krok po kroku | świątecznie DIY | szycie

Świąteczne DIY – własnoręcznie robiony prezent.

By on Listopad 19

Cześć!

Święta coraz bliżej – już za 35 dni większość z nas będzie siedziała o tej porze przy wigilijnej kolacji. A po kolacji następuje ten miły moment wymiany świątecznych prezentów. Wiecie co jest dla mnie w tym najpiękniejsze? Że ktoś o mnie ciepło myślał, zastanawiał się co takiego mogłoby mi sprawić radość, a potem obdarowuje mnie małą gwiazdką z nieba. Ja bardzo lubię przygotowywać własnoręcznie prezenty, dziś podzielę się z Wami jednym z pomysłów.

Continue Reading

firma | szycie | tulanki | uszyłam

Kostka manipulacyjna

By on Wrzesień 19

Jeśli śledzicie Tulanki to nasza nowość dla Was nowością nie będzie. Ale tutaj jeszcze ich nie było, więc czas na prezentację.

Kostka manipulacyjna to alternatywa dla książeczki. Na pewno łatwiej będzie się nią bawić maluchom na dywanie – skupiają się w danym momencie tylko na jednej stronie, nie rozpraszają dodatkowymi zadaniami. Ze względu na gabaryty robią wielkie wow przy wręczaniu prezentu. :) Mają na razie mały minusik – na kostce na razie może się znaleźć tylko 6 aktywności, ale i nad tym już pracujemy.

Druga pełna różnorodnych zwierzaków:

 

 

 

Jak Wam się podoba taka wersja naszej sztandarowej zabawki? :)

PS: Jeśli o Tulankach słyszcie pierwszy raz zapraszamy do naszego sklepu (klik) i na nasz profil facebookowy (klik)

Continue Reading

firma | szycie | wyjazdowo | życie prywatne

Kurz i pajęczyny

By on Kwiecień 27

Zarósł nasz blog gęstymi pajęczynami, nieodwiedzany przez nikogo, zapomniany przez autorów.

Prawda jest taka, że realne życie wciągnęło nas w wir obowiązków, przyjemności i wypoczynku.

Od rana dzień spędzamy aktywnie, czy to na placu zabaw, czy na różnych ciekawych wydarzeniach w mieście, jak choćby Mlekoteka w Olsztynie, w trakcie której obawiałam się, że Tymek rozniesie salę. ;)

IMG_20150424_112853

Popołudnia chłopaki spędzają na swoich męskich sprawach, np. wycieczkach nad jezioro w celu podglądania kaczek, a ja szyję, szyję, szyję…

IMG_20150423_074758

A kiedy Tymek już uśnie oboje zasiadamy do szycia, bo pracy mamy w huk, końca nie widać, a terminy gonią. Czasem są też takie wieczory, że zasypiam z Tymkiem (ostatni tydzień) i Tomek nie ma sumienia mnie budzić (a tak na prawdę ma wieczór dla siebie…! ;) W końcu sen to zdrowie, a będąc przy zdrowiu – coraz lepiej mi idzie komponowanie zdrowej diety! I przekonałam się do zielonych koktajli. :)

IMG_20150426_135537

 

W międzyczasie staramy się, żeby sodówka nie uderzyła nam do głów, ponieważ już nawet wielkonakładowa prasa o nas wypisuje… ;)

IMG_20150423_091616

Układamy też plan podróży, bo już za nieco ponad tydzień wyruszamy na pierwsze wakacje w tym roku, a zwiedzić planujemy pół Polski!

Może nam podpowiecie coś nietypowego w Warszawie na jedno popołudnie?

Dalej ruszamy do Tychów, Katowic, Krakowa, Pszczyny, Oświęcimia, a w drodze powrotnej rozważamy jeszcze krótki spacer po Jeżycach poznańskich.

Jak widzicie plany ambitne, chęci do realizacji założeń są, oby pogoda nam dopisała! ;)

 

Continue Reading

imprezy | rodzinnie | spotkanie | szycie | tulanki | Tymko | wyjazdowo

Pałac Galiny skradł mi serce.

By on Marzec 28

Czasem w głowie zapala się żarówka – spływa pomysł, który muszę natychmiast wcielić w życie.

Tak było z BlogiWeekend. Miałam w głowie wizję, poruszyłam więc niebo i ziemię aby widzenie przeistoczyć w jawę.

Zaprosiłam 13 rodzin do Pałacu Galiny, po to by wspólnie błogo spędzić czas.  By blogowa pasja połączyła nas w wielką rodzinę.

Udało się! Udało się, bo chciałam ja, bo chcieli ONI, bo wszechświat nam sprzyjał.

ld

Do niedawna nazwa Galiny kojarzyła mi się wyłącznie z reklamą przy drodze na Bartoszyce.

