zabawki | zabawy | życie prywatne

Mądre klocki Olsztyn

By on Listopad 10

Jesienne popołudnia ekspresowo zamieniają się w wieczory, a do tego kiepska pogoda nie zachęcają do aktywności poza domem. Pomysłów na zabawy w domu zaczyna nam powoli brakować, wszystko się szybko nudzi…

Co na to poradzić? My odwiedziliśmy Mądre klocki – salę zabaw, ale nie typowy małpi gaj z tunelami, torami przeszkód i basenami z piłkami – choć i tutaj to znajdziemy, jednak w drugiej części sali znajdziemy coś o wiele ciekawszego! Pudła, pudełka, szuflady, stoliki pełne różnorodnych klocków! Do tego wielkoformatowe klocki gąbkowe, magnetyczne i plastikowe, z których można zbudować domki, forty, kryjówki, całe miasteczka.

Continue Reading

Tymko | zabawy | zwierzaki cudaki

Nietoperze. :)

By on Październik 27

Codziennie rano zastanawiamy się co kreatywnego zrobić. Wczoraj padło na nietoperze (inspiracją był projekt Zwierzaki Cudaki), wyciągnęliśmy pudło koralików i plastikowe podkładki, szybko znalazłam wzór w internecie i zabraliśmy się do pracy.

Przyznam, że do tej pory Tymek koraliki układał bez większego ładu i składu, a na pewno bez wzoru. Dlatego trochę obwiałam się powodzenia naszej misji. Żeby było mu łatwiej najpierw ja układałam wzór na swojej płytce, a potem on odtwarzał każdy z rządków. Ponieważ przeliczanie aktualnie sprawia mu wielką radość, wiec zadanie było ułatwione.

Ostatecznie wspólnymi siłami zrobiliśmy 4 nietoperze.

Po wyprasowaniu i przestudzeniu nietoperze były gotowe do umieszczenia na oknie. :)

A w słoneczne popołudnie słońce zaserwowało nam teatrzyk cieni. :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Continue Reading

gry planszowe | zabawy | zwierzaki cudaki

Ślimaki na start!

By on Październik 9

Kochamy planszówki, kochamy robótki ręczne więc w niedzielne popołudnie połączyliśmy dwie pasje i zrobiliśmy wspólnie grę. :)

Wykorzystaliśmy kartonowe pudełko, wycinanki samoprzylepne i resztkę modeliny. Przyda się też kostka do gry.

W kartonie naszkicowałam ślimaka, którego Tymek wykleił wycinankowymi kółkami i plansza już gotowa.

Teraz przygotowujemy pionki – modelinowe ślimaczki :)

Kostka potrzebna nam z kolorami zamiast cyfr i możemy rozpoczynać rozgrywkę. :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zasady są bardzo proste – ślimak staje na najbliższym kolorze, który wskazała kostka.

A po grze nie ma dużo sprzątania – wystarczy zamknąć pudełko :)

Ślimak powstał w ramach projektu Zwierzaki Cudaki.

 

Continue Reading

papierowe | zabawy | zwierzaki cudaki

Zebra-zebranie.

By on Wrzesień 30

Od pewnego czasu zauważyłam, że Tymek wreszcie czerpie radość z tworzenia. Chętnie zabiera się do każdej zaproponowanej aktywności.

Staram się urozmaicać mu zabawy, żeby ten zapał za szybko nie opadł. :)

Dziś wybraliśmy plastelinę, ale żeby było nieco inaczej to postawiliśmy na wyklejankę – naszkicowałam mu zebrę, której miał wykleić czarne paski. Okazało się, że zadanie przerasta nawet mnie, bo plastelina chciała się kleić tylko do rąk! Trafił nam się chyba jakiś kiepski wyrób plastelinopodobny. ;) Stwierdziliśmy, że się nie poddamy, wyciągnęliśmy z kreatywnego pudełka klej i zwyczajnie plastelinę przykleiliśmy.

Nie ma zdjęć produkcji zebry, bo wszystko wymazane było czarną masą… ;)

plastelinowa zebra Zebra powstała w ramach Projektu Zwierzaki Cudaki. :) Tu znajdziecie naszego psa. :)

Continue Reading

zabawy | zwierzaki cudaki

Pies pana Robótki

By on Wrzesień 14

Dziś pierwszy z zapowiadanych postów – na tapecie Projekt Zwierzaki Cudaki.

