Dziecko na Warsztat

Foliowe dziecko na warsztat.

By on Styczeń 30

Styczeń poświęciliśmy na zabawy z różnymi foliami zgodnie z wytycznymi projektu Dziecko na Warsztat.

Na pierwszy ogień poszła gruba, czarna folia malarska. Zaproponowałam Tymkowi, że namalujemy coś farbami. Myślałam, że do tematu podejdzie raczej niechętnie, bo ostatnimi czasy odmawiał bardzo skutecznie. A tu niespodzianka – sam wymyślił temat i jestem zaskoczona jak świetnie wyszedł mu dom, na dachu nawet siedzi kot. :)

Bardzo spodobało mu się również „ciapanie” pędzlem po folii – efekt nieba to praca zespołowa :)


Tata Tymka dostarczył nam ogromny kawał folii, więc kolejną pracę również przygotowaliśmy z jej użyciem, dodatkow foliowa reklamówka (z Biedronki!;)). Tym razem obrazek z za okna:

Pomysł na twarz i skrzydełka znów Tymka, bo to bałwanek biedronka, który przed wiosną odleci do zimnych krajów.

Następnie po długich mrozach zatęskniliśmy za wiosną, więc ją sobie zmalowaliśmy na folii aluminiowej za pomocą farb witrażowych. Bardzo przyjemna praca, na pewno ją powtórzymy. :)

Ja narysowałam kontury, a Tymek cierpliwie nadawał kwiatom kolory.

 

Kolejna zabawa dotyczyła mieszania barw. Do foliowego opakowania włożyłam kolka kolorów farby plakatowej, którą Tymek paluszkami mieszał i rozprowadzał:

A następnie folię rozcięliśmy i odbiliśmy na papierze. Okazało się, że odbitki z obu części folii różnią się, więc dodatkowo mieliśmy zabawę przy szukaniu różnic i nazywaniu powstałych odcieni:

Ostatnim foliowym projektem był foliowy kolaż. Najpierw odbiliśmy folię bąbelkową na papierze:

a potem dokleiliśmy przestrzenne rybki z folii NRC (koc ratunkowy), wodorosty z reklamówki foliowej i spienioną wodę z folii bąbelkowej.

Mamy też własny woreczek skarbów. Foliowy rękaw do pieczenia wypełniłam kilogramem ryżu, a dodatkowo wrzuciłam kila guzików oraz dzwoneczków i zaszyłam boki na maszynie. Zadaniem Tymka jest wyszukanie ukrytych skarbów. :)

 

Jeśli jesteście ciekawi co z folii stworzyły inne blogerki klikajcie w obrazek – traficie na fanpage projektu. :)

Zapisz

Zapisz

Continue Reading

Dziecko na Warsztat

Filcowe Dziecko na Warsztat.

By on Grudzień 19

Gdzieś niepostrzeżenie uciekł nam listopad i grudzień. Żyliśmy w takt muzyki wybijanej przez maszyny do szycia. Niewielka ilość wolnego czasu spowodowała, że filcowy warsztat jest dość skromny.
Rozpoczęliśmy od filcowego kalendarza adwentowego. Tymek codziennie w kolejnej kieszonce znajduje mały prezencik lub zadanie.

kal

Jednym z kalendarzowych zadań było stworzenie kartek świątecznych. Powstały między innymi takie:

img_20161219_075452

img_20161219_2250121
Chociaż wspólnie z filcu tworzyliśmy wspólnie niewiele, to każde z nas obcowało z nim w tym miesiącu stale. Ja szyjąc książkę za książką, Tymek codziennie od nowa ubierając choinkę i lepiąc bałwana w swojej własnej. :)

img_20161219_081643
img_20161219_081902

Całą książeczkę możecie obejrzeć na naszym instagramowym profilu:

Nasza #świateczna książeczka. Jak Wam się podoba? #tulanki #ksiazeczkamanipulacyjna #olsztyn #quietbook

Film zamieszczony przez użytkownika Klaudyna Distaff (@tymoszko.pl)

 Tuż przed Wigilią  udało nam się wspólnie zrobić bombki na choinkę. :)

 

Użyliśmy grubego szarego filcu, z którego wycięłam koła, na które Tymek naklejał ozdoby z cienkiego filcu. :)

img_20161228_110624img_20161229_105321

Po kliknięciu w obrazek traficie na fanpage całego warsztatu:

dziecko-na-warsztat

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Continue Reading

Dziecko na Warsztat

Dziecko na plastikowy warsztat. :)

By on Październik 31

Pazdziernik przywitaliśmy opadem liści i nowym tematem projektu Dziecka na Warsztat – plastikiem.