Od niedawna jest dla mnie synonimem błogości. Piękny zakątek prawie na końcu świata.

Bardzo często podróżujemy, poznajemy wiele miejsc, ale nie zdarzyło mi się, żebym od pierwszych chwil poczuła się jak w domu! Mój ukochany sielski klimat panujący w Folwarku, obsługa traktująca nas jak przyjaciół, niezależnie od pory dnia czy nocy z szerokim uśmiechem na twarzy, przepyszne swojskie jedzenie, niesamowicie wygodne łóżko (!),przepiękna okolica i… słaby zasięg telefoniczny (tak, cudownie czasem zwyczajnie nie odbierać telefonu!)

Dzięki tym kilku wymienionym i tysiącu nie wymienionym zaletom hotelu już miałam gwarancję, że to będzie udany czas. Nawet gdybyśmy czas spędzili tylko na pogaduszkach przy kawie i spacerach po okolicy to każdy złapał by tak potrzebną chwilę oddechu.

Ale! Czas na plotki każdy mógł sobie wygospodarować sam, a ja dzięki uprzejmości naszych wspaniałych partnerów mogłam zorganizować uczestnikom zajęcia angażujące każdego członka rodziny.

Dzięki Marcinowi (Koziołkuj.pl) blogerki pogłębiły wiedzę o social mediach (tak żałuję, że mnie to ominęło!).

CottonBee ufundowało nam tkaniny, z których uszyłyśmy na tulankowych maszynach pamiątkowe ekotorby.

Coricamo podarowało dzieciakom nowego przyjaciela i to nie bylejakiego, a własnoręcznie wykonanego!

Bartbo zadbało o mężczyzn, bardzo się cieszę, że paintball spotkał się z tak wielkim entuzjazmem panów! Dopiero w domu dowiedziałam się, że został nawet wyłoniony mistrz strzelecki!

W oczach większości panów po powrocie można było dostrzec dziecięcą radość, bezcenne! :)

Niesamowici panowie Leśniczy zabrali nas w podróż w czasie – odwiedziliśmy las pamiętający czasy Prusów, ku zaskoczeniu wielu okazało się również, że nie odpoczywamy na Mazurach tylko w Barcji! :)

Hotel również zagwarantował nam niezapomniane atrakcje!

Wspólnie otworzyliśmy sezon ogniskowy, bo wiadomo, że w gwieździstą ciepłą noc kiełbasa znad ognia smakuje najlepiej.

Dzieciaki miały okazję poznać bliżej zwierzaki z Farmy Miniatur. I tu rodzinna ciekawostka – Tymek nie może znieść widoku koni, natomiast kucyki czy osły nie robią na nim najmniejszego wrażenia… ;) A ja miałam plan wspólnej przejażdżki konnej…! ;)

Był też czas na wspólną wycieczkę wozem zaprzężonym w konie po okolicy hotelu. Wybraliśmy się w dwóch grupach, okazało się, że druga grupa to mocno okrojony skład – my i Agnieszka z synkiem. Ale nie umiejszyło to w niczym doznaniom! Pan woźnica zapoznał nas z historią okolicy, opowiedział o koniach, swojej pracy! Uwielbiam rozmowy z ludźmi pełnymi pasji!

 

Ale wiecie, można robić cuda na kiju i nic z tego nie będzie jeśli towarzystwo okaże się np. nadęte!

Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Dziękuję Ilonie i Andrzejowi, Sylwii i Mariuszowi, Karolinie, Ani (i Tomkowi – dzielnemu stróżowi własnych dzieci) Karolinie i Łukaszowi za nocne plotki, wspólne posiłki, grupę wsparcia! I ten strecz w tle! ;)

Dziękuję Uli i Damianowi (oprawa foto, ogarniecie graficzne ;)), Nataszy i Rafałowi (no jak się ktoś tak zachwyca moim dzieckiem to jak go nie kochać! ;)) i Klaudynie i Filipowi (potwierdza się moja teoria – Klaudyna to nie imię to styl życia! ;)) czyli „bezdzieciatej ekipie za świetne towarzystwo i wyrozumiałość… ;)

Dziękuję Bożenie i Marcinowi, Marcie i Karolowi, Agnieszce i Tomkowi, Karolinie i Jarkowi, Angelice i Kamilowi za świetnie spędzony czas! Szkoda, że czasu było tak mało, że zdążyliśmy zamienić tylko kilka słów….

Dziękuję wszystkim tym, dzięki którym mogliśmy błogo spędzić czas!

