Bullet Journal | życie prywatne

Polecam te blogi – share week 2017

By on Marzec 19

Czuję, że przełamałam się na nowo do tymoszkowego kawałka internetu, częstotliwość postów wzrosła zaskakująco, może jeszcze będzie ze mnie rasowa blogerka…? ;) Nie wiem, czy wiecie, ale początki bloga sięgają 2009 roku! Tych postów już nie ma, bo zdjęcia w trakcie przenosin z blogera trafiły w internetowy niebyt, kolejne lata też muszę uporządkować.

Continue Reading

życie prywatne

Nieodkryty potencjał.

By on Marzec 18

Całkiem niedawno przeżywałam wewnętrzny kryzys. Rutyna, brak jasnego celu na najbliższe miesiące, kiepskie perspektywy rozwojowe. Takie myśli krążyły mi po głowie. Czułam, że stoję w miejscu, a może nawet cofam się. Ten stan wywoływał we mnie ogromną frustrację, często popłakiwałam w samotności, bo nawet nie potrafiłam bliskim wyjaśnić co się ze mną dzieje.

Continue Reading

życie prywatne

Ekspresowe DIY. Prezent na ostatnią chwilę.

By on Styczeń 19

Czasem jest tak, że o ważnym święcie zapominamy w natłoku spraw do załatwienia (o tym, że przypomnieć może nam bullet journal pisałam post wcześniej!;)) i zapominamy przygotować prezent dla świętującego. Przygotowaliśmy dla Was post o ekspresowym DIY, które na pewno chwyci za serce nie jedną babcię czy ulubioną ciocię, a jednocześnie nie jest łapaczem kurzu.

Potrzebna nam będzie bawełniana torba na zakupy – można ją kupić w prawie każdym większym markecie lub uszyć samodzielnie tak jak ja. Do tego odrobina akrylowej farby, pędzelek i dwie pulchne, kochane łapki chętne do pomocy.

Sprawa jest dziecinnie prosta, rączki malujemy farbą, odciskamy na torbie (pamiętajcie o włożeniu kartki do środka, żeby farba nie odbiła się też na drugiej stronie torby!) i zostawiamy na noc do wyschnięcia.

Przyznacie, że zajęcie proste i efektowne? A zamiast odbitych rączek można coś namalować czy napisać.

No bo komu nie przyda się ekotorba na zakupy? :)

IMG_20170119_183252

A żeby osłodzić babciom i dziadkom ten wyjątkowy dzień do torby możemy włożyć czekoladę z laurką od wnuczka.

 

A może chcecie, żeby pokazać Wam jak uszyć taką torbę?

*My o Dniu Babci i Dziadka pamiętamy, Tymek zawzięcie podśpiewuje nową przedszkolną piosenkę, której nauczył się z tej okazji. :)

Zapisz

Zapisz

Continue Reading

książki | życie prywatne

Przeczytane w październiku.

By on Listopad 3

Nie mam szczęścia do dobrych książek ostatnio – najczęściej wybieram takie, w które nie umiem się wczuć i ciągną się jak flaki z olejem…

55/52 „Świąteczny prezent” – Annie McAllister – przeczytałam Harlekina! To książka, którą miałam na dysku, tytuł mnie oczywiście skusił, liczyłam na jakieś piękne świąteczne przeżycia, a trafiłam na romansidło. A ze świąt to aż tytuł… ;)

56/52 „Drogie maleństwo” Julie Cohen – już dawno chciałam ją przeczytać, ale nie nikt w okolicy jej nie miał. Ciekawa, inne spojrzenie na surogactwo. Zezłościło mnie zakończenie. Ale polecam.

57/52 „Kolekcja” Isabel Wolff – rewelacyjna książka! Choć splata różnorodne wątki tworzy piękną i spójną całość. Wojenne przeżycia Żydów, malaria, ubrania Vintage, wątki spirytystyczne – całość tworzy mieszankę z pozoru tematów od czapy, ale autorka miała świetny pomysł. Najlepsza w tym miesiącu!

Continue Reading

życie prywatne

Bóg nie mógł być wszędzie…

By on Listopad 1

więc stworzył babcię i dziadka.

Już wpisując sam tytuł łzy spływają mi po policzkach.

Nie umiem w pamięci przywołać pierwszego wspomnienia ani dziadka, ani żadnej z babć. Chociaż zdjęcia i opowieści rodziców wskazują, że towarzyszyli mi w zasadzie od pierwszych dni życia, to świadome wspomnienia mam dopiero z okresu podstawówki.
Babcia Tereska to była babcia wakacyjna. Wakacje kojarzą mi się właśnie z nią. Pierwszy wspinaczki na drzewo, które rosło w jej ogródku, truskawki i agrest prosto z krzaka. Palce pokłute od krzaków malin. I malwy rosnące tuż przy płocie. Babcia Tereska to osoba, która stoi za moją pasją. Nauczyła mnie robić na drutach, szydełkować, haftować. To ona kupiła mi pierwszą maszynę do szycia.

Babcia Jasia to taka stała w moim życiu. Zawsze mogłam wpaść bez zapowiedzi, zawsze czekał na mnie talerz zupy i cukierki w kredensie.
Babcia miała niesamowite poczucie humoru. I nikt jak ona nie mówił „facetka”. Jedna z najdzielniejszych kobiet jakie znam.Niesamowicie wspierała mnie w kp, a ile historii z przeszłości wyciągnęła! Najbardziej cenne są dla mnie wspomnienia z ostatnich trzech lat, kiedy spotykałyśmy się w babskim gronie i z oseskiem przekazywanym z rąk do rąk.

Dziadek Władek. Chociaż często znikał w swoim orgódkowo-leśnym świecie, był wyjątkowym człowiekiem. Jedynym dziadkiem jakiego poznałam. W kieszeni zawsze miał miętowe landrynki, potrafił wyrecytować alfabet od tyłu w ekspresowym tempie i bardzo lubił śpiewać kolędy. Chociaż często przekomarzał się z babcią byli ze sobą bardzo szczęśliwi. Mój dziadek uśmiechał się najczęściej ze wszystkich ludzi jakich znam.

Nie wspominam ich w dzień zaduszny, tylko dziś, bo to byli święci ludzie. I tak bardzo ich tu brakuje…

download

Nie pojechaliśmy dziś na ich groby. Wybraliśmy się na cmentarz w naszym mieście, zapaliliśmy symbolicznie znicze na trzech grobach, których dziś nikt nie odwiedził. Wytłumaczyliśmy Tymkowi po co to robimy, wspomnieliśmy dziadków.

A potem kupiliśmy ciepły makowiec, który zjedliśmy popijając ciepłym kakao i ciesząc się, że siebie mamy.

Continue Reading