Od razu wpadł mi w oko pomysł na stworzenie liściastych witraży. Do ich wykonania potrzebowaliśmy kolorowej bibuły, kleju i plastikowych teczek ofertówek:

Witrażowe liście

Teraz umilają nam posiłki kolorując kuchnię jesiennym światłem. :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Od jakiegoś czasu zbieraliśmy czerwone nakrętki po mleku – zrobiliśmy z nich sensoryczne zgadywanki:

Wszystkie wrzucamy do worka, zgadującemu zawiązujemy oczy i sprawdzamy paluszkami co znajduje się w wylosowanej nakrętce. A żeby nie było zbyt prosto jest kilka faktur, które można łatwo pomylić! (Makaron muszelki, kasza gryczana, płatki kukurydziane, cukier, futerko misia, piórka, kawałki włóczki, kulka silikonowa, gąbka, rzep, plastikowe koraliki, blister od tabletek, foliowy woreczek, kasztan i metalowa szpulka)

Ponieważ Tymek kiepsko chwyta kredki i długopisy na suchościeralnym flamastrze (aktualnie ulubionym pisadle) zamontowałam piłkę ping-pongową (pomysł podpatrzony w internecie). Zmusza go to do lepszego chwytu, a przy tym Tymek zaśmiewa się, że flamaster ma duuuży brzuszek. ;)
A niżej kolejna zabawa z ofertówką – do środka wkładam narysowane wykropkowane wzory, które Tymek poprawia flamastrem. Dlaczego nie na zwykłej kartce? Bo bardzo się denerwował, kiedy mu nie wychodziło, a teraz wystarczy, że krzywą linię zetrze i może się bawić od nowa. No i jaka oszczędność papieru. ;) Na co dzień obrysowuje raczej pokemony, a nie szlaczki, ale czasem robi wyjątki.


Z plastikowych skarbów znalezionych w domu powstały trzy szybkie projekty:

wesoła ośmiornica, dzięki której przez tydzień cały dom mienił się brokatowo… ;)

I piankowy królik, który jest teraz pojemnikiem na kredki:


I guzikowa wyklejanka w kształcie litery T:


Na fali fascynacji słoniem Elmerem zrobiliśmy własnego:

Słoń jest z koralików Hama Maxi, więc zajęcie nie było pracochłonne. We wcześniejszym wpisie możecie zobaczyć nasze nietoperze.

Ogólnie koraliki do prasowania okazały się świetną zabawą dla całej rodziny. :)

Ostatnim projektem była instalacja z rurek PP. Chłopacy dzielnie pracowali, Tomek nawet zasłużył na tytuł pomocnika majstra Tymka. :)


A kiedy budowa dobiegła końca można było rozpocząć turniej rzutów do celu:

I to by było na tyle. Jak widać plastikowe zabawki wcale nie muszą pochodzić ze sklepu. A jeśli jesteście ciekawi co stworzyły inne blogerki zapraszam do klikania:

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Continue Reading

Dziecko na Warsztat

Tworzymy! Papier i tektura

By on Wrzesień 26

Ostatni poniedziałek miesiąca – czas na podsumowanie naszych miesięcznych zabaw z papierem i tekturą w ramach Dziecka na Warsztat. :)

Pierwsze projekt – pilna potrzeba – garaż samochodowy. Koncepcja prosta, materiały zebrane, do roboty!

Druga zabawa wyszła nam całkiem spontanicznie – Tymek codziennie sprawdza czy rośnie i jest duży, żeby mógł to sobie łatwiej obserwować odrysowaliśmy go na wielkim kartonie. Potem była frajda  z kolorowania. :)

Zmontowaliśmy też wspólnie kartonowy kulodrom – najlepsza zabawa w obstawianiu do którego kubka wlecą kulki. Do jego wykonania wykorzystaliśmy papierowe słomki do napojów, wielki płaski karton, papierowe kubeczki i klej do pistoletu.

 

Nie zabrakło tworzenia obrazu – żeby było inaczej niż zwykle Tymek zamiast pędzla użył własnych rąk i nóg. Świetna zabawa gwarantowana.

Tymek jest aktualnie trenerem pokemonów, więc nie mogło w naszym warsztacie zabraknąć jednego z nich – z bibuły i papieru toaletowego wykleiliśmy puchatego pikaczu.

 

Była też zabawa z wyklejaniem kuleczkowej tęczy i muszę przyznać, że pierwszy raz Tymek był tak cierpliwy. Wyklejał sumiennie kolor po kolorze, aż powstała piękna tęcza.

