imprezy | Olsztyn | spotkanie

W dzień gorącego lata…

By on Wrzesień 15

dzięki uprzejmości Oli i Sylwii wzięłam udział w spotkaniu Czytajmy dzieciom 2.

To świetna inicjatywa – łączy w sobie literaturę dziecięcą, babskie plotki, pyszne jedzenie i cały wór merytorycznej wiedzy!

Pierwszy raz wybrałam się na spotkanie bez Tymka – już widzę ile mnie zawsze omijało!

Tym razem korzystałam z okazji i z zapartym tchem słuchałam wszystkich spotkaniowych prelegentek.

Pierwszą była moja ulubiona pisarka – Ula Witkowska, autroka bloga Pełen Zlew, opowiedziała nam o swojej książce.

„Czytuś odkrywa tajemnice. Skąd się biorą książki?”, odkryła tajemnice związane z publikacją, a także podarowała każdej z nas własny egzemplarz czytusiowych przygód z osobistą dedykacją.

Następnie Ola Gizan opowiedziała nam o interesującej serii Poczytajki Pomagajki, książeczkach terapeutycznych pomagająych się uporać z dorosłymi problemami w dziecięcy sposób. Więcej przeczytacie o nich na blogu Oli.

Ostatnia głos zabrała Karolina Burdalska, pokazała nam w jaki sposób czyta swoim dzieciakom bajki – pełna ekspresji i emocji. Już po pierwszych słowach czytanej bajki dzieci zrgomadzone wokół niej pękały ze śmiechu. :)

Przepyszne jedzenie było dopełnieniem spotkania! Jak widać nie mogłyśmy się oprzeć! ;)

tort

Aby mamy mogły w spokoju porozmawiać na spotkaniu znalazła się również Magda, animatorka z Krainy Wiśni. Przyznam, że występ, który przygotowała z dzieciakami bardzo mnie wzruszył!

Dodatkowo spotkanie wzbogacili o piekne wydawnictwa sponsorzy:

 

Jeszcze raz dziękuję za możliwość wzięcia udziału w tym spotkaniu i z niecierpliwością czekam na kolejne! :)

Continue Reading

imprezy | rodzinnie | spotkanie | szycie | tulanki | Tymko | wyjazdowo

Pałac Galiny skradł mi serce.

By on Marzec 28

Czasem w głowie zapala się żarówka – spływa pomysł, który muszę natychmiast wcielić w życie.

Tak było z BlogiWeekend. Miałam w głowie wizję, poruszyłam więc niebo i ziemię aby widzenie przeistoczyć w jawę.

Zaprosiłam 13 rodzin do Pałacu Galiny, po to by wspólnie błogo spędzić czas.  By blogowa pasja połączyła nas w wielką rodzinę.

Udało się! Udało się, bo chciałam ja, bo chcieli ONI, bo wszechświat nam sprzyjał.

ld

Do niedawna nazwa Galiny kojarzyła mi się wyłącznie z reklamą przy drodze na Bartoszyce.

Od niedawna jest dla mnie synonimem błogości. Piękny zakątek prawie na końcu świata.

Bardzo często podróżujemy, poznajemy wiele miejsc, ale nie zdarzyło mi się, żebym od pierwszych chwil poczuła się jak w domu! Mój ukochany sielski klimat panujący w Folwarku, obsługa traktująca nas jak przyjaciół, niezależnie od pory dnia czy nocy z szerokim uśmiechem na twarzy, przepyszne swojskie jedzenie, niesamowicie wygodne łóżko (!),przepiękna okolica i… słaby zasięg telefoniczny (tak, cudownie czasem zwyczajnie nie odbierać telefonu!)

Dzięki tym kilku wymienionym i tysiącu nie wymienionym zaletom hotelu już miałam gwarancję, że to będzie udany czas. Nawet gdybyśmy czas spędzili tylko na pogaduszkach przy kawie i spacerach po okolicy to każdy złapał by tak potrzebną chwilę oddechu.

Ale! Czas na plotki każdy mógł sobie wygospodarować sam, a ja dzięki uprzejmości naszych wspaniałych partnerów mogłam zorganizować uczestnikom zajęcia angażujące każdego członka rodziny.

Dzięki Marcinowi (Koziołkuj.pl) blogerki pogłębiły wiedzę o social mediach (tak żałuję, że mnie to ominęło!).

CottonBee ufundowało nam tkaniny, z których uszyłyśmy na tulankowych maszynach pamiątkowe ekotorby.

Coricamo podarowało dzieciakom nowego przyjaciela i to nie bylejakiego, a własnoręcznie wykonanego!

Bartbo zadbało o mężczyzn, bardzo się cieszę, że paintball spotkał się z tak wielkim entuzjazmem panów! Dopiero w domu dowiedziałam się, że został nawet wyłoniony mistrz strzelecki!

W oczach większości panów po powrocie można było dostrzec dziecięcą radość, bezcenne! :)

Niesamowici panowie Leśniczy zabrali nas w podróż w czasie – odwiedziliśmy las pamiętający czasy Prusów, ku zaskoczeniu wielu okazało się również, że nie odpoczywamy na Mazurach tylko w Barcji! :)

Hotel również zagwarantował nam niezapomniane atrakcje!

