nam się zdarza nie mieć planów na weekend. Dlatego wolna sobota nas zaskoczyła ilością wolnego czasu!

Rano wyszliśmy wszyscy razem na spacer, po dwóch godzinach ja i Tymek wymiękliśmy i wróciliśmy do domu na drzemkę. Tomek załatwiał swoje sprawy w mieście.

Zjedliśmy obiad i co? Okazało się, że na zegarku dopiero 14! Nie namyślając się długo siedliśmy w samochód i pojechaliśmy do osławionej Warmiolandii.

To była nasza pierwsza wizyta w tym miejscu. Na pewno nie ostatnia.

Mnogość atrakcji dla dzieci, uśmiech nie schodzący z buzi Tymka i nasza świetna zabawa to zdecydowanie najlepsza rekomendacja!

DSC02235

Na początku Tymko musiał się nieco oswoić z przestrzenią i hałasem panującym w hali, dlatego testował chyba wszystkie dostępne autka.

DSC02226

DSC02217

DSC02220

Kiedy nabrał odwali postanowiliśmy przetestować atrakcje dla najmłodszych dzieci. Basen z kulkami, prosty labirynt, w sam raz dla maluchów. Nas jednak szybko znudził i postanowiliśmy przetestować nasze możliwości w części dla starszych dzieci.

DSC02231

DSC02254

DSC02260

I tu się zaczęła zabawa! Ogromny labirynt, wspinanie się, przeciskanie, czołganie, zdecydowanie świetna rozrywka dla naszej trójki.

DSC02248

Czasem mieliśmy poważny problem nadążyć za Tymkiem, który wybierał najciaśniejsze szczeliny! ;)

DSC02249

Mi największą radochę sprawił dmuchany zamek. Ta prędkość! Niestety Tymek dał się namówić tylko na trzy zjazdy… ;)

DSC02227

DSC02274

Czas na łyżkę dziegciu, bo brzmi zbyt słodko co?

Po pierwsze urodzinki. W czasie kiedy my biliśmy na sali odbywały się trzy imprezy, co chwilę chaos, nawoływanie dzieciaków ze sceny na dmuchanie świeczek, dzieciaki biegające w kółko między swoim stołem a strefą zabawy.

I dziwne prawo stanowiące, że dzieci z „urodzinek” mają prawo pierwsze korzystać z atrakcji. Zupełnie dla nas nie zrozumiałe, bo przecież my też zapłaciliśmy za bilet, więc dlaczego mamy być gorsi?!

Druga sprawa to brudne stoliki w części barowej. Na teren hali nie można wnosić własnego jedzenia i napojów,  jest to dla mnie logiczne. Jeśli jednak muszę kupić wodę i chcę ją wypić przy stoliku to chciałabym to zrobić w higienicznych warunkach. Stoliki się kleiły od brudu. I nie zauważyłam, by ktoś dbał o porządek w tym miejscu.

Ostatnim minusem były rozszalałe dzieciaki i totalnie olewający ich rodzice.

Niestety trzeba mieć oczy wokół głowy, bo masa dzieci biega nie rozglądając się, Tymek jako mały człowiek kilka razy został prawie stratowany przez starsze dzieci, szczególnie uciążliwi byli dwaj chłopcy, którzy co chwilę utrudniali nam zabawę torując drogę lub wchodząc pod prąd na zjeżdżalnię.

Na szczęście to drobne szczegóły, których uda nam się pewnie uniknąć wybierając się do Warmiolandii na początku tygodnia. :)

 

Continue Reading

Tymko | zabawy

Czarne serduszka

By on Listopad 20

Edukację szkolną zakończyłam dość dawno, jednak w nauce nie ustaję.
Pilnie uczę się życia. Czasem zapomnę odrobić lekcje, czasem się spóźniam. Nigdy nie byłam pilną uczennicą.

Jest jednak jednak lekcja muzyki, którą wpisałam jako obowiązkową.

W minioną środę byłam na spotkaniu mam olsztyńskich. Przybyło ich około 50!
W trakcie grupowego zdjęcia dzieci zaczęły marudzić, pani fotograf zarządziła wspólny śpiew.
Matki poniosła jagódkowa nuta… a ja?

Nie znam! No zwyczajnie nigdy jagódek nie słyszałam. Oblałam macierzyński test muzyczny?

Po powrocie do domu opowiedziałam wszystko Tomkowi – odpalił youtube i z panią piosenkarką zaczął zawodzić o czarnych serduszkach…!

Rzecz, której nauczyłam się ostatnio to piosenka Czarne jagódki.

Kto zaśpiewa ze mną? ;)

Continue Reading