Jako bonu zostawiam dzisiejszą pracę z przedszkola – pierwsza – do wzruszania się dla Babć i Dziadków. ;)

Pani Jesień.

To by było na tyle z papierowego szaleństwa – za miesiąc plastik-fantastik. ;)

dziecko-na-warsztat

Zapisz

Continue Reading

Dziecko na Warsztat | gry planszowe | zwierzaki cudaki

Co z tym blogiem?

By on Wrzesień 8

Ostatnio mam wrażenie, że służy mi bardziej za notatnik, niż miejsce, które zachęca do odwiedzin.

Ju kilka razy pisałam tu, że wrzesień to dla mnie nowy początek. Tak będzie i tym razem.

Zapisałam się do dwóch kreatywnych projektów – Dziecko na Warsztat i Projekt zwierzaki cudaki.

Oba mają obudzić w nas twórców, może dodatkowo przekonać Tymka, że kredki i flamastry to fajna sprawa. :)

Spodziewajcie się więc inwazji prac plastycznych!

Książki też oczywiście zostają, bo czytanie to moja pasja, a to miejsce doskonale nadaje się do dokumentacji.

Pewna mądra głowa podsunęła mi pomysł, żeby to tu prezentować zajawki tulankowych nowości czy ciekawych projektów. Co o tym myślicie? Chcecie takie przedpremierowe wpisy? :)

Przyszedł nam do głowy jeszcze jeden projekt – planszówkowy, wraz z firmą Grajdołek co jakiś czas pokażemy Wam ciekawą grę dla maluchów. Co Wy na to? :)

Jak widzicie zamiast jesienniej chandry głowy nam pękają od pomysłów! Dajcie znać co sądzicie o takich pomysłach, motywacyjny kop na rozruch też się przyda! :)

 

Continue Reading

Dziecko na Warsztat | życie prywatne

Kwietniowe zabawy podwórkowe.

By on Kwiecień 25

Zrobiło się ciepło, przyjemnie, wreszcie możemy spędzać na podwórku długie godziny.

Chociaż Tymek ma trzy ulubione zajęcia, które zajmują go na godziny, czasem daje się namówić na coś innego.

Prym wiedzie zabawa w piasku, a kiedy dostał koparkę i ciężarówkę do ładowania piachu to już w ogóle szał!

Na równi z piaskownicą uwielbia czas na huśtawce. Na naszym placu zabaw jest tylko jedna z zapięciami, więc potrafi czasem czekać w długiej kolejce, żeby tylko wysoko się pobujać.

Trzecie ulubione zajęcie to doskonalenie nauki jazdy na hulajnodze (przez Tymka zawanej huliganką :D)

Czasem udaje nam się jednak namówić Tymka na inne zabawy podwórkowe.

Gdy pamiętamy o zabraniu kredy z domu to wiadomo, że zagramy w podchody. Jedno z nas wyrusza chwilę wcześniej zostawiając strzałki i ukryte skarby, a pozostała dwójka szuka znaków na ziemi. Czasem Tymek potrafi zaleźć nadprogramowe skarby… ;)

Jeśli mamy już kredę to i grą w klasy nie pogardzimy :)

Tymek coraz bardziej lubi grę w piłkę, jeśli jesteśmy sami na placu zabaw to gramy w zwykłą nogę. Jeśli bawią się inne dzieci to gramy we własną grę przerzucając piłkę przez łańcuchowe drabinki coraz wyżej i wyżej.

Jakiś czas temu upolowaliśmy rzepowego „tenisa” w Pepco, coś czuję, że to będzie hit na naszych biwakach.

Na największy szał zrobiła zabawa wielkimi bańkami mydlanymi! Zresztą znacie dziecko, które nie kocha tej magii? :)

Jako bonus zostawiam Wam naukę gry w klasy ;)

Post powstał w ramach projektu Dziecko na Warsztat.

Continue Reading

Dziecko na Warsztat

Podróż za jeden uśmiech

By on Marzec 21

Marzec w ramach projektu „Dziecko na warsztat” upłynął pod hasłem podróże.

Akurat wypadł nam miesiąc bez żadnej wycieczki, postanowiliśmy więc zająć się podróżowaniem od technicznej strony.

Na pierwszy rzut poszły różne środki lokomocji. Wydrukowałam cienie i zadaniem Tymka było odgadnąć co to za pojazd, okazało się prościzną… ;)

IMAG1050Rozwinęliśmy więc zabawę o zgadywanie co lata, jeździ, pływa, ile ma kół, skrzydeł i tak dalej, i tak dalej. Muszę przyznać, że Tymko może zostać ministrem transportu. Wiedzę ma doskonałą.