Zespół Pałacowy Galiny

 Bartbo – Park Rozrywki Aktywnej | Tulanki | Lasy Państwowe |Portal dla kobiet VitWoman Koziolkuj.pl |

PEPSI | PEPSICOCottonBee | BuziakStyle |Mama3 | Instadruk.pl | Coricamo | Birko | Zakamarki | MMZ | Babie Wianki | Per Voi | Joanna Orlikowska | Simpapa |Łasica


PS: Zdjęcia podkradłam Uli, Pani Rolnik i Tosinkom. ;)

PS2: To co? Kto jedzie z nami na drugą edycję?

Continue Reading

krok po kroku | szycie | uszyłam

Jak uszyć kosmetyczkę?

By on Marzec 17

Czy po Waszych torebkach wala się mnóstwo drobiazgów, które są potrzebne, ale nie wiadomo co z nimi zrobić?

Najprostsza metoda to mini kosmetyczki tematyczne np. na podręczne kosmetyki.

Dziś pokażę Wam jak uszyć taką kosmetyczkę samodzielnie.

16

Potrzebujemy:

1

Cztery kawałki tkaniny o wymiarach 15×20 cm (u mnie w dwóch kolorach – wierzch i podszewka)

Nitka w dopasowanym kolorze, zamek długości 20 cm, kilka szpilek i nożyczki

I zabieramy się do szycia.

1. Na jeden kawałek tkaniny układamy zamek wzdłuż dłuższej krawędzi prawymi stronami do siebie i spinamy szpilkami.

2

 

 

2. Przeszywamy ściegiem prostym i rozprasowujemy szew.

33. Następnie układamy podszewkę – prawą stroną do środka, tak aby zamek znalazł się pomiędzy tkaninami. Szyjemy wzdłuż tej samej krawędzi co poprzednio. Następnie rozporasowujemy kolejny szew.
4

 

4. Uzyskujemy efekt jak na zdjęciu poniżej. Następnie składamy tkaniny lewą stroną do środka.

5

5. I przeszywamy tkaniny blisko taśmy suwakowej.

6

6. W identyczny sposób postępujemy z drugą stroną – efekt poniżej.7

 

7. We wszystkich czterech rogach wycinamy kwadraty o boku 2 cm.88. Następnie składamy naszą kosmetyczkę prawą stroną do środka, tak, żeby części podszewki i części wierzchnie zeszły się ze sobą. Spinamy i zszywamy. Po drugiej stronie tak samo.

9

9. Następnie zszywamy dół kosmetyczki po zewnętrznej stronie.

 

10 10. Dół podszewki zszywamy zostawiając na środku ok 5 cm otwór do wywinięcia na prawą stronę.11 11. Bierzemy się za narożniki – składamy materiał tak, aby szwy stanowiły prostą linię. Przeszywamy 2-3 razy, dla wzmocnienia.

1212. Poniższy efekt chcemy otrzymać. Powtarzamy na pozostałych trzech narożnikach.

13

13. Pozostaje nam wywinąć kosmetyczkę na prawą stronę przez pozostawiony otwór:14

14. Dziurkę zaszywamy i cieszymy się gotową kosmetyczką. :)15

 

Continue Reading

szycie | Tymko | uszyłam | życie prywatne

Biało, bialutko…

By on Marzec 10

O łóżeczku już było, o kapie było, czas na pościel. Wczoraj wieczorową porą, kiedy Tymek już smacznie spał, zabrałam się do pracy.

Uwielbiam białą pościel! Tymek też taką musiał mieć, a w związku z tym, że kołderkę mamy niewymiarową poszewkę uszyłam sama.  Wiadomo, praca ekspresowa, roboty dużo nie było.3

Po uszyciu pomyślałam, że może jakiś akcencik? Wyjęłam flamastry do tkanin i narysowałam kilka iksów. Od razu efektowniej co? ;)

 

1

Lubię takie szycie – szybki efekt, użyteczne i przede wszystkim dokładnie tak jak sobie wymyśliłam. :)

Continue Reading

narzuta | szycie

Tymoszkowy pledzik.

By on Luty 4

Dostałam przykaz odpoczynku, ale nosi mnie strasznie. Żeby zająć czymś ręce powstał pled – mata.
Wczuwam się pomału w męskie klimaty – autka, rakiety, pociągi ;)

i detale:

wymiary to 90×120 cm czyli całkiem słusznych rozmiarów. Użyliśmy podwójnej ociepliny dzięki temu mata wyszła cudnie puchata :) Aplikacje cały czas dzielnie ćwiczę i dałam radę z pikowaniem! To już normalnie wyczyn roku :D
A! No i lamówkę sama zrobiłam :)

Continue Reading