wyjazdowo | życie prywatne

Idealny przepis na udany urlop!

By on Maj 18

Najlepsze przepisy to te, z niewielką ilością składników, bo trudniej coś zepsuć… ;)

Nasz przepis należy do tych idealnych – ma tylko trzy składniki:

1. Towarzystwo

2. Miejsce

3. Odpoczynek

Pierwszy składnik jest moim zdaniem kluczowy – w końcu urlop bierzemy nie tylko od pracy, ale i otoczenia – więc chcemy go spędzić w doborowym towarzystwie.

U nas nie było z tym problemu – już dawno zaplanowaliśmy odwiedziny u Gosi, Karoli i Daniela, po wakacyjnym spotkaniu u nas w Olsztynie mięliśmy gwarancję, że się dogadamy i rewelacyjnie spędzimy czas. A jak nas pysznie karmili! :)

O miejscu – Śląsk – zupełnie nam nie znany. Wyobrażałam sobie kopalnie, hałdy, szary dym i blokowiska.

Jak się zdziwiłam! Zielono, pięknie, natura na wyciągnięcie ręki, szeroki zakres rozrywek!

No i Pszczyna, która mnie oczarowała – to takie moje miasteczko – mogłabym od razu się przeprowadzić!

Odpoczynek? Czy z dzieckiem da się odpocząć w trakcie urlopu?

Jasne, że się da! Po prostu odpuściliśmy – to nic, że nie wystarczyło nam sił, żeby zobaczyć krakowski Kazimierz, pszczyńskie ogrody, czy śląskie muzeum. Nic nie szkodzi, przyjedziemy jeszcze raz!

Był za to czas na wspólne lody, odpoczynek na trawniku, spacer po lesie czy nocne rozmowy poważnych ludzi. W końcu urlop nie jest udany wtedy, kiedy odhaczymy na liście wszystkie okoliczne zabytki, a wtedy kiedy mamy czas na bycie razem, kiedy głowa ma czas odpocząć od codzienności, kiedy czujemy, że nasze wewnętrzne baterie znów się naładowały. :)

Koniec gadania, kilka fotek z tych cudownych dni. :)

IMG_20150508_103510

Pierwszy dmuchawiec w tym sezonie!

IMG_20150510_133112

Katowickie zoo – koty podobały nam się najbardziej.

IMG_20150510_135002 Rundka „Elką” i pyszne precle

IMG_20150510_142241

Chłopaki mięli niezły ubaw z przerażonej wysokością matki… ;)

IMG_20150510_155627

Tymek w kuchennym żywiole.

IMG_20150511_123432

I Pszczyna – piękna, piękna, piękna!

IMG_20150511_132729

Rabarbarowe landrynki – rewelacja :)

IMG_20150511_140652

Czil na trawce. I moja pamiątka z Mikołowa – trampki w kropki. :)

IMG_20150511_202355[1]
Pierwsza kawa Tymka – tyyyle szczęscia ze spienionego mleka ♥

IMG_20150511_200731

Mazury cud natury? Nie! Tychy! :)

IMG_20150512_102215

Pamiętajcie – Ogrodzieniec bez wózka! ;)

Jest tylko jedna smutna sprawa – kiedyś trzeba wrócić do domu…

Ale Tomasz obiecał, że w listopadzie znów gdzieś pojedziemy. :) Trzymam go za słowo!

Continue Reading

szycie | Tymko | uszyłam | życie prywatne

Biało, bialutko…

By on Marzec 10

O łóżeczku już było, o kapie było, czas na pościel. Wczoraj wieczorową porą, kiedy Tymek już smacznie spał, zabrałam się do pracy.

Uwielbiam białą pościel! Tymek też taką musiał mieć, a w związku z tym, że kołderkę mamy niewymiarową poszewkę uszyłam sama.  Wiadomo, praca ekspresowa, roboty dużo nie było.3

Po uszyciu pomyślałam, że może jakiś akcencik? Wyjęłam flamastry do tkanin i narysowałam kilka iksów. Od razu efektowniej co? ;)

 

1

Lubię takie szycie – szybki efekt, użyteczne i przede wszystkim dokładnie tak jak sobie wymyśliłam. :)

Continue Reading

książki

„Dłoń” (8/52)

By on Luty 21

Czytanie mnie ostatnio tak pochłonęło, że czytam, czytam, czytam, co chwilę znoszę do domu kolejne książki. Doszłam do etapu, że trzeba zamontować kolejną półkę na książki bo stosy na szafkach i parapecie utrudniają życie i grożą zawaleniem.
W ubiegły weekend wybraliśmy się pociągiem do Torunia, na dworzec dotarliśmy chwilę przed czasem, więc znalazłam moment na mini zakupy książkowe.
W moje ręce wpadła „Dłoń”.
Okazała się na tyle porywająca, że przeczytałam ją w trakcie jazdy.