Jakiś czas temu nawinął mi się zestaw Pana Robótki (to taki pan z telewizora, który pokazuje dzieciom różne prace plastyczne – klik) w przyzwoitej cenie – 5,90 zł. Lubię takie kreatywne zestawy, więc długo się nie zastanawiałam.  Trochę czasu zajęło mi zmobilizowanie Tymka do zabawy, ostatnio woli jeździć samochodami, a nie tworzyć. Ale dopadło nas poranne znudzenie (za szybko wstaliśmy!) i pomyślałam, że to dobry moment. Nie pomyliłam się.

imag0245

W zestawie znajdziemy wszystko co jest potrzebne do zrealizowania projektu:

imag0246

Oprócz angielskiej instrukcji znalazła się też karteczka z poleceniami po polsku. Zabraliśmy się do pracy – to była szybka robótka.

imag0248

W zasadzie byłaby, gdyby nie fakt, że dołączony klej nie nadawał się do klejenia pomponów, filcu i plastikowych oczu. Ratowaliśmy się kropelką, bo magik akurat gdzieś się zapodział. Skutek był taki, że to ja ostatecznie się bawiłam zamiast Tymka. ;) Ale wynik pracy go zachwycił, piesek to jego nowy najlepszy przyjaciel. :)

imag0253

Efekt osiągnęliśmy całkiem zabawny, mimo wpadki z klejem chętnie sięgniemy po kolejny zestaw. :)

bez-tytulu

 

Continue Reading

Tymko | zabawy

Wolna sobota?

By on Marzec 1

Rzadko nam się zdarza nie mieć planów na weekend. Dlatego wolna sobota nas zaskoczyła ilością wolnego czasu!

Rano wyszliśmy wszyscy razem na spacer, po dwóch godzinach ja i Tymek wymiękliśmy i wróciliśmy do domu na drzemkę. Tomek załatwiał swoje sprawy w mieście.

Zjedliśmy obiad i co? Okazało się, że na zegarku dopiero 14! Nie namyślając się długo siedliśmy w samochód i pojechaliśmy do osławionej Warmiolandii.

To była nasza pierwsza wizyta w tym miejscu. Na pewno nie ostatnia.

Mnogość atrakcji dla dzieci, uśmiech nie schodzący z buzi Tymka i nasza świetna zabawa to zdecydowanie najlepsza rekomendacja!

DSC02235

Na początku Tymko musiał się nieco oswoić z przestrzenią i hałasem panującym w hali, dlatego testował chyba wszystkie dostępne autka.

DSC02226

DSC02217

DSC02220

Kiedy nabrał odwali postanowiliśmy przetestować atrakcje dla najmłodszych dzieci. Basen z kulkami, prosty labirynt, w sam raz dla maluchów. Nas jednak szybko znudził i postanowiliśmy przetestować nasze możliwości w części dla starszych dzieci.

DSC02231

DSC02254

DSC02260

I tu się zaczęła zabawa! Ogromny labirynt, wspinanie się, przeciskanie, czołganie, zdecydowanie świetna rozrywka dla naszej trójki.

DSC02248

Czasem mieliśmy poważny problem nadążyć za Tymkiem, który wybierał najciaśniejsze szczeliny! ;)

DSC02249

Mi największą radochę sprawił dmuchany zamek. Ta prędkość! Niestety Tymek dał się namówić tylko na trzy zjazdy… ;)

DSC02227

DSC02274

Czas na łyżkę dziegciu, bo brzmi zbyt słodko co?

Po pierwsze urodzinki. W czasie kiedy my biliśmy na sali odbywały się trzy imprezy, co chwilę chaos, nawoływanie dzieciaków ze sceny na dmuchanie świeczek, dzieciaki biegające w kółko między swoim stołem a strefą zabawy.

I dziwne prawo stanowiące, że dzieci z „urodzinek” mają prawo pierwsze korzystać z atrakcji. Zupełnie dla nas nie zrozumiałe, bo przecież my też zapłaciliśmy za bilet, więc dlaczego mamy być gorsi?!

Druga sprawa to brudne stoliki w części barowej. Na teren hali nie można wnosić własnego jedzenia i napojów,  jest to dla mnie logiczne. Jeśli jednak muszę kupić wodę i chcę ją wypić przy stoliku to chciałabym to zrobić w higienicznych warunkach. Stoliki się kleiły od brudu. I nie zauważyłam, by ktoś dbał o porządek w tym miejscu.

Ostatnim minusem były rozszalałe dzieciaki i totalnie olewający ich rodzice.