Wspólnie otworzyliśmy sezon ogniskowy, bo wiadomo, że w gwieździstą ciepłą noc kiełbasa znad ognia smakuje najlepiej.

Dzieciaki miały okazję poznać bliżej zwierzaki z Farmy Miniatur. I tu rodzinna ciekawostka – Tymek nie może znieść widoku koni, natomiast kucyki czy osły nie robią na nim najmniejszego wrażenia… ;) A ja miałam plan wspólnej przejażdżki konnej…! ;)

Był też czas na wspólną wycieczkę wozem zaprzężonym w konie po okolicy hotelu. Wybraliśmy się w dwóch grupach, okazało się, że druga grupa to mocno okrojony skład – my i Agnieszka z synkiem. Ale nie umiejszyło to w niczym doznaniom! Pan woźnica zapoznał nas z historią okolicy, opowiedział o koniach, swojej pracy! Uwielbiam rozmowy z ludźmi pełnymi pasji!

 

Ale wiecie, można robić cuda na kiju i nic z tego nie będzie jeśli towarzystwo okaże się np. nadęte!

Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Dziękuję Ilonie i Andrzejowi, Sylwii i Mariuszowi, Karolinie, Ani (i Tomkowi – dzielnemu stróżowi własnych dzieci) Karolinie i Łukaszowi za nocne plotki, wspólne posiłki, grupę wsparcia! I ten strecz w tle! ;)

Dziękuję Uli i Damianowi (oprawa foto, ogarniecie graficzne ;)), Nataszy i Rafałowi (no jak się ktoś tak zachwyca moim dzieckiem to jak go nie kochać! ;)) i Klaudynie i Filipowi (potwierdza się moja teoria – Klaudyna to nie imię to styl życia! ;)) czyli „bezdzieciatej ekipie za świetne towarzystwo i wyrozumiałość… ;)

Dziękuję Bożenie i Marcinowi, Marcie i Karolowi, Agnieszce i Tomkowi, Karolinie i Jarkowi, Angelice i Kamilowi za świetnie spędzony czas! Szkoda, że czasu było tak mało, że zdążyliśmy zamienić tylko kilka słów….

Dziękuję wszystkim tym, dzięki którym mogliśmy błogo spędzić czas!

Zespół Pałacowy Galiny

 Bartbo – Park Rozrywki Aktywnej | Tulanki | Lasy Państwowe |Portal dla kobiet VitWoman Koziolkuj.pl |

PEPSI | PEPSICOCottonBee | BuziakStyle |Mama3 | Instadruk.pl | Coricamo | Birko | Zakamarki | MMZ | Babie Wianki | Per Voi | Joanna Orlikowska | Simpapa |Łasica


PS: Zdjęcia podkradłam Uli, Pani Rolnik i Tosinkom. ;)

PS2: To co? Kto jedzie z nami na drugą edycję?

Continue Reading

101 w 101 | ciąża | imprezy

26. Pożegnanie wolności?

By on Styczeń 26

Od jakiegoś czasu większość dzieciatych znajomych raczy nas „dobrymi radami”. Że nieprzespane noce, że wszystko podporządkowane dziecku, że na nic nie będzie czasu ani sił. Czyli koniec wolności.

Słuchamy i kiwamy głowami. Podobnie było kiedy braliśmy psa. Fakt – większej logistyki wymaga od nas teraz dłuższy wyjazd, ale nie przesadzajmy – jakoś sobie radzimy. Z dzieckiem też damy radę :)

Zdajemy sobie sprawę z tego, że może nam być ciężej spotkać się większą grupą znajomych, spontanicznie wyskoczyć gdzieś do miasta czy w ogóle za miasto – nie mamy rodziców w Olsztynie, będziemy skazani na poradzenie sobie sami – ale czy my pierwsi?
Stawiamy sobie za przykład bliskich Torunian – żyją? żyją. Radzą sobie? Radzą. :)

Wiemy też, że pierwsze tygodnie mogą być ciężkie – w końcu będziemy musieli nauczyć się obsługi Tymka, on naszych zwyczajów i może nam wtedy zabraknąć czasu na podtrzymanie towarzyskich kontaktów. Mam nadzieję, że znajomi to zrozumieją i na nas poczekają :)

Postanowiliśmy urządzić żartobliwą imprezę „Pożegnanie wolności”. Planujemy ją na za dwa tygodnie, dopóki jestem w miarę ruchliwa (haha!) i wszystkie kupki i zupki nie przyćmiły nam kompletnie umysłów. Liczymy na to, że znajomi przybędą tłumnie (w sumie wychodzi mi, że będzie nas 21 i pół plus pies) i wesoło spędzimy czas przy soku czy winku i „dorosłych” plotkach :)

poczyniłam z tej okazji dla miejscowych zaproszenia (zamiejscowi będą musieli zadowolić się wersją elektroniczną).

Continue Reading