Nie ma głupich pytań?

W wakacje zamieniam się w mamę dwójki. Przybywa do nas moja chrześnica „na wypoczynek”. ;) I tak sobie myślę, że z tą dwójką, która odlicza dni do spotkania (N. nawet przygotowała sobie kalendarz, w

Przeczytane w maju

Hm, piszę w połowie czerwca, postęp w stosunku do poprzedniego miesiąca. Za to pisania nie będzie za dużo, bo czytania nie było prawie w cale. 36/52 Polowanie na motyle Krystyna Mirek O motylach w

Ucieczki!

Czas mierzymy ostatnio weekendami. W tygodniu brakuje nam czasu, żeby pobyć we troje na spokojnie bez pośpiechu – najczęściej po prostu wymieniamy się Tymkiem i pracą. Ale kiedy zbliża się sobota świat nam zwalnia.

Przeczytane w kwietniu.

Maj mi gna jak szalony, więc i czasu jakoś tu przyjść i zameldować zabrakło, że o czasie na czytanie nie wspomnę…! Zaległe podsumowanie kwietnia: 30/52 Zwilczona Adrianna Trzepiota – debiutancka powieść mojej koleżanki ze

Ośmiorniczki dla wcześniaków.

W internecie hejt wylewa się szerokim strumieniem – to wie każdy. Jednak w internecie są też zakątki pełne dobra i piękna. Kilka dni temu trafiłam na jeden z nich. Grupę kobiet z zapałem szydełkujących

Przeczytane w marcu.

Wracam do marca w połowie kwietnia, bo jeszcze nie uzupełniłam listy przeczytanych książek. Początek kwietnia był bardzo pracowity, bo urodziny Tymka, pierwsza impreza, którą przygotowałam na tak dużą liczbę gości. Do tego sporo pracy

Kwietniowe zabawy podwórkowe.

Zrobiło się ciepło, przyjemnie, wreszcie możemy spędzać na podwórku długie godziny. Chociaż Tymek ma trzy ulubione zajęcia, które zajmują go na godziny, czasem daje się namówić na coś innego. Prym wiedzie zabawa w piasku,

„Cześć, co słychać?” Przedpremierowa recenzja książki Magdaleny Witkiewicz

Zbliżam się do trzydziestki (wiem, wiem, formalnie jeszcze dwa lata, ale moje przyjaciółki za magiczną granicą, więc sama się tak czuję ;)). Rozmyślam o ostatnim dziesięcioleciu. Przyznam, że początek dekady to był mój czas