Książka jest o inności. Bohater rodzi się bez dłoni. Jako małe dziecko nie odczuwa inności, dopiero wczesne lata szkolne uświadamiają mu, że różni się od kolegów. Przyczynia się do tego również druga narratorka – dłoń, której nie ma, ale jednak jest. Żyje w podświadomości chłopaka i tylko czeka by móc zawładnąć jego życiem.
Kreacja pobocznych postaci – rodziców, ciotki, kolegów z klasy, pierwszej dziewczyny czy obcych ludzi poznanych na plaży – każdy na swój sposób radzi sobie z kalectwem głównego bohatera.

Choć książka porusza trudne tematy, bije optymizmem, lekkim humorem.
Przeczytałam z wielką przyjemnością. Książka pomogła mi uświadomić mój stosunek do inności.

Continue Reading

spotkanie | życie prywatne

Szalony czas.

By on Luty 18

Będąc pewna, że kończę duże zamówienie i mając trochę wolnego czasu podjęłam się organizacji spotkania BlogiWeekend. Miałam być współorganizatorem, zostałam jednak sama.
Od dłuższego czasu to temat, który całkowicie mnie pochłania. Codziennie wysyłam kilkadziesiąt maili, obdzwaniam różne instytucje, planuję zajęcia, układam plan posiłków, organizuję sponsorów i ogarniam sprawy, o których wcześniej nawet by mi się nie śniło.
Czuję z jednej strony niezwykłą radość, bo lubię być w wirze wydarzeń, lubię planować, jednocześnie ręce trzęsą mi się ze zdenerwowania, czy aby przypadkiem nie umknęła mi jakaś ważna sprawa. Zdecydowanie muszę łykać magnez! ;)
Wiem, że na spotkaniu będzie rewelacyjnie dzięki uczestnikom, mam nadzieję, że podołam organizacyjnie i to będzie impreza jakiej nie widział nikt! ;)

Wybaczcie mi tymczasową nieobecność, po prostu po wystukaniu 100 maila wieczorem nie jestem w stanie sklecić już porządnie zdania. Mam nadzieję, że przyszły tydzień przyniesie już powoli spokój, a ja wrócę do trybu slow-life!

Continue Reading

niedzielne inspiracje

Niedzielne inspiracje – pięć miejsc, które musisz zobaczyć w Toruniu.

By on Luty 15

W związku, z tym, że spędzamy rodzinny weekend w Toruniu postanowiliśmy się z Wami podzielić naszymi ulubionymi miejscami :)

Pierwszym miejscem, które odwiedzamy zaraz po przyjeździe to fontanna Flisaka. Na powitanie głaszczemy każdą żabę i szczerze wierzymy, że spełnią nasze marzenie.

Całe popołudnie zaplanujcie na wizytę w Centrum Nowoczesności „Młyn Wiedzy”, w której nauka jest przemycana za pomocą dobrej zabawy.

*

Jeśli planujesz wieczorny spacer to na drugą stronę Wisły. Przepiękna panorama Gotyku na dotyk.

*

I lokalny rarytas – piekarnia, do której warto przywędrować po chleb na śniadanie. A stojąc w kolejce można zerknąć na zaplecze, gdzie na naszych oczach powstają kolejne bochenki. Polecamy najbardziej prawdziwy razowiec na zakwasie. Podmurna 99.

*
I ostatnie miejsce – raj dla łasuchów. Królestwo piernikowe. Sklep firmowy Toruńskich Pierników to nasz stały punkt wycieczki, zawsze wychodzimy załadowani pysznościami na najbliższe dni.
*
I koniecznie zajrzyjcie do Manufaktury Cukierków. :)

A Wy znacie Toruń? Polecicie nam jeszcze jakieś ciekawe miejsca?

Continue Reading

książki

36 tydzień (7/52)

By on Luty 14

Pierwszy kryminał w tym roku. I bardzo dobry. Na tyle dobry, że bałam się po zmroku wyjść sama z domu. Na tyle dobry, że choć na początku wyczułam podejrzanego, to autorka na tyle igrała z moimi odczuciami, że zakończenie mnie zadziwiło, że to jednak on stał za wszystkim.