Pomyślałam sobie, skoro tak, to sięgamy po trudniejsze sprawy.

IMAG1047

Marki samochodów. I znów syn pokonał matkę. Ograł mnie w zgadywanki, ograł mnie w memo i lotto. Okazało się, że lepiej rozpoznaje nietypowe marki, kiedy on się tego wszystkiego nauczył? ;)

I rzecz, którą rozłożył mnie na łopatki! Sam wymyślił zabawę. Na mapie Polski poukładał w miejscu zamieszkania członków rodziny logo ich samochodów. (Na ścianie wciąż wisi goegraficzna mapa bliskich, bardzo często z niej korzysta).

IMAG1041I bez problemu wymienia, że mamy Mazdę, dziadek Renoulta, a ciocia Paulina Fiata. :)

Na mapie zaznaczyliśmy miejsca, w których już byliśmy we troje.

IMAG1040

Generalnie temat podróży nie jest nam obcy, bo przynajmniej raz w miesiącu jeździmy pociągiem lub autobusem do dziadków na weekend. Tymek kocha PKSy, siedzenie z tyłu to największa frajda (a u mnie rewolucje żołądkowe…!). Najdalszy zakątek w jakim byliśmy razem to Kraków. Dwukrotnie biwakowaliśmy na Polach Grunwaldzkich w trakcie bitwy.

W kategorii podróży mamy dwie ciekawe książki szukanki (a teraz takie Tymek lubi najbardziej):

W drogę – Poszukaj i znajdź. Opowiada nam z pamięci, przeczytana milion razy:

I hit nad hity: W podróży czas się nie dłuży Lilli L’Arronge:

 

Sprawdźcie jakie podróże odbyły projektowe koleżanki:

Continue Reading

Dziecko na Warsztat

Podróż za jeden uśmiech

By on Styczeń 25

Styczeń upływa nam pod znakiem geografii. Jak można nauczyć dwu i pół latka geografii? Czym w ogóle dla niego jest geografia? Na razie zabawą. I masą trudnych słów do wytłumaczenia. Bo czym jest Polska? Ile to 100 km? Co to inne miasto? A co kontynent?

Zaczęliśmy od sprawy najtrudniejszej dla Tymka. Dlaczego nie możemy odwiedzać codziennie babci, która mieszka w innym mieście? Dlaczego tak rzadko widujemy się z Gają, Natalką czy Stasiem?

IMAG0415

Stworzyliśmy wspólnie mapę Polski, na której umieściliśmy zdjęcia naszych bliskich, każdego w mieście, w którym mieszka. Teraz kiedy Tymek pyta czy możemy dziś odwiedzić ciocię i jej jeża wędrujemy do naszej mapy i pokazujemy, że my jesteśmy w Olsztynie, a ciocia w Ostródzie, wiec już trochę za późno na taką wycieczkę. ;) A przy okazji utrwalamy sobie inne miejscowości i twarze bliskich.

Spontanicznie zrobiliśmy też drugą mapę – zwierząt występujących w Polsce, Tymek ją dzielnie malował, a potem przyklejał całe rodziny, jego ulubiona rodzina to oczywiście ta jeżykowa!

IMAG0296

W zestawie zabawek od dawna znajduje się kompas, na jego bazie powstał kolejny pomysł na zabawę – poszukiwanie skarbów z mapą! Prawdziwa przygoda dla Tymka!

W czasie rozmów o różnicach miasto – wieś zbudowaliśmy małe miasteczko z piasku kinetycznego, chwilę po utrwaleniu go na zdjęciu wjechała koparka i całość z wielką radością zrównała z ziemią.

IMAG0318

Miasto i wieś porównaliśmy przy pomocy dwóch książeczek-szukanek:

Ostatnim podejściem do geograficznych zabaw było wspólne sklejenie globusa (podrzuconego nam w ostatniej chwili przez Olę!) i oglądanie przepięknie wydanego albumu Kontynenty w obiektywie National Geographic.

IMAG0417

Wisienką na torcie są nasze geocachingowe poszukiwania skarbów. Już się nie możemy doczekać wiosny, kiedy wyruszymy z gpsem pokeszować we troje. Dla niewtajemniczonych link tutaj. :)

Wszystkie zabawy powstały dzięki styczniowemu tematowi Dziecko na Warsztat, czyli geografia. :) Zobaczcie jak bawili się inni.

Continue Reading