Niestety trzeba mieć oczy wokół głowy, bo masa dzieci biega nie rozglądając się, Tymek jako mały człowiek kilka razy został prawie stratowany przez starsze dzieci, szczególnie uciążliwi byli dwaj chłopcy, którzy co chwilę utrudniali nam zabawę torując drogę lub wchodząc pod prąd na zjeżdżalnię.

Na szczęście to drobne szczegóły, których uda nam się pewnie uniknąć wybierając się do Warmiolandii na początku tygodnia. :)

 

Continue Reading

Tymko | zabawy

Czarne serduszka

By on Listopad 20

Edukację szkolną zakończyłam dość dawno, jednak w nauce nie ustaję.
Pilnie uczę się życia. Czasem zapomnę odrobić lekcje, czasem się spóźniam. Nigdy nie byłam pilną uczennicą.

Jest jednak jednak lekcja muzyki, którą wpisałam jako obowiązkową.

W minioną środę byłam na spotkaniu mam olsztyńskich. Przybyło ich około 50!
W trakcie grupowego zdjęcia dzieci zaczęły marudzić, pani fotograf zarządziła wspólny śpiew.
Matki poniosła jagódkowa nuta… a ja?

Nie znam! No zwyczajnie nigdy jagódek nie słyszałam. Oblałam macierzyński test muzyczny?

Po powrocie do domu opowiedziałam wszystko Tomkowi – odpalił youtube i z panią piosenkarką zaczął zawodzić o czarnych serduszkach…!

Rzecz, której nauczyłam się ostatnio to piosenka Czarne jagódki.

Kto zaśpiewa ze mną? ;)

Continue Reading

Olsztyn | zabawy

W sobotę szukaliśmy ksiażek!

By on Październik 13

I to wcale nie we własnym domu. Ani tym bardziej w księgarni!
Kilka tygodni temu w internecie przeczytałam o super akcji w Olsztynie.
Ktoś chowa książki i podrzuca rymowane wskazówki, aby ktoś innym mógł je znaleźć.
Na nasze nieszczęście akcja rozgrywała się w soboty. A nam zawsze coś wypadało – jarmark, goście czy inne zdarzenie losowe. Aż do wczoraj. W piątek przedstawiłam plan następnego dnia Tomkowi.
Jak co rano ruszyliśmy z psem i Tymkiem na poranny spacer po bułki. Świeże powietrze uśpiło dziecko mogliśmy więc spokojnie zjeść śniadanie.
Profilaktycznie przy herbacie zajrzałam na bloga koziołkuj.pl, bo może akurat już jakaś wskazówka się pojawi. I co? Była!
9.49  przeczytaliśmy, od razu wiedzieliśmy gdzie jechać, ale dziecko śpi…
Trudno – na śpiocha ubraliśmy go ciepło i migiem do samochodu. (Keszerska natura* znów się w nas odezwała – bo szukanie skarbów mamy we krwi :D).
O 10.20 książka już była nasza! :)))

Instynkt łowcy został nieco zaspokojony, ale to nie był koniec poszukiwań. O 12 miała być kolejna wskazówka – do kolejnej książki. Wyciągając wnioski z poprzednich akcji spodziewaliśmy się, że znów będzie na Kortowie, zajechaliśmy więc na herbatę do kolegi współkeszującego – w końcu kto nas tak dobrze zrozumie jak nie on! ;) Złapał bakcyla. Co prawda intuicja nas zawiodła – kolejna książka nie była schowana na Kortowie, ale za to w jakim miejscu!

Czy Wy wiecie, że w Olsztynie jest najstarsza winda osobowa w Polsce? i działa? Rewelacja! My nie wiedzieliśmy. Do książki nie dotarliśmy pierwsi – ach te korki na Warszawskiej! Ale miejsce zrekompensowało nam tą „stratę”. ;)
Oczywiście w tych emocjach poszukiwawczych aparatu nie zabraliśmy ze sobą, na szczęście Wikipedia służy zdjęciem i szczegółami:

To wciąż nie był koniec poszukiwań – o 14 i 16 pojawiały się kolejne wskazówki, jednak rodzicielskie obowiązki zmusiły nas do pozostania w domu. Za to Marek podjął kolejną próbę konsultując się telefonicznie z nami, ale cóż… Byli szybsi! ;)

Zabawa po prostu genialna. Oby więcej takich inicjatyw!
Marcinie dziękujemy za emocjonującą sobotę i ciekawie zapowiadającą się lekturę. :)
Smyk próbuje chytrze przejąć dobro, ale się nie damy! :D

*czy my Wam wspominaliśmy o geochachingu? muszę to sprawdzić! jak nie to wkrótce nadrobię! :)

Continue Reading