Historia porwania młodej ciężarnej kobiety. Dramat najbliższych – męża i córki, ciężarnej przyjaciółki. A do tego przystojny policjant, dziwaczny dziennikarz i sama zaginiona, zamknięta w ciemnej piwnicy.

Tak bardzo się wciągnęłam, że w czasie kiedy nie czytałam książki zastanawiałam się co robi Tobby, Johana, jak sobie radzą ze stratą najbliższej osoby.

Zakończenie nieco mnie rozczarowało, książka nie skończyła się ani dobrze, ani źle. Doczytałam już jednak, że jest kontynuacja, więc muszę koniecznie po nią sięgnąć.

Continue Reading

życie prywatne

Babski tłusty czwartek w środę.

By on Luty 11

Po wspólnej udanej akcji z piernikami nie mogłyśmy przegapić Tłustego Czwartku i wspólnego pieczenia faworków. Co prawda utworzyła się mini frakcja pączkowa, jednak  ograniczenie czasowe zmusiło nas do ustąpienia i wszystkie zgodnie zrobiłyśmy faworki. ;)

Uczciwy podział obowiązków? 

No przecież umyłam ręce!

Czysta perfekcja.

I do oleju.

Praca zespołowa.

Nie żałuj tego cukru pudru!

Córka młynarza? A może cukiernika? ;)

Mniam, mniam!

Czysta radość!

No dobra, skończ już z tymi zdjęciami! ;)

Jak zwykle niezawodnym Fotografem była Alicja. Jak zwykle była kupa śmiechu i dobrej zabawy.
Tylko co? Na Wielkanoc wspólnie jaja malować będziemy? ;)

Continue Reading

życie prywatne

Czarna seria.

By on

Poniedziałek okazał się dla nas mało szczęśliwy.
Zaczęło się od tego, że Tomek zaspał do pracy, w tym pośpiechu pewnie wstał lewą nogą i stąd cały dzień pechowy.

Tomek pobiegł do pracy, my zajęliśmy się swoimi sprawami. Na szczęście szybko uwinął się ze swoimi obowiązkami i chwilkę po południu dołączył do nas.
Ja usiadłam do szycia, chłopaki zajęli się męskimi sprawami (obiad i tym podobne). W pewnym momencie okazało się, że wywaliło nam korki. Tymek bawił się włącznikiem lampki i poszło zwarcie. ;)
Po obiedzie był czas na drzemkę Tymka, tak się złożyło, że dołączyliśmy. Obudziłam się z dziwnym poczuciem, że o czymś zapomniałam!
No tak! Wizyta u okulisty! Umówiłam się na kontrolę wzroku, przy okazji zapisałam Tomka, zawsze miał dobry wzrok, ale skontrolować nie zaszkodzi.
Weszłam pierwsza do gabinetu, pani doktor potwierdziła moje przeczucia – wzrok się pogorszył, okulary do wymiany. Po mnie do gabinetu wszedł Tomek, a ja z Tymkiem zajęłam się wyborem oprawek.  Po dłużej chwili Tomek z posępną miną wychodzi i oznajmia, że on też musi kupić okulary… Wyobraźcie sobie moją minę. I tak portfel smutny, że moje okulary trzeba wymienić a tu dodatkowo druga para. Pogodzeni z losem wybraliśmy najpiękniejsze oprawki, jaki były w salonie, a potem skoczyliśmy po szybkie zakupy.
W trakcie zadzwoniłam do mamy obgadać sprawę okularów i po skończonej rozmowie włożyłam telefon do kieszeni. Po chwili się pochyliłam, a komórka wysunęła mi się na podłogę.
Ekran mi pękł! Nie zmartwiłam się szczególnie, bo w ramach ubezpieczenia mam zagwarantowany nowy telefon, smutek dopadł mnie dopiero w domu, kiedy okazało, że nie mogę zgrać zdjęć i filmów z telefonu na komputer, bo trzeba to zatwierdzić dotykając nieaktywnego już wyświetlacza… :(

Myślicie, że to koniec? A nie!
Po powrocie do domu odkryliśmy, że Tymek obudził się chwilę przed nami i nożycami krawieckimi poprawił wygląd swoich dwóch bluz i kuchennej ścierki…!

Continue Reading